Anwil Włocławek zagrał w ćwierćfinale Pucharu Polski na bardzo słabej skuteczności i musiał, trzeci raz w tym sezonie, uznać wyższość Arki Gdynia. Mecz zakończył się wynikiem 80:84.
Anwil Włocławek pokazał walkę i zaangażowanie w ostatnim meczu fazy grupowej, ale mistrz Francji – MSB Sarthe Le Mans – okazał się lepszy. Rottweilery żegnają się z pucharami w tym sezonie.
Ivan Almeida wrócił do Anwilu Włocławek, Jarosław Zyskowski odleciał na parkiecie z dorobkiem 24 punktów, a Anwil Włocławek pokonał Trefla Sopot 97:85.
Anwil Włocławek stracił rytm na pięć ostatnich minut drugiej kwarty i w tym czasie UCAM Murcja wypracował sobie 20 punktów przewagi. Ostatecznie gospodarze pokonali Rottweilery 78:70.
MHP Riesen Ludwigsburg nie tylko pokonało Anwil Włocławek w jego własnej hali, ale również odrobiło straty z pierwszego meczu. Rottweilery przegrały 74:87.
Mądra i niesamolubna gra dała zwycięstwo Anwilowi na koniec pierwszej części rundy zasadniczej. Mistrz z Włocławka pokonał wicemistrzów z Ostrowa Wielkopolskiego 80:73.
Anwil Włocławek zagrał zbyt nieskutecznie w ataku i słabo w obronie, aby mógł myśleć o zwycięstwie nad Sidigasem Avellino. Włoski zespół wygrał w Hali Mistrzów 72:62.