Choć pierwszoligowy Śląsk Wrocław zawiesił bardzo mocno poprzeczkę, Anwil Włocławek wywiózł z hali Orbita zwycięstwo 83:74, które pozwoliło awansować do kolejnej rundy Intermarche Basket Cup. Najlepszym strzelcem drużyny był Krzysztof Szubarga, który rzucił 22 punkty.
Przed pierwszym podrzutem piłki murowanym faworytem spotkania obwołano włocławian, a doświadczony skrzydłowy Śląska Wrocław, Radosław Hyży, żartował nawet, że gospodarze środowego meczu mogliby powalczyć z Anwilem tylko wtedy, gdyby ten zagrał bez zawodników zagranicznych. Oczywiście nic takiego nie mogło mieć miejsce, lecz mimo wszystko wrocławianie i tak bardzo mocno zawiesili poprzeczkę.
„Rottweilery” z kolei liczyły na wygraną jak najmniejszym nakładem sił, toteż w połowie drugiej kwarty wydawało się, że spokojnie kontrolują wydarzenia na parkiecie. Pewny na parkiecie był, jak zawsze, Krzysztof Szubarga, który na tyle umiejętnie dyrygował swoimi partnerami, że Anwil prowadził w 15. minucie spotkania 37:28. Początek drugiej kwarty przyjezdni wygrali zatem aż 16:0, a Śląsk pierwsze punkty zdobył dopiero po pięciu minutach tej części meczu.
Niemniej jednak, wrocławianie nie zamierzali się poddawać i dzięki świetnej postawie Pawła Kikowskiego, udało im się zmniejszyć straty do tylko czterech oczek jeszcze przed przerwą (39:43). 26-letni rzucający zdobył w tym czasie aż 20 punktów dla swojego zespołu. Kiedy zaś po przerwie kilka trafień z rzędu zanotował Krzysztof Sulima, gospodarze wyszli na prowadzenie 51:45.
Wówczas to Anwil miał problemy w ataku i swoją niemoc przerwał dopiero w połowie trzeciej odsłony. Sprawy w swoje ręce ponownie wziął Szubarga, który po zmianie stron ani na moment nie zszedł z parkietu, a dwie trójki w krótkim odstępie czasu dołożył Przemysław Frasunkiewicz, więc włocławianie nie pozwolili gospodarzom na zwiększenie dystansu.
Widzowie oglądający to spotkanie mogliby wówczas pomyśleć, że na parkiecie rywalizują ze sobą dwa zespoły z tej samej ligi. Przewagę gości uwidoczniła dopiero ostatnia kwarta meczu – Anwil trafił w tej części meczu 9 z 13 prób i przełamując miejscowych na cztery minut do końca, spokojnie powiększał przewagę.
Wspomniany Szubarga dołożył w tej części spotkania 10 oczek (trafiając jednocześnie bardzo ważną trójkę na 67 sekund przed końcem), ale klasę pokazał również Ruben Boykin. Silny skrzydłowy trafił dwukrotnie za trzy w bardzo istotnym momencie i ogółem zdobył w czwartej kwarcie 12 ze swoich 14 oczek.
Anwil Włocławek pokonał odwiecznego rywala i awansował do kolejnej rundy Intermarche Basket Cup, w której do gry włączą się zespoły biorące udział w pucharach europejskich: Asseco Prokom Gdynia, Trefl Sopot i Stelmet Zielona Góra.
WKS Śląsk: Kikowski 28, Sulima 12, Hyży 10, Flieger 8, Gabiński 6, Diduszko 5, Mroczek-Truskowski 3, Ochońko 2, Bochenkiewicz 0, N. Kulon 0, Prostak 0
Anwil: Szubarga 22, Boykin 14, Weeden 13, Łapeta 8, Hajrić 7, Frasunkiewicz 6, Jovanović 6, Ginyard 5, Sokołowski 2, Eitutavicius 0