Mecz Polski z Portugalią rozpoczął celną trójką Łukasz Koszarek i tak też zakończył spotkanie. Jak mówił po meczu, nawet nie patrzył specjalnie na kosz - „to był taki oddech ulgi” - powiedział. Polska wygrała 81:73, a drugim strzelcem został zawodnik Anwilu – Dardan Berisha.
Mecz Polski z Portugalią rozpoczął celną trójką Łukasz Koszarek i tak też zakończył spotkanie. Jak mówił po meczu, nawet nie patrzył specjalnie na kosz - „to był taki oddech ulgi” - powiedział. Polska wygrała 81:73, a drugim strzelcem został zawodnik Anwilu – Dardan Berisha.
Najlepiej wydarzenia na boisku oddają słowa Szymona Szewczyka. Koszykarz na konferencji prasowej tak dokładnie opisał przebieg wydarzeń na parkiecie, że nikt z obecnych dziennikarzy nie miał już pytań - „las rąk” - żartował nasz zawodnik.
„Dla mnie osobiście to spotkanie było dużo gorsze niż to z Hiszpanią. Wygraliśmy, jednak nasz poziom był słaby. Przeciwko Hiszpanom graliśmy świetną koszykówkę, chcieliśmy wygrać z najlepszą drużyną Europy. Pierwsza połowa była po prostu tragiczna. Pudłowaliśmy nie tylko z czystych pozycji, ale i z łatwych sytuacji spod samego kosza. Nie spodziewam się, by widzom ten spektakl się podobał” - mówił Szewczyk - „Dobrze zaczęliśmy trzecią kwartę i wyszliśmy na prowadzenie. Mogliśmy trochę kontrolować sytuację na parkiecie, ale znów pojawiły się straty. Na szczęście zimną krew zachowali Kelati oraz Hrycaniuk trafiając rzuty wolne. Spotkanie zakończył pięknym rzutem Koszarek” - dodał reprezentant Polski.
Drugim strzelcem w naszym zespole był Dardan Berisha. Koszykarz w ciągu prawie 30 minut gry zdobył 16 punktów (6/11 z gry), miał 4 zbiórki, 3 asysty oraz 4 starty. „Dardan zagrał dziś lepiej zarówno w ataku, jak i w obronie. Jest zdecydowany progres. Jest on młodym koszykarzem i są to dla niego pierwsze Mistrzostwa Europy. To na pewno dla niego spore przeżycie. Będzie grał jeszcze lepiej” - komentował występ swojego zawodnika trener Ales Pipan.
Dardan spytany o swoją grę najpierw podkreślił, że najważniejsze jest zwycięstwo Polski. W kilku słowach zawodnik Anwilu podsumował też swój indywidualny występ: „Ja raz grałem lepiej, a raz gorzej. Popełniłem niestety kilka strat, ale i udało mi się zdobyć sporo punktów dla zespołu. Dużo pomogli mi koledzy, zagraliśmy drużynowo.”
Najlepiej wydarzenia na boisku oddają słowa Szymona Szewczyka. Koszykarz na konferencji prasowej tak dokładnie opisał przebieg wydarzeń na parkiecie, że nikt z obecnych dziennikarzy nie miał już pytań - „las rąk” - żartował nasz zawodnik.
„Dla mnie osobiście to spotkanie było dużo gorsze niż to z Hiszpanią. Wygraliśmy, jednak nasz poziom był słaby. Przeciwko Hiszpanom graliśmy świetną koszykówkę, chcieliśmy wygrać z najlepszą drużyną Europy. Pierwsza połowa była po prostu tragiczna. Pudłowaliśmy nie tylko z czystych pozycji, ale i z łatwych sytuacji spod samego kosza. Nie spodziewam się, by widzom ten spektakl się podobał” - mówił Szewczyk - „Dobrze zaczęliśmy trzecią kwartę i wyszliśmy na prowadzenie. Mogliśmy trochę kontrolować sytuację na parkiecie, ale znów pojawiły się straty. Na szczęście zimną krew zachowali Kelati oraz Hrycaniuk trafiając rzuty wolne. Spotkanie zakończył pięknym rzutem Koszarek” - dodał reprezentant Polski.
Drugim strzelcem w naszym zespole był Dardan Berisha. Koszykarz w ciągu prawie 30 minut gry zdobył 16 punktów (6/11 z gry), miał 4 zbiórki, 3 asysty oraz 4 starty. „Dardan zagrał dziś lepiej zarówno w ataku, jak i w obronie. Jest zdecydowany progres. Jest on młodym koszykarzem i są to dla niego pierwsze Mistrzostwa Europy. To na pewno dla niego spore przeżycie. Będzie grał jeszcze lepiej” - komentował występ swojego zawodnika trener Ales Pipan.
Dardan spytany o swoją grę najpierw podkreślił, że najważniejsze jest zwycięstwo Polski. W kilku słowach zawodnik Anwilu podsumował też swój indywidualny występ: „Ja raz grałem lepiej, a raz gorzej. Popełniłem niestety kilka strat, ale i udało mi się zdobyć sporo punktów dla zespołu. Dużo pomogli mi koledzy, zagraliśmy drużynowo.”