Anwil musi bić się o play-off, które w przypadku włocławian nie jest jeszcze w stu procentach pewne. Energa Czarni z kolei zwycięstwem nad Asseco Prokomem zapewnili sobie miejsce w pierwszej czwórce po sezonie zasadniczym. Piątkowy mecz obu drużyn zapowiada się bardzo interesująco.
Anwil musi bić się o play-off, które w przypadku włocławian nie jest jeszcze w stu procentach pewne. Energa Czarni z kolei zwycięstwem nad Asseco Prokomem zapewnili sobie miejsce w pierwszej czwórce po sezonie zasadniczym. Piątkowy mecz obu drużyn zapowiada się bardzo interesująco.
Gdyby wyniki 20. kolejki Tauron Basket Ligi ułożyły się inaczej, niż miało to miejsce w rzeczywistości, konkretnie chodzi o mecze Energa Czarni - Asseco Prokom i Trefl Sopot - Anwil Włocławek, wtedy spotkanie Anwilu z Energą Czarnymi oprócz tradycyjnej walki o zwycięstwo miałoby jeszcze dodatkową wartość. Wówczas dzieliłaby te drużyny odległość zaledwie jednego zwycięstwa, co dawałoby włocławianom możliwość zrównania się z ekipą trenera Dainiusa Adomaitisa, a słupszczanom obawę o utratę miejsca w czwórce. Tak się jednak na pewno nie stanie.
Zwycięstwa Energi Czarnych i Trefla we wspomnianych meczach sprawiły, że pierwsza czwórka po sezonie zasadniczym jest już znana, a słupszczanie są właśnie jedną z tych drużyn, które miejsce w czołówce mają już zapewnione. - O play-off myślimy tylko pod tym względem, by zająć jak najlepszą pozycję przed rozpoczęciem tej fazy rozgrywek. Walczymy, by utrzymać trzecie miejsce i do tego potrzebne są nam jeszcze dwie wygrane, w tym ta we Włocławku. Im będziemy wyżej w tabeli, tym będzie nam po prostu łatwiej w play-off - mówi zawodnik Energi Czarnych Wojciech Szawarski.
Walka gości piątkowego meczu o jak najwyższe miejsce po sezonie zasadniczym sprawi, że zespół ten na pewno nie przyjedzie do Włocławka na wycieczkę. - Teraz sumiennie przygotowujemy się pod tego rywala, oglądamy jego mecze na wideo i analizujemy jego zagrywki. Krótka przerwa między spotkaniami spowoduje, że łatwiej będzie nam podtrzymać naszą formę z niedzieli, gdy pokonaliśmy Asseco Prokom - dodaje Szawarski.
Właśnie tym faktem, czyli pokonaniem mistrzów Polski, Energa Czarni zapewnili sobie przewagę własnego parkietu przynajmniej w pierwszej rundzie play-off. Słupszczanie zagrali świetne spotkanie z Asseco Prokomem, zwyciężając 74:71 i taki wynik może dodać drużynie trenera Adomaitisa pozytywnej energii, której po niedawnych problemach jest im jak najbardziej potrzebna.
- Czujemy się silniejsi, wyraźnie wzrosło morale w naszej drużynie. Mamy świadomość, że jesteśmy w stanie pokonać każdego, ale wszystko zależy od nas. Nie możemy dopuścić do tego, by zabrakło nam koncentracji lub zaangażowania, ponieważ właśnie te elementy pozwoliły nam wygrać z Asseco Prokomem. Wiemy, jak wielkie znaczenie ma dla nas mecz we Włocławku i zrobimy wszystko, by w nim zwyciężyć - tłumaczy zawodnik Energi Czarnych.
Anwil z kolei już wie, że do samego końca musi bić się o udział w play-off, bowiem sytuacja w tabeli jest bardzo skomplikowana. Włocławianie zajmują piąte miejsce z dorobkiem 10 zwycięstw, ale 10. w stawce Polonia Warszawa ma tylko jedną wygraną mniej! Dodatkowo szansę zrównania się punktami z ekipą trenera Emira Mutapcicia ma AZS Koszalin, który ma jeden zaległy mecz i jeżeli go wygra, dogoni Anwil. Jest więc aż sześć drużyn, które na granicy play-off dzieli tylko jedno zwycięstwo.
Aby spokojniej podejść do ostatniego meczu w sezonie zasadniczym przeciwko Asseco Prokomowi Gdynia Anwil musi w piątek zwyciężyć. - Szykujemy się na Energę Czarnych i na Asseco Prokom. Wierzymy, że oba te spotkania uda się wygrać. Nie będzie łatwo, ale dzisiaj nikt nie ma lekko - mówi kapitan Anwilu Andrzej Pluta.
Włocławianie muszą przede wszystkim poprawić skuteczność. W poprzedni weekend w Sopocie trafili tylko 39 procent rzutów z gry, a także zaledwie 50 procent rzutów wolnych. Koszykarze trenera Emira Mutapcicia mają też okazję do zrewanżowania się Enerdze Czarnym za porażkę w Słupsku, która dla Anwilu była bardzo dotkliwa. Była to też pierwsza przegrana i pierwszy mecz w ogóle na ławce wicemistrzów Polski trenera Mutapcicia. Zarówno on i jego koszykarze pałają teraz chęcią rewanżu.
Mecz Anwil Włocławek - Energa Czarni Słupsk rozpocznie się w piątek o godzinie 19 w Hali Mistrzów we Włocławku. Bezpośrednia transmisja ze spotkania w TV PLK i TVP Bydgoszcz. Relację radiową przeprowadzi Radio Gra Włocławek.
Zwycięstwa Energi Czarnych i Trefla we wspomnianych meczach sprawiły, że pierwsza czwórka po sezonie zasadniczym jest już znana, a słupszczanie są właśnie jedną z tych drużyn, które miejsce w czołówce mają już zapewnione. - O play-off myślimy tylko pod tym względem, by zająć jak najlepszą pozycję przed rozpoczęciem tej fazy rozgrywek. Walczymy, by utrzymać trzecie miejsce i do tego potrzebne są nam jeszcze dwie wygrane, w tym ta we Włocławku. Im będziemy wyżej w tabeli, tym będzie nam po prostu łatwiej w play-off - mówi zawodnik Energi Czarnych Wojciech Szawarski.
Walka gości piątkowego meczu o jak najwyższe miejsce po sezonie zasadniczym sprawi, że zespół ten na pewno nie przyjedzie do Włocławka na wycieczkę. - Teraz sumiennie przygotowujemy się pod tego rywala, oglądamy jego mecze na wideo i analizujemy jego zagrywki. Krótka przerwa między spotkaniami spowoduje, że łatwiej będzie nam podtrzymać naszą formę z niedzieli, gdy pokonaliśmy Asseco Prokom - dodaje Szawarski.
Właśnie tym faktem, czyli pokonaniem mistrzów Polski, Energa Czarni zapewnili sobie przewagę własnego parkietu przynajmniej w pierwszej rundzie play-off. Słupszczanie zagrali świetne spotkanie z Asseco Prokomem, zwyciężając 74:71 i taki wynik może dodać drużynie trenera Adomaitisa pozytywnej energii, której po niedawnych problemach jest im jak najbardziej potrzebna.
- Czujemy się silniejsi, wyraźnie wzrosło morale w naszej drużynie. Mamy świadomość, że jesteśmy w stanie pokonać każdego, ale wszystko zależy od nas. Nie możemy dopuścić do tego, by zabrakło nam koncentracji lub zaangażowania, ponieważ właśnie te elementy pozwoliły nam wygrać z Asseco Prokomem. Wiemy, jak wielkie znaczenie ma dla nas mecz we Włocławku i zrobimy wszystko, by w nim zwyciężyć - tłumaczy zawodnik Energi Czarnych.
Anwil z kolei już wie, że do samego końca musi bić się o udział w play-off, bowiem sytuacja w tabeli jest bardzo skomplikowana. Włocławianie zajmują piąte miejsce z dorobkiem 10 zwycięstw, ale 10. w stawce Polonia Warszawa ma tylko jedną wygraną mniej! Dodatkowo szansę zrównania się punktami z ekipą trenera Emira Mutapcicia ma AZS Koszalin, który ma jeden zaległy mecz i jeżeli go wygra, dogoni Anwil. Jest więc aż sześć drużyn, które na granicy play-off dzieli tylko jedno zwycięstwo.
Aby spokojniej podejść do ostatniego meczu w sezonie zasadniczym przeciwko Asseco Prokomowi Gdynia Anwil musi w piątek zwyciężyć. - Szykujemy się na Energę Czarnych i na Asseco Prokom. Wierzymy, że oba te spotkania uda się wygrać. Nie będzie łatwo, ale dzisiaj nikt nie ma lekko - mówi kapitan Anwilu Andrzej Pluta.
Włocławianie muszą przede wszystkim poprawić skuteczność. W poprzedni weekend w Sopocie trafili tylko 39 procent rzutów z gry, a także zaledwie 50 procent rzutów wolnych. Koszykarze trenera Emira Mutapcicia mają też okazję do zrewanżowania się Enerdze Czarnym za porażkę w Słupsku, która dla Anwilu była bardzo dotkliwa. Była to też pierwsza przegrana i pierwszy mecz w ogóle na ławce wicemistrzów Polski trenera Mutapcicia. Zarówno on i jego koszykarze pałają teraz chęcią rewanżu.
Mecz Anwil Włocławek - Energa Czarni Słupsk rozpocznie się w piątek o godzinie 19 w Hali Mistrzów we Włocławku. Bezpośrednia transmisja ze spotkania w TV PLK i TVP Bydgoszcz. Relację radiową przeprowadzi Radio Gra Włocławek.