Oficjalna strona Klubu Koszykówki Włocławek

Z kim gramy? Niemiecka ciekawostka

Poniedziałek, 14 Października 2019, 10:18, Michał Fałkowski

Jeszcze latem powstały dwa odcinki o AEK-u Ateny i Hapoelu Jerozolima, czas na najbliższego przeciwnika BCL. Przedstawiamy niemiecką rewelację, RASTA Vechta.

T.J. Bray odszedł do Bayernu Monachium, Austin Hollins wybrał grę dla Zenitu Sankt Petersburg, zaś Seth Hinrichs podpisał kontrakt z ratiopharmem Ulm. Dodatkowo, innego pracodawcy zdecydował szukać także Tyrone Nash (ostatecznie nie podpisał jeszcze nigdzie umowy), więc śmiało można pokusić się o stwierdzenie, że tamten zespół, który w poprzednim sezonie był rewelacją Bundesligi – jako beniaminek zajął 4. miejsce, w ćwierćfinale pokonał wielkie Brose Bamberg – stracił najważniejsze ogniwa.

Hollins, Bray i Hinrichs byli kolejno pierwszym, drugim i trzecim strzelcem zespołu (odpowiednio: 16,5; 15,6 i 12,9 punktu), zaś Nash – piątym (10).

36-letni trener Pedro Calles (w Vechcie od 2015 roku, najpierw w roli grającego asystenta) stanął więc przed nie lada wyzwaniem: znaleźć następców i jednocześnie liderów drużyny, która w błyskawicznym tempie przeistoczyła się z niemieckiego drugoligowca w uczestnika europejskich pucharów. Aby jednak nie trzeba było budować na całkowicie spalonej ziemi, Calles pozostawił w składzie kilku istotnych graczy.

Joshua Young to jeden z najważniejszych żołnierzy hiszpańskiego trenera. Dla RASTY gra od 2017 roku, pamięta więc jeszcze czasy, gdy drużyna walczyła (i wywalczyła) mistrzostwo na zapleczu Bundesligi. 31-letni amerykański rozgrywający w poprzednim sezonie świetnie poradził sobie w ekstraklasie – ponad 12 punktów i blisko trzy asysty.

Poza nim, w Vechcie zostali: playmaker Maximilian DiLeo, swingman Luc Van Slooten (latem romansował z Bayernem Monachium, który to wystawił go do gry w turnieju Adidasa), skrzydłowi Robin Christen i Michael Kessens oraz środkowy Philipp Herkenhoff. Wszyscy ci koszykarze byli graczami szerszej rotacji i to pewnie nie zmieni się w rozpoczętych rozgrywkach.

Zmienili się jednak liderzy. Czy równie udanie zastąpią wcześniejszych? Póki co bilans 1:3 w niemieckiej lidze pokazuje, że mogą być z tym problemy, lecz na konkluzję przyjdzie jeszcze czas.

Amerykanin Steve Visturia to obecnie kluczowa postać backcourtu Rasty. 24-latek jest absolwentem uczelni Notre Dame, wypatrzonym następnie przez scoutów Alby Berlin, w ostatnim sezonie grającym w hiszpańskim drugoligowcu Palencia Baloncesto, gdzie był liderem absolutnym (15,9 punktu, 5,4 zbiórki, 3,4 asysty). W dotychczasowych meczach Bundesligi potwierdza swoje umiejętności i notuje 13 punktów, 5,5 asysty i 3,5 zbiórki.

Visturia stanowi razem bardzo groźny obwód strzelców wraz z Youngiem oraz Trevisem Simpsonem (11,3 punktu, 40 procent za trzy). 28-latek grał już w Grecji, Finlandii, Francji i na Węgrzech, a ostatnie sezon spędził we włoskim drugoligowcu Udine, gdzie – podobnie jak Visturia – był najlepszym strzelcem (16 punktów, 3,9 zbiórki). Wszyscy ci zawodnicy to nominalne dwójki, które jednak trener Calles ustawia także na innych pozycjach. Young gra także jako rozgrywający, Visturia i Simpson jako niscy skrzydłowi.

Drugie ligi to kierunek chyba celowo obrany przez hiszpańskiego headcoach RASTY. Obok Visturii i Simpsona, w tym gronie należałoby jeszcze wymienić Ishmaila Wainrighta, który rok temu grał jeszcze w drugoligowy Falcon Norymberga, ale średnie 9,3 punktu oraz 6,5 zbiórki pozwalają mu znaleźć miejsce w ekstraklasie.

Wśród nowych nabytków RASTY znajdują się jeszcze: skrzydłowy Kamari Murphy (7,8 punktu i 4,3 zbiórki), dla którego to pierwszy kontakt z Europą po występach w NCAA i G-League oraz jedyny rodak trenera, Sergi Garcia. 22-latek otrzymuje sporo minut (24), ale póki co ma problem odnaleźć się w nowym otoczeniu – tylko 35 procent za dwa i 18 za trzy przy średniej 7,3 punktu to niewiele. Tytułem uzupełnienia składu – pozyskany z Telekomu Bonn Jarelle Reischel to póki co zawodnik głębokiej rezerwy. Gra tylko siedem minut w meczu.

Słowem – póki co RASTA to ekipa, która z ciekawostki zmieniła się w niewiadomą. Nikt nie wie czy zeszłoroczny wynik to efekt wybuchu geniuszu, który da początek pięknej historii na miarę – nawet – walki w Europie, czy jednak będzie to wybuch jak kometa, efektowny, acz krótki. Zawodnicy obecnej kadry nie mają wielkich nazwisk, ale czy Hollins, Bray albo Hinrichs mieli? Nie. Albo grali w przeciętnych ligach (Hollins – fińskiej, Hinrichs – drugiej niemieckiej), albo przeciętnych zespołach (Bray – Kolossos Rodos). Dodatkowo, warto pamiętać, że rok temu RASTA również zaczęła sezon od trzech porażek, a co było potem – każdy niemiecki kibic wie do dziś, szczególnie pamiętają o tym w Bambergu.

RASTA VECHTA

Rok założenia: 1979

Barwy: pomarańczowo-czarne

Hala: Rasta Dome (3140 miejsc)

Sukcesy:  mistrzostwo drugiej ligi ProA (2 – 2013, 2018), wicemistrzostwo drugiej ligi ProA (1 – 2016)