Oficjalna strona Klubu Koszykówki Włocławek

Krzysztof Szubarga Superstar

Wtorek, 25 Sierpnia 2009, 1:00, Michał Fałkowski

Odkąd Krzyztof Szubarga z zawodnika szerokiej kadry Polski przeobraził się w jej najważniejszego rozgrywającego spływa na niego deszcz pochwał. Wystarczy przejrzeć dzisiejszą prasę, by kilkukrotnie uwagę przyciągnęły duże zdjęcia i artykuły poświęcone rozgrywającemu Anwilu Włocławek.

Odkąd Krzyztof Szubarga z zawodnika szerokiej kadry Polski przeobraził się w jej najważniejszego rozgrywającego spływa na niego deszcz pochwał. Wystarczy przejrzeć dzisiejszą prasę, by kilkukrotnie uwagę przyciągnęły duże zdjęcia i artykuły poświęcone rozgrywającemu Anwilu Włocławek.

Wśród nich szerokim echem odbija się opinia byłego selekcjonera reprezentacji Polski, Dariusza Szczubiała. – U Krzyśka Szubargi podoba mi się odwaga i pewność siebie w walce pod koszem. Nie boi się wejść po zasłonie. Jego atutem jest też niewątpliwie gra w obronie. W czasie gry nie unika ryzyka, ma też w sobie sporo niezbędnej agresji – pisze dla Przeglądu Sportowego.

 

Do opinii Dariusza Szczubiała swoje uwagi dodaje Aleksander Krutikov. Trener, który odkrył Krzysztofa Szubargę zatrudniając go najpierw w Polpaku, a następnie w Sportino mówi – Oglądałem wszystkie sparingi reprezentacji Polski, które pokazywała telewizja. Krzysiu jest teraz czołowym rozgrywającym i w ogóle mnie to nie dziwi. On zawsze wyróżniał się charakterem i umiejętnością liderowania i wzorowego prowadzenia drużyny.-

 

Zaufanie Muli Katzurina do Krzysztofa Szubargi zaprocentuje z pewnością również w jego występach w barwach Anwilu. Trener Igor Griszczuk otrzyma po EuroBaskecie zawodnika przygotowanego do gry na najwyższych obrotach i zaprawionego w bojach z trudnymi rywalami. - Gra Krzyśka w kadrze przyniesie korzyści Anwilowi. Każda minuta spędzona przez niego na parkiecie to kolejne doświadczenie i nowe umiejętności – zauważa Aleksander Krutikov.

 

Optymizmem napawa również fakt, że z meczu na mecz „Szubi” prezentuje się coraz lepiej. Choć na jego barkach nie ciąży zdobywanie punktów, to potrafi zaskoczyć rywala dynamicznym wejściem pod kosz i indywidualnym wykończeniem akcji. W ostatnim meczu z Macedonią zanotował 15 punktów i 6 zbiórek. To, że walka pod obręczą nie jest mu obca udowodnił również w meczach z Chorwacją (dwukrotnie 4 zbiórki) i Wielką Brytanią (8 zbiórek).

 

Czego brakuje Szubardze do pełni szczęścia? Zapewne większej liczby asyst (obecnie 2,4 na mecz). Jednak to, z pewnością, przyjdzie w momencie, gdy reprezentanci Polski lepiej się poznają i zgrają. Nie inaczej będzie w Anwilu, gdzie szybkie kontrataki, w których lubuje się rozgrywający wykańczać będą równie dynamiczni Amerykanie. Taki scenariusz przewiduje m.in. Gazeta Wyborcza, porównująca „Szubiego” do Strusia Pędziwiatra i oceniająca jego formę mianem życiowej.

 

Maksyma mówiąca, że każdy dzień przynosi kolejne wyzwania, szczególnie celnie oddaje sytuację rozgrywającego reprezentacji i Anwilu. W ciągu dwóch ostatnich tygodni zagrał w siedmiu sparingach z topowymi, europejskimi zespołami, a przed nim jeszcze rywalizacja z Izraelem oraz mistrzami świata i wicemistrzami olimpijskimi Hiszpanią. - Krzysiek jest niezwykle szybki i mimo młodego wieku już doświadczony. W rywalizacji z takimi przeciwnikami jak Ricky Rubio na pewno nie ustąpi charakterem i będzie się starał wykonać zadania powierzone mu przez selekcjonera – podsumowuje Aleksander Krutikov.