Gdy zdobywa się 114 punktów w meczu można być pewnym ustanowienia niejednego rekordu. Tak też było we wczorajszym spotkaniu z AZS-em Koszalin. Anwil pokonując „Akademików” zanotował swoje najlepsze wyniki od lat.
Gdy zdobywa się 114 punktów w meczu można być pewnym ustanowienia niejednego rekordu. Tak też było we wczorajszym spotkaniu z AZS-em Koszalin. Anwil pokonując „Akademików” zanotował swoje najlepsze wyniki od lat.
Tak skutecznych włocławian Hala Mistrzów jeszcze nie widziała. Dotychczasowym rekordem tego obiektu było 110 punktów rzuconych Noteci Inowrocław 11 marca 2006 r. Pamiętajmy przy tym, że Noteć była wtedy zdecydowanym outsiderem ligi, co przy wczorajszym rywalu, zajmującym pewne miejsce w „ósemce”, jeszcze lepiej świadczy o skali wydarzenia.
Nabiera ono większego wymiaru również wtedy, gdy zauważymy, że w ubiegłym sezonie Anwil w żadnym spotkaniu nie przekroczył bariery 100 punktów, a rok wcześniej osiągnął ten pułap tylko raz, w niesamowitym meczu z Prokomem Trefl Sopot (4 kwietnia 2007). 114 rzuconych „oczek” było udziałem włocławian 23 października 2004 r. w wyjazdowym meczu z Atlasem Stalą. Ostatni, lepszy wynik kroniki datują na 28 października 2000 r., kiedy to we własnej hali (jeszcze w tzw. „starym” OSiR) Anwil rzucił AZS-owi Lublin 124 punkty.
W rywalizacji z koszalinianami punkty zdobywali wszyscy zawodnicy Anwilu, którzy pojawili się na parkiecie. Siedmiu z nich na swoim koncie zanotowało 10 i więcej „oczek”, co jest najlepszym rezultatem naszego zespołu w tym sezonie. Tegorocznym rekordem całej ligi jest natomiast 27 asyst zespołu.
Nie obyło się także bez rekordu indywidualnego. Taki padł łupem Michała Gabińskiego, który spędzając na parkiecie ostatnie 7 minut zanotował 14 punktów. To najlepszy wynik „Gabiego” w ekstraklasie. – To miłe, chociaż nie najważniejsze. Liczy się to, że moja praca idzie w dobrym kierunku. Jak zwykle po meczu, nie mogłem spać w nocy. Tym razem jednak mi to nie przeszkadzało, bo po głowie chodziły mi pozytywne myśli – powiedział Gabiński.
Po rekordzie 14 asyst Łukasza Koszarka w poprzednim meczu i wymienionych wyżej znakomitych wynikach przeciw AZS-owi Koszalin z nadzieją czekamy na kolejne niesamowite występy Anwilu.