Jak dobrze rozpocząć weekend? Najlepiej przyjść do Hali Mistrzów i wziąć udział w widowisku, jakie stworzą Anwil Włocławek i PGE Turów Zgorzelec. Obie drużyny mają szansę na zajęcie fotela lidera TBL po rundzie zasadniczej, a piątkowy mecz może je do tego celu znacząco przybliżyć. Stawka jest więc niebagatelna.
Jak dobrze rozpocząć weekend? Najlepiej przyjść do Hali Mistrzów i wziąć udział w widowisku, jakie stworzą Anwil Włocławek i PGE Turów Zgorzelec. Obie drużyny mają szansę na zajęcie fotela lidera TBL po rundzie zasadniczej, a piątkowy mecz może je do tego celu znacząco przybliżyć. Stawka jest więc niebagatelna.
Jeśli w piątek Anwil pokona PGE Turów, to zrówna się z nim punktami i o ostateczne miejsce po fazie zasadniczej walczyć będzie w korespondencyjnym pojedynku. Włocławianom do rozegrania pozostaną mecze z AZS Koszalin, Siarką Jezioro Tarnobrzeg i AZS Politechniką Warszawską. Wicemistrz Polski zmierzy się z kolei z Treflem Sopot, Energą Czarnymi Słupsk, AZS Politechniką Warszawską i Polpharmą Starogard Gd. Jak nietrudno zauważyć, Anwil będzie miał hipotetycznie słabszych rywali i dlatego mecz z PGE Turowem wydaje się być dla niego kluczowy. Wobec ciężkiego finiszu Trefla i Energi Czarnych, optymistyczny scenariusz, zakładający nawet zajęcie 1. miejsca, zależeć będzie właśnie od najbliższego meczu w Hali Mistrzów.
Spotkanie z wicemistrzem Polski, którego Anwil nie może pokonać od prawie 2 lat, obfitować będzie w ciekawe pojedynki indywidualne. Kibice już mogą ostrzyć sobie zęby na rywalizację walecznego Nicka Lewisa z najlepszym skrzydłowym ligi, Danielem Kickertem. Co ciekawe, obaj panowie poznali się dużo wcześniej zanim trafili do polskiej ligi. – Już w Collegu mieliśmy okazję grać przeciw sobie. Daniel był gwiazdą St. Mary’s, a ja zawsze starałem się odgryźć mu za wszystkie punkty zdobyte przeciw mojemu San Diego. Teraz nasza rywalizacja przeniosła się do TBL i mam nadzieję, że tutejszym fanom też się spodoba. Daniel to świetny skrzydłowy i próby zatrzymania go zawsze są widowiskowe, więc chyba warto to obserwować – mówi Nick Lewis.
Rywalizacja w NCAA, to nie jedyne co łączy Kickerta z Lewisem. Obaj skończą w tym roku 29 lat, obaj mierzą 207 cm, obaj starają się godzić grę blisko kosza z wyjściami na obwód i rzutami z dystansu. Zarówno Australijczyk jak i Amerykanin nie zaczynają meczów w pierwszej piątce. Później jednak Kickert spędza na parkiecie nieco więcej minut i oddaje więcej rzutów, ale na niemal identycznej skuteczności z gry (ok. 54%). W pojedynku z Anwilem, dobrą obroną, tę średnią postara się obniżyć nie tylko Nick Lewis, ale i Seid Hajrić, Lawrence Kinnard i Corsley Edwards (w zależności od pozycji, jaką Kickert zajmie na boisku). Równa forma lidera czasami jednak nie wystarcza PGE Turowowi do odnoszenia zwycięstw. Od pierwszego meczu z Anwilem jego drużyna zanotowała bilans 5-5, nieco przesłaniając chmurami udany początek sezonu.
Szczególnie bolesna dla wicemistrza Polski okazała się wtorkowa porażka z AZS Koszalin. Mistrz Andrej Urlep pokonał swojego ucznia Jacka Winnickiego i nieoczekiwanie strącił go z pierwszego miejsca w tabeli. – To oczywiście może trochę podciąć skrzydła naszym rywalom. Na pewno będą czuli na sobie dużą presję, by nie przegrać drugiego meczu w tym tygodniu. To jednak nie jest zmartwienie Anwilu, my musimy poprawić się po naszym ostatnim nieudanym meczu. W Hali Mistrzów przegraliśmy tylko raz, więc mamy powody by czuć się tutaj mocni – zapowiada Nick Lewis.
Zespół Anwilu przygotowuje się do starcia z PGE Turowem w pełnym składzie. Z drużyną normalnie trenują Lorinza Harrington i Seid Hajrić. Tuż po Meczu Gwiazd dołączyli również Dardan Berisha, Krzysztof Szubarga i Corsley Edwards. Ten ostatni ujawnia, że piątkowy mecz potraktuje szczególnie serio. – Lubię wyzwania, a takim jest rewanż na drużynie wicemistrza Polski. Zawsze staram się dawać z siebie wszystko, ale gdy dochodzi do meczów z najtrudniejszymi rywalami, to wyzwalam z siebie jakieś dodatkowe siły.-
Mecz Anwilu z PGE Turowem będzie jednym z tych, które w bezpośredni sposób wpłyną na końcowy układ tabeli. Jak zawsze, gdy do Włocławka przyjeżdża ten rywal, zapowiadają się wielkie emocje i twarda gra przez 40 (a nie raz i więcej) minut. Wkład w końcowy wynik mogą mieć nie tylko koszykarze, ale i kibice, o czym przekonuje Nick Lewis: Drodzy fani, bądźcie z nami w tym najważniejszym meczu rundy zasadniczej. Przyjdźcie do Hali Mistrzów, stwórzcie niesamowitą atmosferę, bądźcie szaleni i wspierajcie nasze poczynania na boisku. Będziemy wam bardzo wdzięczni za każdy gorący okrzyk, za każdy przejaw wsparcia. Wspólnie możemy pokonać każdego.-
Pierwszy gwiazdek w spotkaniu Anwilu Włocławek z PGE Turowem Zgorzelec rozlegnie się w piątek o godz. 19.30. Bilety do nabycia w czwartkowej przedsprzedaży i na półtorej godziny przed rozpoczęciem meczu. Widowisko urozmaici prezentacja przy zgaszonych światłach i popisy żonglerskie, które zaprezentuje Mieszko Włodarczyk. Zapraszamy!
Spotkanie z wicemistrzem Polski, którego Anwil nie może pokonać od prawie 2 lat, obfitować będzie w ciekawe pojedynki indywidualne. Kibice już mogą ostrzyć sobie zęby na rywalizację walecznego Nicka Lewisa z najlepszym skrzydłowym ligi, Danielem Kickertem. Co ciekawe, obaj panowie poznali się dużo wcześniej zanim trafili do polskiej ligi. – Już w Collegu mieliśmy okazję grać przeciw sobie. Daniel był gwiazdą St. Mary’s, a ja zawsze starałem się odgryźć mu za wszystkie punkty zdobyte przeciw mojemu San Diego. Teraz nasza rywalizacja przeniosła się do TBL i mam nadzieję, że tutejszym fanom też się spodoba. Daniel to świetny skrzydłowy i próby zatrzymania go zawsze są widowiskowe, więc chyba warto to obserwować – mówi Nick Lewis.
Rywalizacja w NCAA, to nie jedyne co łączy Kickerta z Lewisem. Obaj skończą w tym roku 29 lat, obaj mierzą 207 cm, obaj starają się godzić grę blisko kosza z wyjściami na obwód i rzutami z dystansu. Zarówno Australijczyk jak i Amerykanin nie zaczynają meczów w pierwszej piątce. Później jednak Kickert spędza na parkiecie nieco więcej minut i oddaje więcej rzutów, ale na niemal identycznej skuteczności z gry (ok. 54%). W pojedynku z Anwilem, dobrą obroną, tę średnią postara się obniżyć nie tylko Nick Lewis, ale i Seid Hajrić, Lawrence Kinnard i Corsley Edwards (w zależności od pozycji, jaką Kickert zajmie na boisku). Równa forma lidera czasami jednak nie wystarcza PGE Turowowi do odnoszenia zwycięstw. Od pierwszego meczu z Anwilem jego drużyna zanotowała bilans 5-5, nieco przesłaniając chmurami udany początek sezonu.
Szczególnie bolesna dla wicemistrza Polski okazała się wtorkowa porażka z AZS Koszalin. Mistrz Andrej Urlep pokonał swojego ucznia Jacka Winnickiego i nieoczekiwanie strącił go z pierwszego miejsca w tabeli. – To oczywiście może trochę podciąć skrzydła naszym rywalom. Na pewno będą czuli na sobie dużą presję, by nie przegrać drugiego meczu w tym tygodniu. To jednak nie jest zmartwienie Anwilu, my musimy poprawić się po naszym ostatnim nieudanym meczu. W Hali Mistrzów przegraliśmy tylko raz, więc mamy powody by czuć się tutaj mocni – zapowiada Nick Lewis.
Zespół Anwilu przygotowuje się do starcia z PGE Turowem w pełnym składzie. Z drużyną normalnie trenują Lorinza Harrington i Seid Hajrić. Tuż po Meczu Gwiazd dołączyli również Dardan Berisha, Krzysztof Szubarga i Corsley Edwards. Ten ostatni ujawnia, że piątkowy mecz potraktuje szczególnie serio. – Lubię wyzwania, a takim jest rewanż na drużynie wicemistrza Polski. Zawsze staram się dawać z siebie wszystko, ale gdy dochodzi do meczów z najtrudniejszymi rywalami, to wyzwalam z siebie jakieś dodatkowe siły.-
Mecz Anwilu z PGE Turowem będzie jednym z tych, które w bezpośredni sposób wpłyną na końcowy układ tabeli. Jak zawsze, gdy do Włocławka przyjeżdża ten rywal, zapowiadają się wielkie emocje i twarda gra przez 40 (a nie raz i więcej) minut. Wkład w końcowy wynik mogą mieć nie tylko koszykarze, ale i kibice, o czym przekonuje Nick Lewis: Drodzy fani, bądźcie z nami w tym najważniejszym meczu rundy zasadniczej. Przyjdźcie do Hali Mistrzów, stwórzcie niesamowitą atmosferę, bądźcie szaleni i wspierajcie nasze poczynania na boisku. Będziemy wam bardzo wdzięczni za każdy gorący okrzyk, za każdy przejaw wsparcia. Wspólnie możemy pokonać każdego.-
Pierwszy gwiazdek w spotkaniu Anwilu Włocławek z PGE Turowem Zgorzelec rozlegnie się w piątek o godz. 19.30. Bilety do nabycia w czwartkowej przedsprzedaży i na półtorej godziny przed rozpoczęciem meczu. Widowisko urozmaici prezentacja przy zgaszonych światłach i popisy żonglerskie, które zaprezentuje Mieszko Włodarczyk. Zapraszamy!