Anwil Włocławek dobrze bronił przez trzy kwarty, ale w czwartej odsłonie gra Rottweilerów posypała się jak domek z kart. Stelmet Enea BC ZIelona Góra wygrał w Hali Mistrzów 70:57.
Niestety, piątek trzynastego okazał się pechowy dla Anwilu Włocławek. Rottweilery przegrały z Treflem Sopot na wyjeździe 78:88, choć nadal zachowują pierwsze miejsce w tabeli.
Anwil Włocławek nie wykorzystał swojej szansy i przegrał na własnym parkiecie z Kingiem Szczecin 69:74. Przed Rottweilerami jeszcze trzy szanse na wywalczenie pierwszej pozycji przed play-off.
Ivan Almeida rzucił 31 punktów, ale to było za mało na Asseco Gdynia. Goście trafili w całym meczu 18 rzutów za trzy punkty i pokonali Anwil Włocławek w Hali Mistrzów 105:92.
Anwil Włocławek zagrał tak, jak na lidera tabeli przystało. Grając z pełną koncentracją i świadomością swoich przewag, pokonał MKS Dąbrowa Górnicza 83:63.
To był mecz twardej, męskiej walki od pierwszej do czwartej kwarty. Po 40 minutach lepsi okazali się jednak koszykarze Stelmetu Enei BC Zielona Góra, którzy pokonali Anwil Włocławek 88:77.