Oficjalna strona Klubu Koszykówki Włocławek

Zapowiedź: Powrót do finału

Piątek, 21 Maja 2010, 1:00, Michał Fałkowski

Po twardej walce z Polpharmą Starogard Gdański Anwil Włocławek awansował do finału. To pierwszy finał włocławian od trzech sezonów, ale już dziewiąty w historii. Naprzeciwko stanie Asseco Prokom Gdynia, z który Anwil o złoty medal grał trzykrotnie. Zwyciężył raz i będzie walczył o wyrównanie bilansu.

Po twardej walce z Polpharmą Starogard Gdański Anwil Włocławek awansował do finału. To pierwszy finał włocławian od trzech sezonów, ale już dziewiąty w historii. Naprzeciwko stanie Asseco Prokom Gdynia, z który Anwil o złoty medal grał trzykrotnie. Zwyciężył raz i będzie walczył o wyrównanie bilansu.
Od sezonu 1998/1999 klub z Włocławka przez osiem następnych lat tylko dwukrotnie nie znalazł się w finale mistrzostw Polski. Ostatni raz w najważniejszej fazie sezonu włocławianie gościli w 2006 roku, by na trzy lata oddać to miejsce Turowowi Zgorzelec. Tym razem Anwil ponownie zagra w finale Mistrzostw Polski i będzie to już dziewiąta potyczka o złoto tego zespołu. Powodzeniem zakończył się tylko jeden sezon – 2002/03, wówczas też o najcenniejszy kruszec walczyły drużyny Anwilu i Prokomu.

Mimo, że finał dla Włocławka to nie nowość, to dla wielu jego zawodników będzie to pierwsze takie wydarzenie w karierze. - Dotychczas to największy sukces w mojej karierze, bowiem jeszcze nigdy nie udało mi się awansować do finału. Mam jednak nadzieję, że szybko tę poprzeczkę podniosę o jeden stopień wyżej, gdyż cały czas walczymy o złoto – mówi Krzysztof Szubarga, rozgrywający Anwilu Włocławek.

- Oprócz Andrzeja Pluty to dla każdego z nas jest to pierwszy finał w karierze. Atmosfera w zespole jest świetna. Bardzo cieszymy się z tego, co już udało nam się osiągnąć, a osiągnęliśmy nie mało. Tak, jak trener Griszczuk przed sezonem powiedział, że bierze pod swoje skrzydła młode wilki głodne sukcesu, tak wydaje mi się, że trafił z tym stwierdzeniem w dziesiątkę – dodaje koszykarz.

Zawodnicy Anwilu wiedzą, że aby zdobyć złoto będą musieli wspiąć się na szczyty swoich umiejętności. Nie tylko dlatego, że Asseco Prokom Gdynia to najlepszy zespół sezonu zasadniczego, mistrz Polski z ostatnich sześciu lat i uczestnik ćwierćfinału Euroligi, ale głównie z powodu swojego uszczuplonego składu. Do tej pory to Anwil rywalizował z drużynami mającymi problemy kadrowe. W półfinale pech dosięgnął jednak Andrzeja Pluty, kapitana Anwilu, który doznał skręcenia stawu skokowego z naderwaniem torebki stawowej i nadciągnięciem więzadła strzałkowego.

- Dla nas to ogromna strata. Andrzej to bardzo doświadczony gracz, kapitan zespołu, który w ostatnim czasie złapał bardzo dobrą formę. Z nim w składzie byłoby nam dużo łatwiej, ale musimy jednak grać dalej, nie oglądać się wstecz – dodaje trener Anwilu, Igor Griszczuk.

- Niestety w półfinale kontuzji doznał Andrzej Pluta. Niemniej jednak mamy zastępcę dla naszego kapitana. Kamil Chanas pokazał w Starogardzie Gdańskim, że również można na niego liczyć, więc nawet jak przyjdzie nam grać bez Andrzeja całą serię to na pewno będziemy walczyć – tłumaczy Szubarga. - Ja zawsze byłem zmiennikiem Andrzeja Pluty, co sprawia, że w tej sytuacji postaram się pomóc drużynie, tak aby brak naszego podstawowego snajpera nie był zbyt widoczny – mówi Kamil Chanas.

Rozpoczynający się w weekend finał będzie pierwszym dla trenera Anwilu, Igora Griszczuka w roli szkoleniowca. Jako zawodnik Griszczuk grał w pięciu finałach. Jako trener tylko dwukrotnie rywalizował o medale i z każdej z tych potyczek wychodził zwycięsko: w 2006 roku brąz z Czarnymi i w 2009 brąz z Anwilem. - Cieszę się, że mi się to udało. Ja zawsze walczę o najwyższe cele. Aby dokonać tych wszystkich rzeczy potrzeba było wykonać sporą pracę. Teraz jest podobnie. Trenerzy i zawodnicy robią to co do nich należy, odpowiednio się motywują i są efekty – tłumaczy Griszczuk.

Po przeciwnej stronie stanie jednak jeszcze bardziej utytułowany rywal. Tomas Pacesas ma już na swoim koncie osiem tytułów mistrza Polski. Sześć zdobył z Prokomem i po jednym z Anwilem i Śląskiem. A biorąc po uwagę mistrzostwo Rosji tuż przed przybyciem do Polski to szkoleniowiec Asseco Prokomu Gdynia walczy o swój dziesiąty mistrzowski tytuł z rzędu! Pacesas brał udział także we wszystkich dotychczasowych finałach pomiędzy Anwilem i Prokomem. Łącznie zagrał w 17 meczach finałowych tych drużyn (6 dla Anwilu, 11 dla Prokomu).

To tylko dodaje emocji i kolorytu całemu finałowi. - Z mojej strony nie będzie żadnej motywacji. Chłopaki wiedzą co mają grać. To już jest finał i sama gra w nim wyzwala ogromną motywację – mówi Griszczuk. -  Dla mnie to pierwszy finał, więc z czasem adrenalina będzie coraz większa. Szczerze mówiąc to już nie mogę się doczekać początku rywalizacji – kończy Szubarga.

Terminarz finału:

Mecz 1: 22 maja (sobota), godz. 13.15 - Gdynia
Mecz 2: 24 maja (poniedziałek), godz. 18.00 - Gdynia
Mecz 3: 27 maja (czwartek), godz. 18.00 - Włocławek
Mecz 4: 29 maja (sobota), godz. 20.00 - Włocławek
Ew. mecz 5: 1 czerwca (wtorek), godz. 19.15 - Gdynia
Ew. mecz 6: 4 czerwca (piątek), godz. 18.00 - Włocławek
Ew. mecz 7: 7 czerwca (poniedziałek), godz. 18.00 - Gdynia


Asseco Prokom Gdynia i Anwil Włocławek w finałach:

Finały: 3 (2002/2003, 2004/2005, 2005/2006)
Bilans: 2-1 dla Asseco Prokomu

Bilans bezpośrednich meczów: 10-7 dla Asseco Prokomu
W hali Asseco Prokomu: 5-4 dla Asseco Prokomu
W hali Anwilu: 5-3 dla Asseco Prokomu

Najwięcej występów w tych finałach:
Tomas Masiulis - 17 meczów
Tomas Pacesas - 17 (6 dla Anwilu, 11 dla Prokomu)
Goran Jagodnik - 16
Darius Maskoliunas - 12
Filip Dylewicz - 11
Istvan Nemeth - 11
Adam Wójcik - 11
Gatis Jahovics - 11
Ed Scott - 11
Jeff Nordgaard - 11 (6 dla Anwilu, 5 dla Prokomu)

Najlepiej punktujący w tych finałach:
Goran Jagodnik - 227 punktów
Adam Wójcik - 157
Tomas Masiulis - 109
Jeff Nordgaard - 109 (75 dla Anwilu, 34 dla Prokomu)
Filip Dylewicz - 98
Ed Scott - 97
Istvan Nemeth - 93
Tomas Pacesas - 90 (35 dla Anwilu, 55 dla Prokomu)
Joe Crispin - 81
Gatis Jahovics - 77

Najskuteczniejsi tych finałów:
Adam Wójcik - 14,27 punktów na mecz
Goran Jagodnik - 14,18
Joe Crispin - 13,5
Joe McNaull - 12,8
Michał Ignerski - 11,8
Armands Skele - 11,6
Andrzej Pluta - 11,2
Christian Dalmau - 11,0
Jiri Aťidek - 10,6
Jeff Nordgaard - 9,9