Najbardziej oczekiwany powrót do Anwilu stał się faktem. Po rocznej grze w silnej lidze rosyjskiej na parkiecie Hali Mistrzów znów będziemy mogli zobaczyć Paula Millera. W sezonie 2010/2011 28-letni Amerykanin zajmie pozycję podstawowego centra.
Najbardziej oczekiwany powrót do Anwilu stał się faktem. Po rocznej grze w silnej lidze rosyjskiej na parkiecie Hali Mistrzów znów będziemy mogli zobaczyć Paula Millera. W sezonie 2010/2011 28-letni Amerykanin zajmie pozycję podstawowego centra.
Paul Miller debiutował w polskiej lidze w barwach Polonii Warszawa. O jego umiejętnościach Anwil po raz pierwszy - niestety boleśnie - przekonał się w październiku 2007 roku, gdy mało znany wówczas Amerykanin zaaplikował włocławianom 24 punkty, 8 zbiórek i 2 bloki. Resztę sezonu miał równie imponującą i zakończył go ze średnim dorobkiem 11,6 pkt., 6,7 zb., 1,1 bl. (2 x 50,5%, 3 x 37,1%.).
Tak znakomita postawa nie mogła przejść niezauważona i przed sezonem 2008/2009 Millera udało się zatrudnić w Anwilu. Nie obyło się przy tym bez drobnych perturbacji, bowiem tamtego lata Amerykanin już po raz drugi uczestniczył w campie New York Knicks, zarezerwowanym dla najlepszych zawodników pukających do bram NBA. Kontraktu na grę w najlepszej lidze świata nie udało mu się jednak podpisać i ostatecznie trafił do Włocławka, gdzie z meczu na mecz zadziwiał coraz bardziej.
- Razem z Paulem, w trudnych warunkach, zdobyliśmy brązowe medale Mistrzostw Polski. Pamiętam, że zawsze walczył do samego końca i tym zaskarbił sobie uznanie trenera, kolegów z drużyny i kibiców. Cieszę się, że znów będę z nim grał – zareagował na wieść o podpisaniu kontraktu z Millerem Andrzej Pluta.
Entuzjazmowi kapitana Anwilu dziwić się nie sposób, gdy przypomnimy sobie, co amerykański środkowy wyprawiał w play off w 2009 roku. Średnio 15,3 punktu rzucane w ćwierćfinale Polpharmie, 20,2 (!) punktu rzucane Asseco Prokomowi i 21,3 (!) punktu rzucane Enerdze Czarnym. Do tego średnia zbiórek oscylująca w granicach 10. W pojedynkę Miller robił pod koszem więcej niż całe zaciągi wysokich koszykarzy przeciwników.
Nic więc dziwnego, że Amerykanin szybko zyskał uznanie całej koszykarskiej Polski na czele z włocławskimi kibicami, którzy okrzyknęli go MVP play off. Dziś Paul miło wspomina tamte chwile. – W Anwilu grało mi się znakomicie, a do tego spotkałem się z bardzo pozytywnym odbiorem moich poczynań ze strony klubu i kibiców. Jestem niezwykle podekscytowany, że znów będę mógł przywdziać koszulkę Anwilu i grać dla Włocławka – powiedział Miller.
Miniony rok Miller spędził w Rosji, gdzie występował w Triumph Lyubertsy. Swoją wartość potwierdził tam grając przeciw najlepszym europejskim koszykarzom i wypracowując średnie 9,6 pkt.,(58,4 z gry, 47,7 x 3, 78,4 x 1) 4 zb. - Jeśli chodzi o jego grę w lidze rosyjskiej, to nie patrzyłbym zbytnio na statystyki. Wiemy, jakiej klasy zawodnikiem jest Paul i gra w Superlidze mogła mu przynieść same korzyści. Pozyskanie Paula jest świetnym ruchem klubu, bo to z pewnością jeszcze bardziej kompletny koszykarz niż kilkanaście miesięcy temu – powiedział Andrzej Pluta.
Paul Miller związał się z Anwilem Włocławek na czas sezonu 2010/2011. Będzie pełnił rolę podstawowego środkowego. – Już nie mogę się doczekać pierwszych meczów. Mam w sobie mnóstwo energii i z niecierpliwością wypatruję momentu, gdy ponownie wybiegnę na boisko. Kibicom obiecuję, że jak zawsze, będę dawał z siebie wszystko – podsumował Miller.
Paul Miller
208 cm, środkowy
ur. 1982 r., USA
Kariera zawodnicza:
2001 – 2006: Wichita St. (NCAA)
2006 – 2007: Daegu Orions/Eisbaeren Bremerhaven
2007 – 2008: SPEC Polonia Warszawa
2008 – 2009: Anwil Włocławek 39 m.: 13,8 pkt. (54% z gry, 35% x 3, 80% x 1), 6,5zb.,1,2as.
2009 – 2010: Triumph Lyubertsy 22 m.: 9,6 pkt.(58,4 z gry, 47,7 x 3, 78,4 x 1), 4 zb.
Tak znakomita postawa nie mogła przejść niezauważona i przed sezonem 2008/2009 Millera udało się zatrudnić w Anwilu. Nie obyło się przy tym bez drobnych perturbacji, bowiem tamtego lata Amerykanin już po raz drugi uczestniczył w campie New York Knicks, zarezerwowanym dla najlepszych zawodników pukających do bram NBA. Kontraktu na grę w najlepszej lidze świata nie udało mu się jednak podpisać i ostatecznie trafił do Włocławka, gdzie z meczu na mecz zadziwiał coraz bardziej.
- Razem z Paulem, w trudnych warunkach, zdobyliśmy brązowe medale Mistrzostw Polski. Pamiętam, że zawsze walczył do samego końca i tym zaskarbił sobie uznanie trenera, kolegów z drużyny i kibiców. Cieszę się, że znów będę z nim grał – zareagował na wieść o podpisaniu kontraktu z Millerem Andrzej Pluta.
Entuzjazmowi kapitana Anwilu dziwić się nie sposób, gdy przypomnimy sobie, co amerykański środkowy wyprawiał w play off w 2009 roku. Średnio 15,3 punktu rzucane w ćwierćfinale Polpharmie, 20,2 (!) punktu rzucane Asseco Prokomowi i 21,3 (!) punktu rzucane Enerdze Czarnym. Do tego średnia zbiórek oscylująca w granicach 10. W pojedynkę Miller robił pod koszem więcej niż całe zaciągi wysokich koszykarzy przeciwników.
Nic więc dziwnego, że Amerykanin szybko zyskał uznanie całej koszykarskiej Polski na czele z włocławskimi kibicami, którzy okrzyknęli go MVP play off. Dziś Paul miło wspomina tamte chwile. – W Anwilu grało mi się znakomicie, a do tego spotkałem się z bardzo pozytywnym odbiorem moich poczynań ze strony klubu i kibiców. Jestem niezwykle podekscytowany, że znów będę mógł przywdziać koszulkę Anwilu i grać dla Włocławka – powiedział Miller.
Miniony rok Miller spędził w Rosji, gdzie występował w Triumph Lyubertsy. Swoją wartość potwierdził tam grając przeciw najlepszym europejskim koszykarzom i wypracowując średnie 9,6 pkt.,(58,4 z gry, 47,7 x 3, 78,4 x 1) 4 zb. - Jeśli chodzi o jego grę w lidze rosyjskiej, to nie patrzyłbym zbytnio na statystyki. Wiemy, jakiej klasy zawodnikiem jest Paul i gra w Superlidze mogła mu przynieść same korzyści. Pozyskanie Paula jest świetnym ruchem klubu, bo to z pewnością jeszcze bardziej kompletny koszykarz niż kilkanaście miesięcy temu – powiedział Andrzej Pluta.
Paul Miller związał się z Anwilem Włocławek na czas sezonu 2010/2011. Będzie pełnił rolę podstawowego środkowego. – Już nie mogę się doczekać pierwszych meczów. Mam w sobie mnóstwo energii i z niecierpliwością wypatruję momentu, gdy ponownie wybiegnę na boisko. Kibicom obiecuję, że jak zawsze, będę dawał z siebie wszystko – podsumował Miller.
Paul Miller
208 cm, środkowy
ur. 1982 r., USA
Kariera zawodnicza:
2001 – 2006: Wichita St. (NCAA)
2006 – 2007: Daegu Orions/Eisbaeren Bremerhaven
2007 – 2008: SPEC Polonia Warszawa
2008 – 2009: Anwil Włocławek 39 m.: 13,8 pkt. (54% z gry, 35% x 3, 80% x 1), 6,5zb.,1,2as.
2009 – 2010: Triumph Lyubertsy 22 m.: 9,6 pkt.(58,4 z gry, 47,7 x 3, 78,4 x 1), 4 zb.