Zimne napoje, słońce, plaża – czy tak wyglądają wakacje koszykarzy Anwilu? Sprawdziliśmy jak wypoczywają Krzysztof Szubarga, Przemysław Frasunkiewicz, Łukasz Seweryn, Kamil Maciejewski i Michał Sokołowski.
Zimne napoje, słońce, plaża – czy tak wyglądają wakacje koszykarzy Anwilu? Sprawdziliśmy jak wypoczywają Krzysztof Szubarga, Przemysław Frasunkiewicz, Łukasz Seweryn, Kamil Maciejewski i Michał Sokołowski.
Nie najpopularniejszy tego lata kierunek wakacyjnych wyjazdów czyli Grecja, nie lubiana przez Polaków Turcja i nie słoneczny Egipt, są miejscem letniego wypoczynku koszykarzy Anwilu. Rzeczywistość okazuje się dużo bardziej prozaiczna. Zawodnicy wolą spędzać czas z rodzinami w domach, realizując się w rolach mężów i ojców. Prym w domowych obowiązkach wiodą Krzysztof Szubarga i Łukasz Seweryn. Obydwu niedawno urodziły się dzieci, a więc i zadań przybyło. – Czas mija mi na przebieraniu synka. Działka, las, spacery, to cała moja rozrywka. Gromadzę siły i energię na nadchodzący sezon – mówi „Szubi”.
O ile Krzysztof Szubarga ma już doświadczenie w roli ojca, o tyle zupełnym nowicjuszem jest w tej materii Łukasz Seweryn. Obrońca Anwilu przyznaje, że opieki nad 3-miesięczną córeczką Wiktorią uczy się słuchając rad swoich rodziców: – Wakacje to dla mnie czas, gdy mogę bardziej poświęcić się dla mojej małej córeczki i żony. Mieszkamy na Pomorzu, więc naturalne jest, że w wolnych chwilach staramy się we trójkę wyrwać z domu i pospacerować wdychając jod. Nasza wakacyjna przygoda to spełnienie się w nowej roli, w czym na szczęście pomagają nam nasi rodzice. - Nowy koszykarz Anwilu dodaje, że znalazł też chwilę by udać się na południe Polski: – Odwiedziłem moje rodzinne strony, czyli Kraków. Tam zaczęła się moja przygoda z koszykówką, która później wypchnęła mnie w świat.-
Domatorem jest również Przemysław Frasunkiewicz. – Nigdzie nie wyjeżdżam, bo cały kolejny sezon spędzę poza domem. Wystarczy tego podróżowania. W Trójmieście jak dotąd panowała fatalna pogoda i nawet nie miałem okazji pójść na plażę. Teraz jest lepiej i pewnie zdarzy się, że pogram w siatkówkę na piasku – mówi Frasunkiewicz. Jeszcze spokojniejszy sposób na wakacje ma Kamil Maciejewski, który oddaje się swojemu hobby, czyli… wędkowaniu. – Wybrałem się do Przyjezierza, żeby móc spędzić czas nad wodą. Nie chcę jednak tylko siedzieć i wypoczywać, więc zacząłem biegać po lesie i coraz aktywniej przygotowywać się do sezonu - mówi młody koszykarz Anwilu.
W rodzinne strony, do Bośni, udał się z kolei Seid Hajrić. Center długo rehabilitował się we Włocławku po urazie kostki i nie ukrywał, że tęsknota za rodziną zaczynała mu już doskwierać. Gdy już wyjechał najwyraźniej zatęsknił za Anwilem, bo zrobił coś szalonego i będącego dowodem na przywiązanie do włocławskiego klubu. Jest chyba pierwszym koszykarzem (a właściwie w ogóle pierwszym człowiekiem), który wytatuował sobie herb klubu. Efekt można podziwiać na jego facebookowym profilu.
Najaktywniej, choć z pozostawiającym niedosyt rezultatem, dotychczasową część wakacji spędził Michał Sokołowski. 20-latek był w Niemczech, Turcji i Bułgarii, tyle że bynajmniej nie po to, żeby odpoczywać. Najpierw przygotowywał się do mistrzostw Europy U20, a następnie w Sofii walczył o powrót Polski do Dywizji A. Nie udało się. Polacy zajęli piąte miejsce, a awans uzyskiwały cztery pierwsze zespoły.
A o tym jak wakacje spędzają fani Anwilu można się przekonać odwiedzając profil Anwilu Włocławek na portalu Facebook (http://www.facebook.com/AnwilWloclawek). Publikowane są tam zdjęcia, jakie kibice nadsyłają na adres mailowy [email protected].
O ile Krzysztof Szubarga ma już doświadczenie w roli ojca, o tyle zupełnym nowicjuszem jest w tej materii Łukasz Seweryn. Obrońca Anwilu przyznaje, że opieki nad 3-miesięczną córeczką Wiktorią uczy się słuchając rad swoich rodziców: – Wakacje to dla mnie czas, gdy mogę bardziej poświęcić się dla mojej małej córeczki i żony. Mieszkamy na Pomorzu, więc naturalne jest, że w wolnych chwilach staramy się we trójkę wyrwać z domu i pospacerować wdychając jod. Nasza wakacyjna przygoda to spełnienie się w nowej roli, w czym na szczęście pomagają nam nasi rodzice. - Nowy koszykarz Anwilu dodaje, że znalazł też chwilę by udać się na południe Polski: – Odwiedziłem moje rodzinne strony, czyli Kraków. Tam zaczęła się moja przygoda z koszykówką, która później wypchnęła mnie w świat.-
Domatorem jest również Przemysław Frasunkiewicz. – Nigdzie nie wyjeżdżam, bo cały kolejny sezon spędzę poza domem. Wystarczy tego podróżowania. W Trójmieście jak dotąd panowała fatalna pogoda i nawet nie miałem okazji pójść na plażę. Teraz jest lepiej i pewnie zdarzy się, że pogram w siatkówkę na piasku – mówi Frasunkiewicz. Jeszcze spokojniejszy sposób na wakacje ma Kamil Maciejewski, który oddaje się swojemu hobby, czyli… wędkowaniu. – Wybrałem się do Przyjezierza, żeby móc spędzić czas nad wodą. Nie chcę jednak tylko siedzieć i wypoczywać, więc zacząłem biegać po lesie i coraz aktywniej przygotowywać się do sezonu - mówi młody koszykarz Anwilu.
W rodzinne strony, do Bośni, udał się z kolei Seid Hajrić. Center długo rehabilitował się we Włocławku po urazie kostki i nie ukrywał, że tęsknota za rodziną zaczynała mu już doskwierać. Gdy już wyjechał najwyraźniej zatęsknił za Anwilem, bo zrobił coś szalonego i będącego dowodem na przywiązanie do włocławskiego klubu. Jest chyba pierwszym koszykarzem (a właściwie w ogóle pierwszym człowiekiem), który wytatuował sobie herb klubu. Efekt można podziwiać na jego facebookowym profilu.
Najaktywniej, choć z pozostawiającym niedosyt rezultatem, dotychczasową część wakacji spędził Michał Sokołowski. 20-latek był w Niemczech, Turcji i Bułgarii, tyle że bynajmniej nie po to, żeby odpoczywać. Najpierw przygotowywał się do mistrzostw Europy U20, a następnie w Sofii walczył o powrót Polski do Dywizji A. Nie udało się. Polacy zajęli piąte miejsce, a awans uzyskiwały cztery pierwsze zespoły.
A o tym jak wakacje spędzają fani Anwilu można się przekonać odwiedzając profil Anwilu Włocławek na portalu Facebook (http://www.facebook.com/AnwilWloclawek). Publikowane są tam zdjęcia, jakie kibice nadsyłają na adres mailowy [email protected].