W dniu wczorajszym koszykarze Anwilu przegrali swój piąty mecz w PLK. Tym razem od podopiecznych trenera Urlepa okazali się zawodnicy Kotwicy Kołobrzeg. "Czarodzieje z Wydm" pokonali Anwil 70:67 i po siedmiu spotkaniach mają taki sam bilans (2-5) co zespół z Włocławka. Kilka minut po spotkaniu podczas konferencji prasowej swoje opinie o meczu wyrazili trenerzy oraz zawodnicy.
Andrej Urlep: Gratuluję Kotwicy zwycięstwa, oni naprawdę na nie zasłużyli. Oni bardzo chcieli wybrać, w naszym zespole zabrakło zaangażowania. Jeśli chcę się grac w Anwilu trzeba pokazywać serce do gry i charakter. Tego dziś nie było widać na boisku.
Wojciech Krajewski: Dziękuję za gratulację. Przez cały tydzień mówiłem moim graczom, że jeśli chcą wygrać z Anwilem muszą walczyć na boisku z pełnym zaangażowaniem. Na pochwały zasługuje cały zespół. Niewiadomą był Mims. Zrezygnowała z niego Astoria, jednak dziś Dennis pokazał, że drzemią w nim duże możliwości. Chciałem podziękować wszystkim, którzy w nas wierzyli w chwilach zwątpienia.
Robert Witka: Zgadzam się trenerem Urlepem w stu procentach. Nic dodać nic ująć.
Łukasz Wichniarz: Zostawiliśmy serce na parkiecie. Cieszę się, że trener obdarza mnie coraz większym zaufaniem. Chciałem podziękować także kibicom, za wsparcie w dzisiejszym spotkaniu.