Peter Lisicky nie był może jednym z najlepszych zawodników ligi, ale na pewno zostanie zapamiętany na długo dzięki swoim szalonym rzutom za trzy punkty. Amerykański obrońca specjalnie dla nas napisał krótkie wspomnienia o tym jak wspomina sezon, co podobał mu się w naszym kraju i o tym co zamierza robić w przyszłym sezonie. Zapraszamy do lektury.
”Podpisując kontrakt z Anwilem nie wiedziałem zbyt wiele o polskiej lidze. Teraz już wiem, że jest tu naprawdę zaskakująco świetny poziom. Odczułem, że jest to bardzo popularny sport w Polsce, a fani interesują się prawie wszystkim. To co mi się w polskiej lidze, a może bardziej w waszym kraju nie podobało to podróże. Nie ze względu na ich długość, ale na stan polskich dróg. Pomijając tą drobną wadę stwierdzam, że to bardzo dobra liga i dobre miejsce dla amerykańskich graczy.
Dla mojej byłej drużyny był to udany sezon. Od momentu kiedy ja dołączyłem do zespołu poczyniliśmy bardzo duży postęp. Mogliśmy zdobyć mistrzostw, mieliśmy na to spore szanse, ale tak jak już w koszykówce bywa. Mieliśmy bardzo dobry skład, nikt nie grał samolubnie. Trudno powiedzieć mi o zadowoleniu odnośnie mojej gry. Grałem już w wielu zespołach i dopiero w Anwilu byłem rezerwowym. Było to dla mnie nowe doświadczenie. W trakcie sezonu nie liczyła się dla mnie moja gra, chciałem oczywiście grać najlepiej jak mogę, ale koncentrowałem się na tym żeby zespół jak najwięcej zyskał. Jestem zadowolony, że zdecydowałem się grać we Włocławku. Cieszę się z medalu, bo świadczy on o naszej ciężkiej pracy. Nie wszyscy wiedzą ile pracowaliśmy nad naszą grą, więc zapewniam wszystkich, że bardzo dużo.
Na pewno wszystkich zawodników Anwilu będę pamiętał do końca życia. Z wszystkimi miałem dobry kontakt, z każdym spędzałem wolny czas. Chyba najlepiej rozumiałem się z Brentem, może dlatego, że obydwaj jesteśmy panami po trzydziestce. Wiele razy rozmawialiśmy na temat motywacji zespołu. Mariusa poznałem jako pierwszego, ponieważ pomagał mi we wnoszeniu bagaży do mieszkania. Razem z Gatisem oglądałem piłkę nożną, z kolei Ed pokazał mi najciekawsze miejsca we Włocławku. Większość mojego wolnego czasu spędzałem na jedzeniu i spaniu. Poza tym surfowałem po Internecie, dzięki czemu miałem kontakt z rodziną. Poznałem we Włocławku świetnych ludzi, razem jedziliśmy do Torunia, na obiady - uwielbiam pierogi! i do kina. Po zakończeniu zimy odkryłem, że we Włocławku jest bardzo dużo świetnych miejsc.
Na przyszły sezon chciałbym zostać w Europie. Bardzo polubiłem europejski styl życia. Chciałbym też grać w kraju, który leży blisko Polski żebym mógł odwiedzać Włocławek. Na razie jednak chciałbym odpocząć w Stanach Zjednoczonych. Porozmawiać z rodziną i przyjaciółmi i oczywiście przygotować się do następnego sezonu.
Na zakończenie pozdrawiam wszystkich Włocławian, nawet tych, którzy nie byli moimi kibicami.