30.12.2008 - 01:00
Choć Łukasz Koszarek mógł rzutem za trzy w ostatniej sekundzie odmienić losy pojedynku z Asseco Prokomem, to o porażce 68:65 zadecydowała fatalna skuteczność graczy Anwilu z linii rzutów osobistych. Aťadna z 4 takich prób w końcówce nie przyniosła korzyści punktowej i osłabieni brakiem Marko Brkicia goście musieli zejść z parkietu pokonani.
[ Czytaj więcej ]