Energa Czarni Słupsk pod wodzą trenera Andreja Urlepa jeszcze we Włocławku nie wygrała. W najbliższą niedzielę koszykarze Anwilu zrobią wszystko, żeby podtrzymać tę passę. Rottweilery czeka bardzo trudny i kto wie, czy nie decydujący dla losów górnej szóstki mecz. 'Dlatego tym bardziej zachęcamy do wsparcia nas z trybun' mówi trener Milija Bogicević.
Starcie Anwilu z Energą Czarnymi ma podwójny wymiar. Po pierwsze, liczą się dwa punkty, które można uzyskać i tym samym odskoczyć słupszczanom w tabeli (w tej chwili Anwil 36 - Czarni 35). To bardzo ważne, bo gra toczy się o górną czwórkę i zwiększenie szans w play-off. Po drugie, jest jeszcze niezwykle istotny aspekt mentalny. Zwycięstwo podbudowałoby drużynę, która niedawno przechodziła różne zawirowania i przegrała dwa ostatnie mecze. Pozytywny impuls jest jej bardzo potrzebny.
Doskonale zdaje sobie z tego sprawę trener Milija Bogicević: - Teraz trzeba wszystko postawić na zwycięstwo ze Słupskiem. Ono pozwoliłoby nam zostawić wszystko co złe za nami i to jest właśnie nasz cel – mówił szkoleniowiec po meczu ze Stelmetem. – Czasu jest mało. Musimy przygotować się do meczu ze Słupskiem, bo właśnie Czarni i Rosa Radom, to zespoły, z którymi powinna nas czekać najbardziej zacięta rywalizacja. Jako trener chcę szukać rozwiązań, które pozwoliłyby wykorzystać grę w szóstkach, żeby wyjść na play-off bardziej przygotowanym.-
Za włocławianami przemawia najnowsza historia pojedynków z Czarnymi Panterami. Paradoksalnie, odkąd Energę Czarnych prowadzi ceniony trener Andrej Urlep, hala Anwilu jest dla niego niegościnna. Grał tu trzy razy i po każdym z pojedynków musiał tłumaczyć się z porażki. Wystarczy przypomnieć dwa niedawne starcia – w Pucharze Polski i na zakończenie rundy zasadniczej. Obydwa niezwykle ważne i obydwa rozstrzygnięte na korzyść Rottweilerów.
Jaki jest więc patent na gości niedzielnego pojedynku? Trener Milija Bogicević twierdzi, że nie ma jednej, prostej recepty. Tylko splot wielu czynników może dać Anwilowi kolejny triumf nad Czarnymi: - Przede wszystkim zespołowość w grze, a do tego lepsza niż ostatnio skuteczność spod kosza i ograniczenie poczynań Rodericka Tricea. Na obwodzie musimy za to zwrócić uwagę na Jordana Hullsa, który jako jeden z niewielu w ekipie Czarnych nie boi się podejmować prób za trzy. Podkreśliłbym też rolę naszych kibiców, którzy mogą nam dodać otuchy. W tej chwili potrzebujemy wsparcia bardziej niż kiedykolwiek wcześniej. Zachęcam do przyjścia na mecz i proszę o dobry, pozytywny doping. –
Szósty zawodnik bardzo się Anwilowi przyda, ponieważ goście na pewno rzucą na szale wszystkie swoje siły. Ostatnio przegrali mecz, którego właściwie przegrać nie mieli prawa, bo 11 minut przed końcem ogrywali Rosę 18 punktami. To niewątpliwie podrażniło ich ambicję i we Włocławku będą chcieli powetować sobie środowe niepowodzenie.
Mecz Anwil Włocławek – Energa Czarni Słupsk w niedzielę o godz. 20:00. Transmisja telewizyjna w Polsacie Sport News. Relacja radiowa na www.wloclawek.info.pl.
Bilety do nabycia w kasach Hali Mistrzów w piątkowej przedsprzedaży oraz w niedzielę w godz.18:00 - 20:30.
Dotychczasowe mecze Anwilu z Energą Czarnymi w sezonie 2013/2014:
Energa Czarni Słupsk - Anwil Włocławek 64:71 (14:14, 16:22, 17:21, 17:14)
Energa Czarni: Jarmakowicz 18, Nowakowski 9, Dutkiewicz 8, Śnieg 7, Borowski 7, Jankowski 6, Hulls 3, Mokros 2, Wright 2, Trice 2
Anwil: Dulkys 19, Sokołowski 16, Mijatović 9, Hajrić 8, Katnić 8, Clanton 6, Kostrzewski 5, Witliński 0
Anwil Włocławek - Energa Czarni Słupsk 65:63 (10:19, 17:16, 24:16, 14:12)
Anwil: Dulkys 15, Mijatović 14, Hajrić 13, Katnić 8, Pamuła 7, Sokołowski 3, Witliński 3, Kostrzewski 2, Graham 0
Energa Czarni: Trice 15, Dutkiewicz 12, Stutz 7, Zimmerman 6, Hulls 5, Nowakowski 4, Śnieg 4, Taylor 4, Jarmakowicz 3, Mokros 3
Anwil Włocławek - Energa Czarni Słupsk 82:76 (27:18, 11:14, 16:15, 28:29)
Anwil: Dulkys 22, Hajrić 18, Callahan 17, Pamuła 9, Kostrzewski 7, Graham 5, Sokołowski 2, Witliński 2, Mijatović 0
Energa Czarni: Trice 16, Hulls 11, Nowakowski 11, Stutz 10, Taylor 10, Zimmerman 8, Mokros 5, Jarmakowicz 3, Śnieg 2, Gruszecki 0