Oficjalna strona Klubu Koszykówki Włocławek

O krok od walki o medale!

Czwartek, 02 Maja 2013, 1:00, Michał Fałkowski

Anwil Włocławek w świetnym stylu rozegrał trzecie spotkanie ćwierćfinałowe z Asseco Prokomem Gdynia i pokonał mistrza Polski 71:56. Podopieczni Miliji Bogicevicia fantastycznie rozpoczęli czwartkowy mecz, wygrywając już na początku 20:1. 25 punktów rzucił kapitan Rottweilerów, Krzysztof Szubarga.

Anwil Włocławek w świetnym stylu rozegrał trzecie spotkanie ćwierćfinałowe z Asseco Prokomem Gdynia i pokonał mistrza Polski 71:56. Podopieczni Miliji Bogicevicia fantastycznie rozpoczęli czwartkowy mecz, wygrywając już na początku 20:1. 25 punktów rzucił kapitan Rottweilerów, Krzysztof Szubarga.
Tym razem Anwil Włocławek nie popełnił błędu z pierwszych spotkań, w których za każdym razem pozwalał gospodarzom nabrać pewności siebie i odskoczyć na kilka oczek. Tym razem koszykarze Miliji Bogicevicia sami rzucili się do szaleńczych ataków i po sześciu minutach prowadzili aż 20:1! Połowa z tych punktów była autorstwa Marcusa Ginyarda, który doskonale wykorzystywał przewagę szybkości nad Krzysztofem Roszykiem.

Fatalną serię pudeł z gry Asseco Prokomu Gdynia przerwał dopiero celnym rzutem spod kosza Rasid Mahalbasić, ale goście potrzebowali aż ośmiu prób, by w końcu znaleźć drogę do kosza w ustawionej akcji. Ogółem, w pierwszej kwarcie mistrz Polski pomylił się w aż 10 z 12 rzutów, co przy skuteczności włocławian na poziomie 60 procent (9/15) sprawiło, że po pierwszej kwarcie Anwil prowadził aż 26:8.


W drugiej kwarcie goście zaczęli łapać jednak swój rytm gry, zaczęli lepiej grać na tablicach (17:16 do przerwy dla przyjezdnych w tym elemencie), choć w ich grze nadal brakowało skuteczności, co skrzętnie wykorzystywali gospodarze, a konkretnie – Krzysztof Szubarga. Rozgrywający „Rottweilerów” już w pierwszej kwarcie popisał się dwoma celnymi rzutami z daleka, a przed przerwą dodał jeszcze dwa takie trafienia. To właśnie dzięki jego trójce równo z syreną Anwil schodził do szatni, prowadząc 40:22.


Niestety, wysoka zaliczka na półmetku trzeciego starcia sprawiła, że drugą połowę gospodarze rozpoczęli zbyt rozluźnieni, co mistrz Polski wykorzystał na tyle skutecznie, że przed decydującą odsłoną miał tylko pięć punktów straty (53:48)! Bardzo dobrze grał duet Rasid Mahalbasić – Przemysław Zamojski (po jego trójce Asseco Prokom zbliżyło się na dystans tylko trzech oczek, 44:47), który miał na swoim koncie wówczas 26 oczek. Gdynianie trafili w trzeciej kwarcie aż dziewięć z 14 rzutów i nadal dominowali na tablicach (27:20), więc sprawa ostatecznego rozstrzygnięcia pozostawała otwarta.


I gdy wydawało się, że spotkanie będzie miało wyrównany przebieg aż do samego końca, Anwil po raz kolejny dał pokaz swojej bardzo skutecznej defensywy. Skutecznej na tyle, że gdynianie nie byli w stanie trafić do kosza bez prawie cztery minuty i gdy Mahalbasić znów odczarował indolencję gości, Anwil miał już bezpieczne 12 oczek przewagi (62:50). W tym czasie ponownie dał znać o sobie Ginyard, który rzucił pięć oczek z rzędu, a bardzo ważne punkty zdobyli wówczas Ruben Boykin i Arvydas Eitutavicius.


Sytuację dla gości próbowali ratować jeszcze Mahalbasić oraz Zamojski, lecz w końcówce nie byli już tak skuteczni. Ten pierwszy trafił co prawda osiem ze swoich 11 prób, ale dzięki defensywie Boykina oraz Mateusza Bartosza popełnił aż sześć strat, a drugi, naciskany cały czas przez Ginyarda i Michała Sokołowskiego, zakończył mecz z tylko czterema celnymi rzutami na 11 oddanych.

Dla Anwilu ciężar gry w ataku wziął na swoje barki wspomniany wcześniej Szubarga, który po raz drugi w tej serii wcielił się w rolę strzelca i zdobył aż 25 oczek. Ginyard  miał niewiele mniej (22) i dodał do tego cztery zbiórki. Dzięki ich świetnej grze w ataku, a także dzięki pracy całego zespołu w defensywie, Anwil objął prowadzenie w serii ćwierćfinałowej 2-1 i jest już tylko o krok od gry o medale.


Anwil Włocławek - Asseco Prokom Gdynia 71:56 (26:8, 14:14, 13:26, 18:8)


Anwil: Szubarga 25, Ginyard 22, Boykin 9, Weeden 7, Eitutavicius 4, Hajrić 2, Sokołowski 2, Bartosz 0, Frasunkiewicz 0, Jovanović 0

Asseco Prokom: Mahalbasić 17, Zamojski 13, Roszyk 9, Szczotka 6, Śnieg 6, Ponitka 3, Witka 2, Nitsche 0

STATYSTYKI POMECZOWE