Oficjalna strona Klubu Koszykówki Włocławek

Pogrom w Tarnowie, Anwil drugi przed Play Off

Sobota, 08 Kwietnia 2006, 1:00, Michał Fałkowski

W rozegranym dziś spotkaniu ostatniej kolejki sezonu zasadniczego Dominet Basket Ligi Anwil Włocławek rozgromił na wyjeŸdzie Unię Tarnów 110:73 (30:17, 33:24, 25:16, 22:16).

 

 

 

Mecz w Tarnowie był bardzo ważny dla podopiecznych Andreja Urlepa z dwóch względów. Po pierwsze włocławianie chcieli zrewanżować się tarnowianom za porażkę we własnej hali poniesioną tuż przed Ašwiętami Bożego Narodzenia, po drugie spotkanie to miało zadecydować o lokacie Rottweilerów przed decydującą fazą rozgrywek – Play Off.

 

 

 

Już od pierwszych minut warunki dyktowali przyjezdni z Włocławka, którzy wyszli na parkiet bardzo skoncentrowani i z minuty na minutę powiększali przewagę nad „Jaskółkami”.

 

 

 

W ekipie Anwilu po dłuższej przerwie dobre spotkanie rozegrał Seid Hajrić. Bośniak mimo zaledwie 16 minut spędzonych na parkiecie zanotował na swym koncie 14 punktów, które zdobywał głównie z linii rzutów wolnych (10/12). Do dorobku punktowego włocławski skrzydłowy dołożył także 7 zbiórek, co sprawiło iż był jednym z wyróżniających się graczy Anwilu.

 

 

 

Na prawdziwe słowa uznania zasługują jednak kapitan drużyny Robert Witka oraz Dante Swanson. Polski skrzydłowy zdobył 25 punktów, co jest jego nowym rekordem punktowym w rozgrywkach Dominet Basket Ligi oraz zanotował na swym koncie 4 zbiórki.

Niewiele gorzej wypadł rozgrywający Anwilu Dante Swanson. Amerykanin znakomicie bronił przeciwko obrońcom Unii oraz grał skutecznie w ataku, dziurawiąc kosz rywali zarówno z półdystansu, jak i zza linii 6,25 (21 punktów, 3 asysty).

 

 

 

W dzisiejszym meczu Andrej Urlep mógł oszczędzić lidera drużyny - Michała Ignerskiego oraz podstawowego środkowego, Brenta Scotta. Obaj pierwszo-piątkowi gracze spędzili na parkiecie w sumie 17 minut, co pozwoliło graczom na co dzień drugoplanowym na większą ilość minut gry.

 

 

 

Podczas spotkania nie zabrakło również efektownych akcji w wykonaniu Rottweilerów. Bez wątpienia najwięcej emocji kibicom tarnowskim przyniosły dwa zagrania rodem z NBA – alley op Lisicky - Prekevicius oraz Lisicky – Sroka.

 

 

 

W ekipie gospodarzy najlepiej zaprezentował się Chaz Carr, który popisywał się celnymi rzutami za trzy punkty (5/8 za trzy) i był najskuteczniejszym graczem Unii (20 punktów) w dzisiejszej rywalizacji z aktualnym wicemistrzem Polski.

 

 

 

W zespole Unii wystąpili dwaj byli gracze Anwilu Piotr Szczotka oraz Wacław Piński. Pierwszy był tuż za Carrem najskuteczniejszym zawodnikiem „Jaskółek” (12 punktów) oraz zanotował na swym koncie 6 zbiórek. Drugi zaś raził nieskutecznością (0/2 za 1, 3/10 za 2), co pozwoliło mu zdobyć tylko 6 „oczek”. Piński, jak na wysokiego gracza nie imponował również grą na tablicach (1 zbiórka).

 

 

 

Dzisiejsze zwycięstwo nad Unią Tarnów pozwoliło podopiecznym Andreja Urlepa na pozostanie na fotelu wicelidera przed decydującą fazą rozgrywek – Play Off.

Unia Tarnów – Anwil Włocławek 110:73 (17:30, 24:33, 16:25, 16:22)

Unia: Carr 20 (5), Szczotka 12, Majchrzak 11 (3), Seweryn 8 (2), Morgan 6, Piński 6, Malesević 4, Kitzinger 4, Aťurawski 2.

 

 

 

 

Anwil: Witka 25 (3), Swanson 21 (4), Hajrić 14, E. Scott 13 (1), Sroka 11, Prekevicius 7 (1), Ignerski 5 (1), Jahovics 4, Grudziński 4, Lisicky 4, B. Scott 2.