Pierwszy tego lata zagraniczny kontrakt Anwilu Włocławek właśnie stał się faktem. Podpisaną umowę odesłał Marcus Ginyard, występujący nominalnie na pozycji niskiego skrzydłowego, ale potrafiący też realizować zadania rzucającego obrońcy. 25-letni Amerykanin zadebiutuje w Tauron Basket Lidze.
Pierwszy tego lata zagraniczny kontrakt Anwilu Włocławek właśnie stał się faktem. Podpisaną umowę odesłał Marcus Ginyard, występujący nominalnie na pozycji niskiego skrzydłowego, ale potrafiący też realizować zadania rzucającego obrońcy. 25-letni Amerykanin zadebiutuje w Tauron Basket Lidze.
Marcus Ginyard może być czarnym koniem Anwilu. Dotąd zupełnie anonimowy w Polsce, został dostrzeżony w izraelskiej National League przez trenera Daiuniusa Adomaitisa. Zresztą, nietrudno było nie zauważyć jego znakomitych statystyk: zdobywał średnio 21,2 punktu, 6,8 zbiórki, 2,2 asysty 1,7 przechwytu. Rzecz w tym, żeby potrafił nawiązać do tych średnich w drużynie z Włocławka, grającej o wyższe cele i pod większą presją. Po analizie wideo i wykorzystaniu kontaktów z osobami znającymi styl i osobowość Ginyarda, trener Anwilu uznał, że to jest możliwe. Ten zawodnik może być jego kolejnym koszykarskim odkryciem.
Jak zatem gra Ginyard? Podczas kariery uniwersyteckiej (na renomowanej uczelni North Carolina) uważano go za specjalistę od defensywy. Mierzący 196 cm koszykarz był wielokrotnie wybierany najlepszym obrońcą zespołu, a także uczelni i konferencji. Atletyczna budowa ciała w połączeniu ze skocznością i szybkością sprawiły, że często jego zadaniem było krycie gwiazd w zespołach rywali. Fakt, że czynił to skutecznie sprawił, że otrzymał nawet szansę występu w lidze letniej NBA, w zespole Charlotte Bobcats. Kontraktu w najlepszej lidze świata jednak nie podpisał, a zamiast tego trafił do Europy, gdzie odkryto jego umiejętności ofensywne.
W debiutanckim sezonie w Niemczech (BBC Bayreuth) zdobywał prawie 11 punktów na mecz, dokładając do tego 3,6 zbiórki, 1,6 asysty i 1 przechwyt. Jak sam przyznaje, szybko zaaklimatyzował się w Europie i nie było dla niego problemem dostosowanie się do tutejszego stylu gry. I rzeczywiście, jest zawodnikiem, który potrafi się wkomponować w zespół. Mimo, że gra efektownie, to daleko mu do gwiazdorstwa. Lubi dbać o formę i dlatego siłowni nie omija nawet latem. Znajduje też czas na dzielenie się swoim doświadczeniem i umiejętnościami. Za kilka dni w Jacksonville, w Karolinie Północnej, odbędzie się organizowany przez niego camp dla dzieci i młodzieży.
Wysoki, silny fizycznie, nie stroniący od atletycznej gry, powinien doskonale poradzić sobie w polskiej lidze. Choć już można powiedzieć, że jest obdarzony dobrym rzutem, to cały czas stara się rozwijać. Dowodem na to jest fakt, że po sezonie spędzonym w Bundeslidze nie zawahał się związać z grającym w izraelskiej National League zespołem Irony Nahariya, gdzie miał spełniać rolę lidera. Wywiązał się z niej znakomicie. W 28 meczach sześciokrotnie zdobywał 30 i więcej punktów, a do tego bardzo aktywnie uczestniczył w grze obronnej.
- Należy zwrócić szczególną uwagę na uczelnię, którą ukończył Marcus Ginyard. North Carolina, to dobra „fabryka” koszykarskich talentów. Zawodnicy, którzy wychodzą od tamtejszych trenerów są cenieni w Europie zarówno za umiejętność gry w systemie, jak i za walory techniczne. Poza tym, zdobył już doświadczenie w Europie. Najpierw w Niemczech, a następnie w drugiej lidze izraelskiej. Jak miarodajne są wyniki tych rozgrywek niech świadczy fakt, że gwiazdy tej ligi (co udowodnił niedawno Nate Miller) trafiają do takich potęg jak Maccabi Tel Aviv – mówi Hubert Śledziński, kierownik drużyny Anwilu – Możemy być zadowoleni, że szybko udało nam się dojść do porozumienia z Marcusem. Powinien być ważnym ogniwem naszej drużyny. W opinii trenera Dainiusa Adomaitisa zagra jako podstawowy niski skrzydłowy.-
Marcus Ginyard podpisał z Anwilem roczny kontrakt.
Marcus Ginyard
ur. 8.05.1987, Amerykanin
196 cm, niski skrzydłowy / rzucający obrońca
Przebieg kariery:
2005 – 2010: North Carolina (NCAA)
2010: Portsmouth Invitational Tournament, NBA Summer League (Charlotte Bobcats)
2010 – 2011: BBC Bayreuth (Niemcy)
211 – 2012: Ironi Nahariya (Izrael)
Jak zatem gra Ginyard? Podczas kariery uniwersyteckiej (na renomowanej uczelni North Carolina) uważano go za specjalistę od defensywy. Mierzący 196 cm koszykarz był wielokrotnie wybierany najlepszym obrońcą zespołu, a także uczelni i konferencji. Atletyczna budowa ciała w połączeniu ze skocznością i szybkością sprawiły, że często jego zadaniem było krycie gwiazd w zespołach rywali. Fakt, że czynił to skutecznie sprawił, że otrzymał nawet szansę występu w lidze letniej NBA, w zespole Charlotte Bobcats. Kontraktu w najlepszej lidze świata jednak nie podpisał, a zamiast tego trafił do Europy, gdzie odkryto jego umiejętności ofensywne.
W debiutanckim sezonie w Niemczech (BBC Bayreuth) zdobywał prawie 11 punktów na mecz, dokładając do tego 3,6 zbiórki, 1,6 asysty i 1 przechwyt. Jak sam przyznaje, szybko zaaklimatyzował się w Europie i nie było dla niego problemem dostosowanie się do tutejszego stylu gry. I rzeczywiście, jest zawodnikiem, który potrafi się wkomponować w zespół. Mimo, że gra efektownie, to daleko mu do gwiazdorstwa. Lubi dbać o formę i dlatego siłowni nie omija nawet latem. Znajduje też czas na dzielenie się swoim doświadczeniem i umiejętnościami. Za kilka dni w Jacksonville, w Karolinie Północnej, odbędzie się organizowany przez niego camp dla dzieci i młodzieży.
Wysoki, silny fizycznie, nie stroniący od atletycznej gry, powinien doskonale poradzić sobie w polskiej lidze. Choć już można powiedzieć, że jest obdarzony dobrym rzutem, to cały czas stara się rozwijać. Dowodem na to jest fakt, że po sezonie spędzonym w Bundeslidze nie zawahał się związać z grającym w izraelskiej National League zespołem Irony Nahariya, gdzie miał spełniać rolę lidera. Wywiązał się z niej znakomicie. W 28 meczach sześciokrotnie zdobywał 30 i więcej punktów, a do tego bardzo aktywnie uczestniczył w grze obronnej.
- Należy zwrócić szczególną uwagę na uczelnię, którą ukończył Marcus Ginyard. North Carolina, to dobra „fabryka” koszykarskich talentów. Zawodnicy, którzy wychodzą od tamtejszych trenerów są cenieni w Europie zarówno za umiejętność gry w systemie, jak i za walory techniczne. Poza tym, zdobył już doświadczenie w Europie. Najpierw w Niemczech, a następnie w drugiej lidze izraelskiej. Jak miarodajne są wyniki tych rozgrywek niech świadczy fakt, że gwiazdy tej ligi (co udowodnił niedawno Nate Miller) trafiają do takich potęg jak Maccabi Tel Aviv – mówi Hubert Śledziński, kierownik drużyny Anwilu – Możemy być zadowoleni, że szybko udało nam się dojść do porozumienia z Marcusem. Powinien być ważnym ogniwem naszej drużyny. W opinii trenera Dainiusa Adomaitisa zagra jako podstawowy niski skrzydłowy.-
Marcus Ginyard podpisał z Anwilem roczny kontrakt.
Marcus Ginyard
ur. 8.05.1987, Amerykanin
196 cm, niski skrzydłowy / rzucający obrońca
Przebieg kariery:
2005 – 2010: North Carolina (NCAA)
2010: Portsmouth Invitational Tournament, NBA Summer League (Charlotte Bobcats)
2010 – 2011: BBC Bayreuth (Niemcy)
211 – 2012: Ironi Nahariya (Izrael)