Po trzech wygranych na rozpoczęcie sezonu 2015/2016, Anwil Włocławek staje przed szansą na czwarte zwycięstwo z rzędu. MKS Dąbrowa Górnicza, najbliższy rywal Rottweilerów, przegrał dwa z trzech dotychczasowych spotkań, w tym jedyny pojedynek we własnej hali. Zawodnicy Igora Milcicia postarają się zatem jeszcze bardziej odroczyć pierwsze zwycięstwo MKSu w domu.
Po trzech wygranych na rozpoczęcie sezonu 2015/2016, Anwil Włocławek staje przed szansą na czwarte zwycięstwo z rzędu. MKS Dąbrowa Górnicza, najbliższy rywal Rottweilerów, przegrał dwa z trzech dotychczasowych spotkań, w tym jedyny pojedynek we własnej hali. Zawodnicy Igora Milcicia postarają się zatem jeszcze bardziej odroczyć pierwsze zwycięstwo MKSu w domu.
Naładowani pozytywną energią i pewni siebie po ostatnim zwycięstwie nad PGE Turowem Zgorzelec są koszykarze Anwilu Włocławek. To była trzecia wygrana Rottweilerów w pierwszych trzech meczach sezonu, co sprawia, że w szeregach zespołu wiara we własne umiejętności oraz drogę obraną przez trenera Igora Milcicia jest naprawdę wielka. Tym bardziej, że ostatnia wygrana została odniesiona bez drugiego najlepszego strzelca drużyny, Chamberlaina Oguchiego.
- Dzięki temu zwycięstwu w meczu, w którym nie mógł zagrać Champ, poczuliśmy, że jesteśmy naprawdę mocni oraz że możemy wygrywać z każdym - powiedział Bartosz Diduszko, który bardzo udanie wykorzystał minuty otrzymane od trenera pod nieobecność Nigeryjczyka. Polski swingman rzucił dwie bardzo ważne trójki pod koniec meczu, a także zebrał aż 12 piłek z tablic.
Wysoka forma Diduszki pokazuje, że - choć drużyna ma swoich liderów - trener Milicić może liczyć na efektywną grę wszystkich koszykarzy. I w sobotę z pewnością będzie chciał sprawdzić w większym wymiarze czasowym Kervina Bristola. Haitańczyk zadebiutował już co prawda w poprzednim pojedynku z PGE Turowem, ale w jego grze widać było brak zrozumienia z resztą graczy. Nic dziwnego, w końcu 27-letni center przyjechał do Włocławka zaledwie półtora dnia przed pojedynekiem z PGE Turowem. Obecnie, po serii kilkunastu treningów z zespołem, wydaje się, że przeciwko MKSowi Dąbrowa Górnicza może być tylko lepiej.
Tym bardziej, że dąbrowianie również muszą wdrażać nowego zawodnika podkoszowego. Do niespełniającego oczekiwań Todda O'Briena, klub zakontraktował w ostatnim czasie doświadczonego, 31-letniego Erika Williamsa. W swoim debiucie Amerykanin rzucił sześć punktów i miał dwie zbiórki, podczas gdy Kervin Bristol zebrał siedem piłek i zdobył jeden punkt z linii. W sobotę okaże się zatem, która drużyna lepiej wkomponowała nowego środkowego w zespół.
Wydaje się jednak, że to nie na Williamsa w pierwszej kolejności muszą zwrócić baczną uwagę włocławianie. Trener MKSu Wojciech Wieczorek zbudował swój zespół w ten sposób, że przede wszystkim ciężary zdobywania punktów spoczywa na barkach graczy obwodowych. Jakub Dłoniak rzuca średnio 17,3, Rashaun Broadus 13,7, a Marcin Piechowicz 7,1 punktu na mecz. Trójka ta - wspomagana doskonale znanym we Włocławku Piotrem Pamułą - zdobywa łącznie ponad 40 z 73 oczek gromadzonych przeciętnie przez drużynę z Dąbrowy Górniczej.
Mecz 4. kolejki Tauron Basket Ligi, MKS Dąbrowa Górnicza - Anwil Włocławek rozegrany zostanie w sobotę o godz. 18:00. Przekaz wideo na emocje.tv, a transmisja radiowa na www.wloclawek.info.pl.