'Nowy poziom emocji' to hasło towarzyszyć będzie Anwilowi Włocławek w pierwszym starciu kolejnego etapu sezonu 2013/2014. Przeciwnikiem Rottweilerów będzie mistrz Polski, Stelmet Zielona Góra. Pojedynek, do którego dojdzie w środę o godz. 18:00 w Hali Mistrzów, zapowiada się ekscytująco.
Jako, że II Etap Tauron Basket Ligi potocznie nazywany jest „fazą szóstek”, postanowiliśmy rozłożyć tę liczbę na czynniki pierwsze w kontekście Anwilu Włocławek.
1 – pierwszy raz w Top 6 zagra Paul Graham, jeden z liderów formacji obwodowej. W 2012 roku, jako zawodnik WKK Śląsk Wrocław grał w dolnej szóstce i szalał niesamowicie: zdobywał średnio prawie 23 punkty, 4 zbiórki i 3,6 asysty. Poprowadził Śląsk do 8 wygranych w 10 meczach. A mimo wszystko czuł niedosyt, bo chciał grać w gronie najlepszych. Teraz ma okazję przekonać się jak to jest i trzeba przyznać, że odpowiedzialność ciąży na nim niesamowita. Kto jak nie on może przejąć schedę po Deividasie Dulkysie?
2 – po raz drugi w szóstkach Anwil prowadzony będzie przez trenera Miliję Bogicevicia. Przed rokiem serbski szkoleniowiec zapracował w tej fazie na bilans 4-6. Wygrał dwukrotnie ze Stelmetem, raz z Energą Czarnymi i raz z Treflem. Pozwoliło to Anwilowi zająć piąte miejsce przed play-off.
3 – trzeci rok pod rząd w Tauron Basket Lidze rozgrywany jest etap zwany „szóstkami”, a Anwil zawsze gra w tej górnej. Wcześniej pięciokrotnie liga fundowała zespołom dodatkową rundę między sezonem zasadniczym, a play-off (w 1993, 1997, 1998, 2002 i 2003). W sumie Rottweilery zagrały na tym etapie 74 mecze, wygrywając 43 razy.
4 – czwartą lokatę włocławianie zajmują obecnie w ligowej tabeli. To ważne, bo punkty zdobyte w rozegranych dotąd 22 meczach zaliczane są do tabeli II Etapu. Czwarte miejsce jest ostatnim dającym przewagę parkietu w ćwierćfinale i dlatego apetyt na nie będą miały również Rosa Radom i Energa Czarni Słupsk. Nie wiadomo jeszcze jak potoczą się losy rywalizacji w „górnej szóstce”, ale z dużą dozą prawdopodobieństwa możemy stwierdzić, że właśnie z radomianami i słupszczanami czekają nas najcięższe boje o dobre rozstawienie przed ćwierćfinałem Mistrzostw Polski.
5 – o piąte zwycięstwo nad Stelmetem walczy Anwil (od powrotu zielonogórzan do ekstraklasy w 2010 roku). Mistrzowie Polski są jednym z najmniej wygodnych przeciwników dla włocławian i bilans pojedynków z nimi wygląda zdecydowanie niekorzystnie (4-8). Trzeba jednak pamiętać, że w ubiegłorocznym II Etapie Anwil zadał Stelmetowi dwie bolesne rany – wygrywając na inaugurację w Zielonej Górze 90:59, a później we Włocławku 85:84.
6 – minimum sześć meczów zobaczą jeszcze kibice Anwilu w tym sezonie we Włocławku. Pięć z nich to oczywiście starcia w ramach „fazy szóstek”. Jedno dodatkowe spotkanie, to minimum jakie czeka nas w play-off. Wszyscy wierzymy jednak, że liczbą meczów w Hali Mistrzów zbliżymy się bardziej do 15, czyli maksimum, na jakie możemy jeszcze liczyć tej wiosny.
Powyższa szóstka to zestawienie głównie statystyczne. W środowy wieczór na parkiecie Hali Mistrzów wszystkie liczby, oprócz tych, które będą wyświetlane na tablicy wyników, stracą znaczenie. Czy Anwil zdoła sprawić taką niespodziankę, jak przed rokiem? Przekonamy się oglądając mecz, którego początek zaplanowano na godz. 18:00.
Fani, którzy przyjdą wspierać Anwil na żywo, otrzymają „Gazetę Pomorską” ze specjalną – dodatkową okładką poświęconą wyłącznie Włocławskim Rottweilerom, a śmiałkowie zagrają w konkursach o wyjazdy zagraniczne, zaproszenia do kręgielni i do SPA. Relacja z meczu na www.wloclawek.info.pl.