Oficjalna strona Klubu Koszykówki Włocławek

Koszykarskie fajerwerki

Piątek, 28 Grudnia 2012, 1:00, Michał Fałkowski

We Włocławku fajerwerki można odpalać tylko w Sylwestra i Nowy Rok. Kto jednak chciałby już dzień wcześniej poczuć wystrzałową atmosferę, niech przyjdzie do Hali Mistrzów na mecz Anwilu z PGE Turowem. Huku petard i ferii iskier nie będzie, ale mecz z liderem tabeli i tak przyśpieszy tętno każdemu kibicowi.

We Włocławku fajerwerki można odpalać tylko w Sylwestra i Nowy Rok. Kto jednak chciałby już dzień wcześniej poczuć wystrzałową atmosferę, niech przyjdzie do Hali Mistrzów na mecz Anwilu z PGE Turowem. Huku petard i ferii iskier nie będzie, ale mecz z liderem tabeli i tak przyśpieszy tętno każdemu kibicowi.
O tym, że PGE Turów jest w tej chwili najtrudniejszym z ligowych rywali, nikogo nie trzeba przekonywać. Zespół trenera Miodraga Rajkovicia zdobywa zwykle bardzo dużo punktów (średnio 85.4), gra zespołowo w obronie, dobrze maskuje swoje słabości i w efekcie wygrywa najczęściej ze wszystkich drużyn TBL. Zaskoczyć zgorzelczan udało się tylko Treflowi Sopot, AZS-owi Koszalin i Asseco Prokomowi Gdynia. Warto zauważyć, że żadna z tych ekip nie wygrała z PGE Turowem wyżej niż sześcioma punktami.

Jeśli Anwil chce pretendować do górnych miejsc tabeli również musi stawić czoła zgorzeleckiej machinie. Potrzeba do tego nie tylko solidnej gry zespołowej, ale i błysku geniuszu któregoś z naszych zawodników. – Każdy z chłopaków będzie się bardzo starał pokazać temu przeciwnikowi swoją wartość. Wszystko przez pierwszy mecz, który przegraliśmy w sposób, który nie przystoi takiej drużynie jak nasza. Fatalnie broniliśmy i pozwoliliśmy Turowowi rozwinąć skrzydła. Teraz to my chcemy być górą i wierzę, że plan się powiedzie – mówi Marcus Ginyard, skrzydłowy Anwilu.

W Zgorzelcu Rottweilery uległy gospodarzom 75:64 będąc niemal przez cały mecz drużyną wyraźnie gorszą. Wpływ na to miała wspomniana przez Marcusa Ginyarda słaba postawa w defensywie, ale i przestrzelone rzuty za trzy (celne tylko 4 z 21). Na szczęście, od tamtej pory Anwil wyraźnie poprawił skuteczność z obwodu. Teraz, nauczeni doświadczeniem, możemy liczyć, że znów serią trójek popisze się ktoś ze stawki Łukasz Seweryn – Arvydas Eitutavicius – Krzysztof Szubarga. Co więcej, przed włocławską publicznością znów zagra Nikola Jovanović, najlepszy na swojej pozycji specjalista od rzutów zza linii 6,75. Serb powinien być solidnie zmotywowany, bo trwa jego okres próbny, a pierwszy mecz nie należał do najbardziej udanych.

Dobrym prognostykiem jest postawa Anwilu w spotkaniach rozgrywanych tuż przed Sylwestrem. Rok temu włocławianie pokonali Polpharmę, a przed trzema laty Polonię 2011. Być może wspomniani rywale klasą odstają od PGE Turowa, lecz tutaj liczy się zdolność koncentracji, a nie tylko czysto koszykarskie przymioty. W pojedynkach toczonych w specyficznym, świątecznym okresie umiejętność profesjonalnego podejścia do każdego rywala jest bezcenna. Pytanie, czy odpoczywający ostatnio od TBL i VTB PGE Turów również ją posiadł?

Mecz w Hali Mistrzów zapowiada się ciekawie jeszcze z jednego powodu. Gramy z rywalem, z którym trzeba wyrównać rachunki za ubiegły sezon. Wtedy zgorzelczanie pozbawili Anwil marzeń o półfinale TBL. Seid Hajrić, który z powodu kontuzji odniesionej w pierwszym spotkaniu ćwierćfinałowym musiał oglądać dalsze losy rywalizacji z ławki przyznaje, że ta zadra ciągle w nim tkwi. – Bardzo chciałem się zrewanżować już w pierwszym meczu tego sezonu, ale on nie ułożył się po naszej myśli. Teraz, z pomocą włocławskich fanów, mamy szansę się odgryźć. Osobiście zrobię wszystko co w moich siłach, żeby pokonać PGE Turów – mówi środkowy Anwilu.

Wszystko, czyli co? Potrzeba nam będzie zbiórek, pewnych punktów spod kosza i neutralizacji dwóch zgorzeleckich kolosów Zigeranovicia i Kuliga. A od graczy obwodu wymagać będziemy ciągłej presji na niepewnych rozgrywających rywala oraz wspomnianej już dobrej skuteczności rzutów z dystansu. Tylko tak można stawić czoła najlepszej obecnie ekipie w polskiej lidze.

Będą zatem koszykarskie fajerwerki? Z pewnością, bo starcia Anwilu z PGE Turowem zawsze to gwarantują. Początek meczu w niedzielę o godz. 18:00. Zapraszamy!

Mecz Anwil Włocławek – PGE Turów Zgorzelec na żywo pokaże TVP Sport. Relacja również w Radio GRA.