Oficjalna strona Klubu Koszykówki Włocławek

Walczymy o podium

Środa, 13 Maja 2009, 1:00, Michał Fałkowski

- Bardzo zależy nam na zwycięstwie w Słupsku. To byłby wspaniały prezent dla kibiców, sponsorów, trenera i dla nas samych – mówi przed drugim meczem z Energą Czarnymi, Łukasz Koszarek. W przypadku zwycięstwa, na szyjach naszych koszykarzy zawisną brązowe medale.

- Bardzo zależy nam na zwycięstwie w Słupsku. To byłby wspaniały prezent dla kibiców, sponsorów, trenera i dla nas samych – mówi przed drugim meczem z Energą Czarnymi, Łukasz Koszarek. W przypadku zwycięstwa, na szyjach naszych koszykarzy zawisną brązowe medale.

Siedemnaście lat w ekstraklasie, jeden tytuł mistrzowski i siedem wicemistrzowskich – te liczby znają chyba wszyscy kibice Anwilu Włocławek. Mniej osób pamięta, że co prawda tylko jeden raz, ale wśród zdobytych trofeów należących do naszej drużyny znalazły się brązowe medale. Było to w 1995 roku, gdy przekraczając barierę 2 tysięcy punktów rzuconych w ekstraklasie, do sukcesu poprowadził włocławian Igor Griszczuk.

 

Jedenaście lat później, już jako trener, Igor Griszczuk świętował zdobycie trzeciego miejsca w polskiej ekstraklasie z drużyną Czarnych Słupsk. Po drodze, czterokrotnie przegrywał rywalizację w „małym finale” reprezentując barwy Anwilu (1996, 2002, 2004, 2007). – W naszej szatni zawisła niedawno tablica, na której wymienione są wszystkie trofea zdobyte przez Anwil. Nie miałbym nic przeciwko, żeby po środowym meczu trzeba ją było uzupełnić o „brązowy medal w sezonie 2008/2009” – mówi Marko Brkić.

 

Szanse ku temu są naprawdę duże, bo Anwil w rywalizacji do dwóch zwycięstw prowadzi 1:0, a ostatnia, wysoka wygrana sprawiła, że koszykarze gorąco wierzą, że i w Słupsku można pokusić się o zwycięstwo. Igor Griszczuk z pewnością będzie ich utwierdzał w tym przekonaniu i nie wspomni, że ostatni raz włocławianie zdobyli Halę Gryfii w styczniu 2007 roku.

 

- Nie mamy wątpliwości, że przed własną publicznością Czarni zagrają dużo bardziej agresywnie i z większym zaangażowaniem. Kluczem do zdobycia brązowych medali będzie więc zachowanie zimnej krwi i niedopuszczenie do sytuacji w której gospodarze by nas zdominowali. Chcemy przede wszystkim zatrzymać Amerykanów, bo bez ich punktów i zbiórek Czarni nie będą w stanie wygrać – nakreśla plan Anwilu Łukasz Koszarek.

 

Włocławianie na razie nie planują żadnej fiesty. Zadaniem numer jeden jest wygrać, a świętowanie miejsca na podium można zorganizować spontanicznie. Najważniejsze, żeby wybiec na parkiet z głowami wolnymi od wakacyjnych planów i sposobów uczczenia ewentualnego sukcesu. Znając umiejętności motywacyjne Igora Griszczuka i profesjonalizm wszystkich jego zawodników, możemy być pewni, że w Słupsku dadzą z siebie wszystko. W końcu, w tegorocznym play-off rozegrali już 11 spotkań i z każdego z nich mogą być dumni.

 

Mecz pomiędzy Energą Czarnymi Słupsk i Anwilem Włocławek rozpocznie się o godz 18.30. Bezpośrednią transmisję przeprowadzi Radio Gra.