Bardzo dobrze spisują się młodzi polscy koszykarze grający w Mistrzostwach Europy Dywizji B. Fazę grupową zakończyli z kompletem zwycięstw, a jednym z ważnych zawodników był Michał Sokołowski zdobywający średnio 6,8 punktu oraz 5,8 zbiórki. – To właściwie mój minimalny poziom, stać mnie na więcej – mówi koszykarz Anwilu.
Bardzo dobrze spisują się młodzi polscy koszykarze grający w Mistrzostwach Europy Dywizji B. Fazę grupową zakończyli z kompletem zwycięstw, a jednym z ważnych zawodników był Michał Sokołowski zdobywający średnio 6,8 punktu oraz 5,8 zbiórki. – To właściwie mój minimalny poziom, stać mnie na więcej – mówi koszykarz Anwilu.
Reprezentacja Polski do lat 20 rozprawiła się już z Holandią, Belgią, Macedonią i Luksemburgiem. Wszystkich grupowych rywali pokonała bardzo pewnie, ustanawiając nawet rekord zdobyczy punktowej w tych mistrzostwach (119 punktów w spotkaniu z Luksemburgiem). Zwykle Polacy rozpoczynają mecze od mocnej obrony i skutecznej gry pod atakowanym koszem. Dzięki temu szybko zdobywają przewagę, której nie tylko skutecznie bronią, ale i sukcesywnie powiększają.
Michał Sokołowski, jedynak Anwilu w kadrze U20, spisuje się tak jak cały zespół, czyli na miarę oczekiwań kibiców. Najlepszy mecz rozegrał przeciw Macedonii, której rzucił 12 punktów, dokładając 8 zbiórek, 4 asysty i 3 przechwyty. W tej ostatniej statystyce „Sokół” plasuje się w pierwszej dziesiątce EuroBasketu. Średnio 2,5 przechwytu na mecz to nie lada wyczyn w jego przypadku, bo na parkiecie spędza niespełna 16 minut. Tak jak przewidywał przed mistrzostwami, jest zmiennikiem lidera kadry Mateusza Ponitki. I choć koszykarz Asseco Prokomu gra znakomicie, to trener Mariusz Niedbalski stara się jak najwięcej korzystać z Sokołowskiego, który już udowodnił, że może być ważną postacią zarówno w ataku, jak i w obronie.
- Gram dość pewnie, ale to właściwie mój minimalny poziom, stać mnie na więcej. Dużo bardziej cieszy mnie to, że dobrze się prezentujemy jako zespół. Narzucamy rywalom swoje warunki i staramy się kontrolować wynik. Najciężej grało nam się z Belgią, a najłatwiejszym przeciwnikiem był Luksemburg. Pokonalibyśmy tego rywala jeszcze większą różnicą punktów, ale niestety tak się zaangażowaliśmy w atak, że trochę zapomnieliśmy o obronie. W kolejnych meczach nie możemy już sobie pozwolić na taki błąd – mówi Michał Sokołowski.
Przed Polakami druga faza mistrzostw. Nasza reprezentacja znalazła się w Grupie E, do której oprócz znanej już nam Belgii trafili gospodarze Bułgarzy i Izrael. Biało-czerwoni awansowali z zaliczonym pozytywnym wynikiem meczu z Belgami, a o kolejne punkty będą walczyć z pozostałymi dwiema ekipami. Dwie najlepsze drużyny Grupy E awansują do półfinału, a dodatkową nagrodą będzie zapewniony awans reprezentacji do Dywizji A.
- Wyjście z grupy mamy zagwarantowane właściwie po wygraniu jednego meczu. Nie oznacza to oczywiście, że będziemy cokolwiek kalkulować. Mamy trudnych rywali i w każdym z dwóch spotkań musimy dać z siebie wszystko. Robiliśmy już skauting Izraela i wiemy, czego możemy się po tym przeciwniku spodziewać. Za to Bułgarzy, jako gospodarz są nieobliczalni. Na ich mecze przychodzi dużo kibiców i presja jest zupełnie inna niż w pozostałych spotkaniach. Musimy odnaleźć się w tych warunkach i powalczyć o awans do półfinału – przewiduje Sokołowski.
Mecze Polaków podczas EuroBasketu (w nawiasie statystyki Michała Sokołowskiego):
12 lipca, godz. 19:30 Polska – Holandia 97:39 (15 min., 7 pkt., 3 zb., 3 as., 3 prz.)
13 lipca, godz. 17:15 Polska – Belgia 71:59 (16 min., 0 pkt., 5 zb., 1 as., 2 prz.)
14 lipca, godz. 12:45 Polska – Macedonia 83:49 (15 min., 12 pkt., 8 zb., 4 as., 3 prz.)
16 lipca, godz. 15:00 Polska – Luksemburg 119:64 (17 min., 8 pkt., 7 zb., 4 as., 2 prz.)
18 lipca, godz. 19:30 Polska – Izrael
19 lipca, godz. 17:15 Polska – Bułgaria
Średnie Michała Sokołowskiego: 15,8 min., 6,8 pkt. (59% x 2, 0% x 3, 70% x 1), 5,8 zb., 3 as., 2,5 prz.
Michał Sokołowski, jedynak Anwilu w kadrze U20, spisuje się tak jak cały zespół, czyli na miarę oczekiwań kibiców. Najlepszy mecz rozegrał przeciw Macedonii, której rzucił 12 punktów, dokładając 8 zbiórek, 4 asysty i 3 przechwyty. W tej ostatniej statystyce „Sokół” plasuje się w pierwszej dziesiątce EuroBasketu. Średnio 2,5 przechwytu na mecz to nie lada wyczyn w jego przypadku, bo na parkiecie spędza niespełna 16 minut. Tak jak przewidywał przed mistrzostwami, jest zmiennikiem lidera kadry Mateusza Ponitki. I choć koszykarz Asseco Prokomu gra znakomicie, to trener Mariusz Niedbalski stara się jak najwięcej korzystać z Sokołowskiego, który już udowodnił, że może być ważną postacią zarówno w ataku, jak i w obronie.
- Gram dość pewnie, ale to właściwie mój minimalny poziom, stać mnie na więcej. Dużo bardziej cieszy mnie to, że dobrze się prezentujemy jako zespół. Narzucamy rywalom swoje warunki i staramy się kontrolować wynik. Najciężej grało nam się z Belgią, a najłatwiejszym przeciwnikiem był Luksemburg. Pokonalibyśmy tego rywala jeszcze większą różnicą punktów, ale niestety tak się zaangażowaliśmy w atak, że trochę zapomnieliśmy o obronie. W kolejnych meczach nie możemy już sobie pozwolić na taki błąd – mówi Michał Sokołowski.
Przed Polakami druga faza mistrzostw. Nasza reprezentacja znalazła się w Grupie E, do której oprócz znanej już nam Belgii trafili gospodarze Bułgarzy i Izrael. Biało-czerwoni awansowali z zaliczonym pozytywnym wynikiem meczu z Belgami, a o kolejne punkty będą walczyć z pozostałymi dwiema ekipami. Dwie najlepsze drużyny Grupy E awansują do półfinału, a dodatkową nagrodą będzie zapewniony awans reprezentacji do Dywizji A.
- Wyjście z grupy mamy zagwarantowane właściwie po wygraniu jednego meczu. Nie oznacza to oczywiście, że będziemy cokolwiek kalkulować. Mamy trudnych rywali i w każdym z dwóch spotkań musimy dać z siebie wszystko. Robiliśmy już skauting Izraela i wiemy, czego możemy się po tym przeciwniku spodziewać. Za to Bułgarzy, jako gospodarz są nieobliczalni. Na ich mecze przychodzi dużo kibiców i presja jest zupełnie inna niż w pozostałych spotkaniach. Musimy odnaleźć się w tych warunkach i powalczyć o awans do półfinału – przewiduje Sokołowski.
Mecze Polaków podczas EuroBasketu (w nawiasie statystyki Michała Sokołowskiego):
12 lipca, godz. 19:30 Polska – Holandia 97:39 (15 min., 7 pkt., 3 zb., 3 as., 3 prz.)
13 lipca, godz. 17:15 Polska – Belgia 71:59 (16 min., 0 pkt., 5 zb., 1 as., 2 prz.)
14 lipca, godz. 12:45 Polska – Macedonia 83:49 (15 min., 12 pkt., 8 zb., 4 as., 3 prz.)
16 lipca, godz. 15:00 Polska – Luksemburg 119:64 (17 min., 8 pkt., 7 zb., 4 as., 2 prz.)
18 lipca, godz. 19:30 Polska – Izrael
19 lipca, godz. 17:15 Polska – Bułgaria
Średnie Michała Sokołowskiego: 15,8 min., 6,8 pkt. (59% x 2, 0% x 3, 70% x 1), 5,8 zb., 3 as., 2,5 prz.