Oficjalna strona Klubu Koszykówki Włocławek

Pierwszy przystanek europejskiego marszu

Poniedziałek, 14 Października 2019, 15:28, Sebastian Falkowski

Europejskie puchary czas zacząć! Anwil Włocławek zainauguruje nowy sezon Basketball Champions League z niemiecką ekipą Rasta Vechta. Rottweilery chcą rozpocząć rozgrywki z impetem.

TŁO: Zeszłoroczne zmagania w koszykarskiej Lidze Mistrzów były dla Anwilu solidnym przetarciem. Po wieloletniej nieobecności na europejskich parkietach wszyscy mogli się przekonać z bliska, jak dziś wygląda rywalizacja i na co trzeba zwrócić większą uwagę, np. przy budowie składu. Pozyskane doświadczenia trener Igor Milicić i jego sztab zamierzają przekuć w lepszy wynik. Mistrzowie Polski zaliczyli w Energa Basket Lidze fenomenalny start i wszyscy życzą sobie, by w Basketball Champions League udało się to powtórzyć.

RYWAL: Najbliżsi przeciwnicy Anwilu to rewelacja poprzedniego sezonu ligi niemieckiej. RASTA jako beniaminek dotarła aż do półfinału, ostatecznie kończąc rozgrywki na czwartej pozycji. Mimo braku medalu, w ogólnym rozrachunku rezultat uznano za świetny, dużo lepszy niż włodarze klubu marzyli. Sukces spowodował, że drużynę zgłoszono do rozgrywek europejskich. Sielanka nie mogła jednak trwać wiecznie. W obecnym sezonie sytuacja koszykarzy z Vechty się pogorszyła. Nie są już nieznaną ekipą, której styl zaskakuje, a co więcej, jej najważniejsi gracze sprzed roku zmienili barwy klubowe. Spowodowało to, że aktualnie RASTA okupuje w tabeli rodzimej ligi ostatnie pozycje, z trzema porażkami w czterech meczach; nie poradziła sobie też w Pucharze Niemiec. Niektórzy mogliby powiedzieć, że w takim układzie pokonanie rywali będzie dla włocławian oczywistością, ale trzeba zachować ostrożność w osądach. Europejskie puchary mogą wyzwolić w zawodnikach dodatkowe pokłady energii i w pierwszym spotkaniu grupowym nie można nikogo zlekceważyć.

ZESPÓŁ: Tak jak wspomnieliśmy, w niemieckim zespole nie ma już zawodników, którzy w znacznej mierze stanowili o jego jakości przed rokiem (CZYTAJ WIĘCEJ TUTAJ). Nie znaczy to jednak, że nie ma graczy potrafiących wspiąć się na wysoki poziom. Jeden z nich to Steve Vasturia. Amerykanin jak do tej pory zdobywa średnio 13 oczek, 3,5 zbiórki i 5,5 asysty na mecz. Jak na obwodowego słabo radzi sobie na dystansie – trafił tylko pięć prób z 20 za trzy. Lepiej w tym aspekcie wygląda Trevis Simpson (40% skuteczności). Jeśli spojrzymy na zdobycze, to rzucający wypada tu jednak nieco gorzej od swojego kolegi, z 11,3 punktu na mecz. Warto będzie też zwrócić uwagę na Ishmaila Wainrighta. Skrzydłowy dysponuje sporą siłą i lubi kończyć akcje z góry – przypuszczamy, że jego starcia z Rickym Ledo będą wyglądać imponująco.

Przewidywana pierwsza piątka: Maximilian DiLeo – Steve Vasturia – Trevis Simpson – Ishmail Wainright – Michael Kessens

STATYSTYKA: Anwil i Rasta różnią się, co jasne, pod kilkoma względami. Najbardziej w oczy rzuca się średnia zdobywanych punktów. Oczywiście, żeby porównanie miało sens, trzeba by uwzględnić specyfikę lig, w których występują oba zespoły i klasę rywali, z którymi się mierzyły. Pozwólmy sobie jednak tym razem pominąć rozbudowaną analizę i skupić się wyłącznie na liczbach. Rottweilery w lidze zdobywają średnio 99,7 oczka na mecz. Koszykarze z Vechty – 71,3. Włocławianie lepiej rzucają za trzy – 40,2% na spotkanie przy 29,1% u rywali. Można więc zakładać, że jeśli powstrzyma się przeciwników bliżej kosza, czyli tam, gdzie czują się lepiej, zwycięstwo będzie na wyciągnięcie ręki.

CZAS I MIEJSCE: RASTA Dome w Vechcie, wtorek 15 października o godz. 20:00. Transmisję telewizyjną przeprowadzi Eurosport 2, zapraszamy także do Radia Rottweilery.