24.05.2010 - 01:00
Tak jak przed rokiem w półfinale, tak teraz w finale koszykarze Anwilu byli o włos od wydarcia Asseco Prokomowi atutu własnego boiska. W drugim meczu serii o złoty medal przegrali co prawda 91:84, ale udowodnili, że w starciu z obrońcą tytułu walczą jak równy z równym. Teraz rywalizacja przenosi się do Włocławka, gdzie jak pamiętamy, Anwil potrafi wygrywać seriami z podopiecznymi Tomasa Pacesasa.
[ Czytaj więcej ]