Oficjalna strona Klubu Koszykówki Włocławek

Wielki Anwil! Straty odrobione

Sobota, 12 Stycznia 2013, 1:00, Michał Fałkowski

Anwil Włocławek kontynuuje zwycięską passę! Podopieczni Miliji Bogicevicia nie tylko pokonali Energę Czarnych Słupsk, ale również uczynili to w taki sposób, że odrobili straty z pierwszego spotkania. Mecz zakończył się wynikiem 78:57, a 25 punktów rzucił Marcus Ginyard.

Anwil Włocławek kontynuuje zwycięską passę! Podopieczni Miliji Bogicevicia nie tylko pokonali Energę Czarnych Słupsk, ale również uczynili to w taki sposób, że odrobili straty z pierwszego spotkania. Mecz zakończył się wynikiem 78:57, a 25 punktów rzucił Marcus Ginyard.

Marcus Ginyard trafił 10 ze swoich 13 rzutów z gry i zdobywając w sumie 25 oczek, poprowadził, wespół z Krzysztofem Szubargą (16 punktów i 11 asyst), Anwil Włocławek do trzeciej wygranej z rzędu. Amerykański skrzydłowy rzucił aż 11 z 21 punktów zespołu w czwartej kwarcie i trafiając ważne rzuty, przyczynił się do pokonania Energi Czarnych Słupsk taką różnicą, która pozwoliła zrekompensować przegraną w poprzednim spotkaniu z tym rywalem.

Jeszcze na początku drugiej połowy wydawało się, że goście będą równorzędnym rywalem dla „Rottweilerów” do samego końca. Po dwóch udanych akcjach Odeda Brandweina słupszczanie wyszli nawet na prowadzenie 42:37, kontynuując dobrą passę z pierwszej części spotkania, gdy, pomimo sporej zaliczki Anwilu (28:19 i 33:23), na przerwę schodzili przegrywając tylko dwoma punktami 35:37.

Jak się jednak okazało, był to tylko chwilowy zryw przyjezdnych i chwilowa dekoncentracja podopiecznych Miliji Bogicevicia – najpierw indolencję rzutową przerwał Nikola Jovanović, a następnie ważne punkty dodał Seid Hajrić. Wówczas na parkiecie był już wspomniany Ginyard, a gdy pojawił się na nim debiutujący w Hali Mistrzów Adam Łapeta, włocławianie mogli zagrać z jeszcze większym rozmachem w ataku i po dwóch trójkach Szubargi oraz Ginyarda wyszli na prowadzenie 57:46.

Trener Marius Linartas próbował sztuczek z rotowaniem składem – desygnował do gry m.in. rekonwalescenta Todda Abernethy’ego, lecz na niewiele to się zdało. Na domiar złego, litewski szkoleniowiec miał podwójny problem, bowiem w zastraszającym tempie topniała zaliczka, którą jego zespół wypracował sobie w pierwszym meczu w hali Gryfia – po asyście Szubargi do pierwszego w kontrze Ginyarda i po akcji dwa plus jeden Amerykanina włocławianie osiągnęli pułap 18 oczek przewagi (69:51).

I choć goście rzucili wszystkie swoje siły by w ostatnich czterech minutach zmniejszyć straty, rozpędzone „Rottweilery” jeszcze ją zwiększyły kończąc swój koncert mocnym uderzeniem. Dzięki temu zwycięstwu bardzo mocno przybliżyło się osiągnięcie pierwszego celu w obecnych rozgrywkach – gra w górnej szóstce. Obecnie Anwil ma już dwa punkty przewagi na Energą Czarnymi oraz przewagę punktów w bezpośrednim spotkaniu, gdyby obie ekipy na koniec sezonu zasadniczego zrównały się w tabeli.

Warto podkreślić, że choć aż 51 z 78 punktów włocławian zdobył tercet Szubarga-Ginyard-Hajrić, to wszyscy pozostali zawodnicy poza Adamem Łapetą zapisali się w statystyce punktów. Występ najwyższego koszykarza Tauron Basket Ligi też należy jednak ocenić pozytywnie – podczas jego obecności na parkiecie słupszczanie praktycznie w ogóle zrezygnowali z gry bliżej kosza, a ci, którzy zdecydowali się na takie zagranie – Marcin Dutkiewicz i Valdas Dabkus – otrzymali jasny sygnał w postaci bloków, że tego nie należy robić.

W sobotni wieczór dopisali również kibice. Nie tylko tłumnie zjawili się na meczu i świetnie dopingowali (za co podczas konferencji podziękował im trener Bogicević), ale również zaangażowali się w licytację przedmiotów przekazanych przez Anwil na WOŚP. Koszulkę z autografami wszystkich zawodników udało się sprzedać za 700 zł, a t-shirt Phoenix Suns z podpisami drużyny NBA osiągnął cenę 350 zł. Za wszystko dziękujemy i przypominamy, że trwa licytacja WYJAZDU Z DRUAťYNĄ NA MECZ DO SOPOTU!


Anwil Włocławek - Energa Czarni Słupsk 78:57 (21:15, 16:20, 19:11, 21:11)


Anwil: Ginyard 25, Szubarga 16, Hajrić 10, Weeden 9, Jovanović 6, Sokołowski 4, Boykin 3, Eitutavicius 3, Frasunkiewicz 2, Łapeta 0

Energa Czarni: Kostrzewski 17, Brandwein 7, Dabkus 7, Knutson 6, Dutkiewicz 5, Trice 5, Tomaszek 3, Abernethy 0, Nowakowski 0

SZCZEGÓŁOWE STATYSTYKI