08.12.2012 - 01:00
Trzy minuty przed końcem meczu Anwilu Włocławek z AZS Koszalin gospodarze prowadzili 60:56, ale kilka błędów pod rząd spowodowało stratę, której nie udało się już odrobić. Zadanie dodatkowo uniemożliwiły fatalnie wykonywane rzuty osobiste i Anwil przegrał 64:66. Plus dla kibiców za liczne przybycie i głośny doping w zaciętej końcówce.
[ Czytaj więcej ]