Oficjalna strona Klubu Koszykówki Włocławek

Telewizyjny mecz w Radomiu

Czwartek, 10 Kwietnia 2014, 11:23, Michał Fałkowski

Za sprawą terminarza, który połączył Anwil Włocławek i Rosę Radom dwukrotnie na przestrzeni trzech najbliższych dni, będziemy mogli poczuć atmosferę play off. Dwumecz rozpoczyna się od starcia w Radomiu, a gospodarze twierdzą, że w ich szeregach zabraknie Kikra Archibequea. Czy informacja o absencji lidera, to zasłona dymna przed arcyważnym starciem?

Trener Wojciech Kamiński ogłaszając niedyspozycję Kikra Archibequea zwrócił się jednocześnie do swoich pozostałych podkoszowych z apelem o bardziej zdecydowane włączenie się w poczynania drużyny. Dotąd Archibeque zupełnie dominował pod tablicami, a Kim Adams i Hubert Radke ograniczali się do dawania mu przyzwoitych zmian. Jeżeli rzeczywiście okaże się, że w czwartkowy wieczór lider Rosy (9 razy double-double w tym sezonie) nie zagra, to ci, którzy dotąd stali w jego cieniu otrzymają szansę, żeby zabłysnąć.

Gracze Anwilu pamiętają, że Hubert Radke, rodowity włocławianin, sprawił im ostatnio nawet sporo kłopotów. W wygranym przez Rosę meczu (83:76) rzucił 7 punktów w drugiej kwarcie, pomagając swojej drużynie wypracować znaczącą przewagę już przed przerwą. Czy teraz będzie podobnie zmotywowany? Bez wątpienia.

Luka pod koszem Radomian, to szansa dla Seida Hajricia. Center Anwilu ostatnio musiał się zmagać z całymi zastępami osiłków ze Stelmetu, Trefla i PGE Turowa. Teraz szale będą bardziej wyrównane i kapitan Anwilu otrzyma szansę udowodnienia, że nie zapomniał o formie, za którą na początku sezonu został nagrodzony tytułem MVP Tauron Basket Ligi. – Teraz inaczej muszę rozkładać siły i stąd może jestem mniej widoczny. Po odejściu Keitha Clantona gram dłużej, muszę walczyć z rywalami, którzy się zmieniają i wspólnie pracują nad tym, żebym się jak najmocniej zmęczył. Gdyby w Radomiu zabrakło Archibequea, to moje szanse na wyrazisty występ znacznie by wzrosły, bo Kirk to szalenie dobry zawodnik zarówno w ataku, jak i w obronie. Jego partnerzy też są skuteczni, ale to jednak nie ten sam styl.-

Im dalej od kosza, tym Rosa prezentuje się solidniej. Superszybki rozgrywający Korie Lucious wspomagany strzelcem Jakubem Dłoniakiem tworzą parę, która pogrążyła już niejednego rywala. Ostatnio mieli ogromny wkład w pokonanie mistrza Polski Stelmetu Zielona Góra, a wcześniej wzięli skalpy z Trefla, PGE Turowa, Energi Czarnych i Anwilu. Trwająca od pięciu kolejek seria zwycięstw dodatkowo dodaje im pewności siebie. Trzeba zatem być naprawdę ostrożnym i jednocześnie zdecydowanym w obronie przeciw obwodowi Rosy.

Anwil czeka aż dobry mecz zagrają wszyscy niscy zawodnicy. Dotąd, gdy dobrze grał Jordan Callahan, to słabiej prezentował się Paul Graham. Gdy błyszczał Piotr Pamuła, to zbyt mało dokładał Michał Sokołowski. I odwrotnie. W końcu musi jednak nastąpić przełom i strzelby muszą wspólnie, niczym przy salwie honorowej, wypalić. Skuteczni rozgrywający i rzucający Rottweilerów byliby gwarantami sukcesu, bo Rosa na pewno jest do ogrania.

Mecz Rosa Radom – Anwil Włocławek rozpocznie się o godz. 18:00. Zapowiada się na tyle ciekawe widowisko, że relację z niego przeprowadzi Polsat Sport News. Zachęcamy do oglądania!

 

Wyniki dotychczasowych pojedynków Anwilu z Rosą w sezonie 2013/2014:

 

Rosa Radom – Anwil Włocławek 83:76 (29:17, 16:16, 21:27, 17:16)

Rosa: Witka 17, Dłoniak 12, Archibeque 10, Zalewski 9, Lucious 9, Radke 7, Majewski 7, Łączyński 6, Adams 5, Jeszke 1

Anwil: Graham 22, Sokołowski 18, Mijatović 11, Pamuła 9, Hajrić 6, Kostrzewski 5, Callahan 3, Witliński 2

 

Anwil Włocławek - Rosa Radom 87:76 (22:17, 20:22, 23:15, 22:22)

Anwil: Clanton 16, Mijatović 16, Sokołowski 13, Hajrić 12, Katnić 12, Kostrzewski 10, Dulkys 8, Witliński 0

Rosa: Dłoniak 20, Archibeque 18, Lucious 17, Radke 8, Łączyński 4, Adams 3, Majewski 3, Zalewski 3, Kardaś 0, Witka 0