Nie sprawił niespodzianki Anwil Włocławek w ostatnim meczu ligowym Tauron Basket Ligi sezonu 2014/2015. Zawodnicy Marcina Woźniaka przegrali z AZS Koszalin 63:84 i zakończyli rozgrywki. Chase Simon zdobył 19, a Hrvoje Kovacević 16 punktów.
Nie sprawił niespodzianki Anwil Włocławek w ostatnim meczu ligowym Tauron Basket Ligi sezonu 2014/2015. Zawodnicy Marcina Woźniaka przegrali z AZS Koszalin 63:84 i zakończyli rozgrywki. Chase Simon zdobył 19, a Hrvoje Kovacević 16 punktów.
AZS Koszalin był faworytem niedzielnego spotkania z kilku powodów. Przede wszystkim, drużyna z Pomorza to tegoroczna rewelacja, która przebojem wdarła się do czołówki ligi, co włocławianie już raz w tym sezonie odczuli. W pierwszym meczu przeciwko Anwilowi, AZS zagrał bardzo skutecznie zwłaszcza w drugiej połowie i wygrał styczniowe starcie aż 89:64. Jakby tego było mało, w Hali Mistrzów zawodnicy Kostasa Flevarakisa nadal grali "o coś", a konkretnie - o utrzymanie trzeciej pozycji przed play-off. I cel ten zrealizowali.
Goście prowadzili wysoko już po pierwszej kwarcie - 23:14. Pierwsze punkty dla przyjezdnych zdobył Qyntel Woods, ale Amerykanin, który niegdyś w barwach Asseco Prokomu Gdynia był prawdziwym dominatorem, tym razem nie zamierzał skupiać na sobie całej uwagi defensywy Anwilu. Skuteczny pod koszem był również Ivan Radenović, zza łuku punkty dorzucał Devon Austin, a także Goran Vrbanc i do przerwy AZS prowadził 40:29.
Włocławianom nie można było odmówić ambicji, ale okrojony skład, zmęczenie fizyczne oraz zmęczenie sezonem pełnym trudów odbiło się na grze gospodarzy. Przed przerwą pierwsze skrzypce grał Hrvoje Kovacević, który wobec absencji Deonty Vaughna skupiał się przede wszystkim na zdobywaniu punktów (rzucił 12 ze swoich 16 oczek), natomiast po zmianie stron główną opcją w ataku był Chase Simon (10 z 19 punktów rzucił w trzeciej i czwartej kwarcie). Skuteczna postawa tego duetu, 12 zbiórek Konrada Wysockiego oraz kilka celnych rzutów Macieja Raczyńskiego nie odmieniły jednak oblicza spotkania.
AZS prowadził i stopniowo powiększał przewagę, która ostatecznie sięgnęła 21 punktów. Zaliczka gości była na tyle duża, że w ostatnich minutach ostatniego meczu sezonu trener Marcin Woźniak zdecydował się wpuścić na plac gry tercet juniorów: obok Bartosza Jankowskiego i Adriana Warszawskiego na parkiecie pojawił się także debiutujący w ekstraklasie Juliusz Barański.
Anwil Włocławek - AZS Koszalin 63:84 (14:23, 15:17, 18:27, 18:17)
Anwil: Simon 19, Kovacević 16, Raczyński 8, Wysocki 8, Surmacz 5, Witliński 4, Krajniewski 3, Barański 0, Jankowski 0, Warszawski 0
AZS: Radenović 15, Austin 14, Vrbanc 13, Woods 12, Mielczarek 8, Stelmach 6, Swanson 6, Dąbrowski 5, Pacocha 3, Szubarga 2