Anwil Włocławek poniósł drugą porażkę w rozgrywkach Pucharu ULEB. Tym razem Wicemistrzowie Polski musieli uznać wyższość Asvelu Villeurbanne, który pokonał ekipę Andreja Urlepa 61:49 (11:6, 18:10, 18:17, 14:16).
Obie drużyny już na początku spotkania miały trudności z umieszczeniem piłki w koszu, o czym może świadczyć bardzo niski wynik po pierwszej kwarcie, którą wygrali gospodarze 11:6. W tym czasie punkty dla ekipy włocławskiej zdobywał wyłącznie(!) Ed Scott, dwukrotnie celnie trafiając zza linii 6,25. Kolejne części meczu przebiegały podobnie. Francuska drużyna mozolnie powiększała przewagę nad słabo spisującymi się tego dnia graczami Anwilu Włocławek. Momentami koszykarze Anwilu tracili do gospodarzy prawie 20 pkt., jednak szczególnie dobra gra Michała Ignerskiego i Eda Scotta pozwoliła na pomniejszenie przewagi Asvelu.
W ekipie francuskiej z dobrej strony pokazał się bardzo dobrze znany kibicom w Polsce Yann Mollinari, który co prawda zdobył tylko 2 pkt., ale świetnie spisywał się w obronie oraz nadawał ton gry w drużynie Asvelu. Poza Mollinarim w zespole gospodarzy bardzo dobre zawody rozegrali Sy i Ruzić, którzy efektownymi zagraniami rozgrzewali publiczność zgromadzoną w hali w Lyonie.
W drużynie z Kujaw bardzo dobre spotkanie rozegrał wspomniany już wcześniej amerykański rozgrywający Ed Scott zdobywca 15 pkt.. Dzielnie wspierali go dwaj Polacy Michał Ignerski (14 pkt.) i Robert Witka (6 pkt.), a także Seid Hajrić (10 pkt.). Pewnym usprawiedliwieniem porażki Wicemistrza Polski z półfinalistą ubiegłorocznych rozgrywek ligowych we Francji może być fakt, iż włocławianie zagrali w okrojonym składzie. W spotkaniu z powodu kontuzji nie wystąpił jeszcze Gintaras Kadziulis, a także Slavko Duscak, z którym nie został przedłużony krótkoterminowy kontrakt.
Asvel Villeurbanne : Anwil Włocławek 61:49 (11:6, 18:10, 18:17, 14:16)
Asvel: Ruzic 13(1), Sy 13(1), Mrazek 11(3), Gaines 6, Brun(1), Pickett 5(1), Masingue 4, Mollinari 2, Sangare 2.
Anwil: Scott 15(2), Ignerski 14(2), Hajrić 10(1), Witka 6(1), Radke 4.