Dziś w Zielonej Górze Anwil Włocławek zmierzy się ze Stelmetem. O skali trudności meczu świadczy fakt, że Mistrzowie Polski są w tym sezonie niemal bezbłędni na swoim parkiecie, a na dodatek Rottweilery nie zdołały ich 'nadgryźć' w żadnym z trzech dotychczasowych spotkań. Mądre powiedzenie mówi jednak, że 'nigdy' nie znaczy 'zawsze'.
Anwil grał ze Stelmetem w listopadzie, lutym i marcu. Bez względu na datę, scenariusz wydarzeń był taki sam – włocławianie grali dobrą koszykówkę i starali się jak umieli, ale Mistrz Polski niewiele robił sobie z tych starań i kontrolował korzystny dla siebie wynik. Łukasz Koszarek, Vladimir Dragicević, Christian Eyenga i inni, z zimną krwią pokazywali, dlaczego są najlepiej opłacanymi zawodnikami w lidze. Aťeby ich pokonać trzeba by liczyć na odrobinę niefrasobliwości z ich strony i ponadprzeciętną skuteczność własnych rzutów.
Czy może to się przydarzyć dzisiaj? Nie da się tego wykluczyć, ale pamiętajmy, że Stelmet przegrał ostatnio z PGE Turowem i przystępuje do starcia z Anwilem mocno rozdrażniony. Będący mózgiem drużyny Łukasz Koszarek za ostatni słaby występ trafił do najgorszej piątki ligi i pewnie zechce zmusić oceniających go dziennikarzy do zmiany zdania. Przeciw włocławianom zagra Marcus Ginyard i to też jest ważny atut po stronie gospodarzy. Były zawodnik Anwilu z meczu na mecz gra coraz pewniej i chyba nie może znaleźć dla siebie lepszego momentu na to, żeby na dobre rozbłysnąć. Udany występ przeciw swojemu ubiegłorocznemu pracodawcy byłby na pewno szeroko komentowany, a MG to nie tylko talent koszykarski, ale i mistrz marketingu.
Nadzieję włocławianom mogą dawać dwa ostatnie, wywalczone w trudnych okolicznościach, zwycięstwa. Wiadomo, że sukcesy budują, a w takich kategoriach trzeba traktować aktualny bilans Anwilu w Top 6 wynoszący 3 – 3. Rottweilery może nie zachwycają w ataku, ale gdy nie ma się w składzie wirtuozów basketu, to trzeba postawić na obronę. I tutaj robi się ciekawie. Strefa postawiona Rosie zdała egzamin i kto wie, czy trener Milija Bogicević nie nakaże grać nią również przeciw Stelmetowi. Może nie przez pełne 40 minut, ale w tych najważniejszych momentach, gdy rywala będzie trzeba wybić z rytmu.
Anwil powinien przystąpić do meczu bez wielkiego ciśnienia. To gospodarze, na oczach własnej publiczności, walczą o pierwszą lokatę przed play-off i są „zobowiązani” pokonać przyjezdnych. Włocławianie nic nie muszą i dlatego właśnie ich poczynania mogą okazać się pozytywną niespodzianką.
Mecz rozpocznie się o godz. 19:00. Relacja wideo na plk.pl (przekaz płatny), transmisja radiowa na www.wloclawek.info.pl.
Wyniki dotychczasowych pojedynków Anwilu z Rosą w sezonie 2013/2014:
Anwil Włocławek - Stelmet Zielona Góra 68:77 (16:24, 13:16, 20:19, 19:18)
Anwil: Kostrzewski 15, Pamuła 14, Hajrić 12, Graham 11, Callahan 8, Sokołowski 4, Mijatović 2, Witliński 2
Stelmet: Koszarek 16, Dragicević 13, Eyenga 12, Chanas 9, Hrycaniuk 7, Cel 6, Brackins 5, Sroka 5, Zamojski 4, Cesnauskis 0, Kucharek 0
Anwil Włocławek - Stelmet Zielona Góra 77:94 (17:24, 18:24, 21:22, 21:24)
Anwil: Dulkys 19, Sokołowski 17, Kostrzewski 11, Katnić 9, Hajrić 7, Pamuła 5, Witliński 5, Mijatović 4
Stelmet: Eyenga 17, Dragicević 16, Cel 14, Koszarek 13, Brackins 12, Kucharek 10, Cesnauskis 6, Sroka 6, Hrycaniuk 0, Ponitka 0
Stelmet Zielona Góra – Anwil Włocławek 83:70 (23:19, 24:22, 18:6, 18:23)
Stelmet: Dragicević 21, Zamojski 20, Cel 11, Chanas 8, Koszarek 8, Brackings 5, Walker 4, Hrycaniuk 4, Eyenga 2, Sroka 0, Kucharek 0
Anwil: Katnić 17, Hajrić 14, Clanton 13, Kostrzewski 8, Mijatović 7, Witliński 5, Dulkys 4, Sokołowski 2