Oficjalna strona Klubu Koszykówki Włocławek

Koncert na nowy rok!

Sobota, 03 Stycznia 2015, 7:28, Michał Fałkowski

Predrag Krunić dyrygował zza linii bocznej, Chase Simon grał pierwsze skrzypce rzucając 23 punkty, a cały zespół Anwilu Włocławek zagrał po prostu noworoczny koncert niczym słynna orkiestra wiedeńska. Rottweilery pokonały Polfarmex Kutno 87:66 i fantastycznie rozpoczęły rok 2015.

Kiedy Mikołaj Witliński dynamicznym wsadem na półtorej minuty przed końcem meczu dobił rzut Krzysztofa Krajniewskiego i poderwał całą publiczność Hali Mistrzów, od kilku minut było wiadomo, że Anwil Włocławek nie może przegrać sobotniego, derbowego spotkania. Włocławianie dominowali od pierwszej do ostatniej akcji, w pełni kontrolując każdy szczegół koszykarskiego rzemiosła i pod tym względem było to zdecydowanie najlepsze spotkanie Rottweilerów w tym sezonie.

Od początku pojedynku było wiadomo, że kluczem do zwycięstwa będzie zatrzymanie amerykańskiego rozgrywającego i zarazem najlepszego strzelca (22,3 punkty) Polfarmexu Kutno, Kwamaina Mitchella. Wiedział o tym sztab trenerski Anwilu, wiedzieli również koszykarze, a do serca tę wiedzę wziął sobie przede wszystkim Deonta Vaughn.

Amerykanin zagrał bardzo słabo w poprzednim meczu we Wrocławiu i w Hali Mistrzów było widać, że chce zmazać plamę z tamtego starcia. Już w pierwszych akcjach meczu skutecznie odcinał Mitchella od podań, dzięki czemu piłkę rozdzielać musieli inni gracze. Dodatkowo, Vaughn szybko odnalazł swoją klepkę w ataku (bez pudła do przerwy), zaś playmaker Polfarmexu trafił dopiero przy swojej czwartej próbie, a Anwil prowadził 22:16.

O ile jednak w pierwszej kwarcie Rottweilery dopiero stroiły się do najważniejszej części spektaklu, w drugiej odsłonie zaprezentowały pełnię swoich możliwości. Vaughn nadal wybijał z głowy jakąkolwiek skuteczną grę Mitchellowi (sześć oczek, 2/8 z gry, 1/4 z linii, trzy straty po dwóch kwartach), zaś w ofensywie pierwsze skrzypce przejął Chase Simon. Przed meczem amerykański skrzydłowy został uhonorowany statuetką dla najlepszego gracza Tauron Basket Ligi w miesiącu grudniu, a już w trakcie spotkania udowodnił, że nagroda ta w pełni mu się należała.

Simon zdobył 11 ze swoich 23 oczek właśnie w drugiej kwarcie, a także 11 z 26 punktów Anwilu w tej części meczu. 25-latek bez problemu korzystał ze swojej ulubionej broni, czyli dynamicznych wejść na kosz, ale również trafił dwukrotnie za trzy. Po drugiej trójce, Anwil prowadził 34:18 i nie zamierzał zwalniać tempa. Konrad Wysocki (cztery z pięciu asyst do przerwy) idealnie współpracował z Andreą Crosariolem, który nic nie robił sobie z defensywy Kevina Johnsona i rzucił 13 oczek.

Trener gości, Jarosław Krysiewicz szukał różnych wariantów aby jak najmocniej zniwelować słabszy dzień Mitchella, ale zmiennicy nie wnosili zbyt wiele do gry. Do przerwy zdobyli tylko cztery oczka, a na domiar złego, słabiej grali również inni zawodnicy pierwszej piątki, np. Bartłomiej Wołoszyn (tylko siedem oczek i 3/8 z gry) oraz Patrik Auda (cztery punkty i 2/5 z gry).

Anwil prowadził więc po 20 minutach rywalizacji 48:28, w połowie trzeciej kwarty uzyskał najwyższej prowadzenie tego dnia (66:36), a po trzech kwartach wygrywał 70:47. Rywale szarpali pojedynczymi akcjami, ale nawet gdy pod koniec meczu trener Predrag Krunić wpuścił juniorów oraz tych graczy, którzy zazwyczaj otrzymują mniej minut, kutnianie nie byli w stanie przekroczyć 20-punktowej bariery. Zresztą, o tym, że wkład w zwycięstwo mieli dzisiaj wszyscy zawodnicy świadczy np. megablok Krajniewskiego, z który z pewnością musi znaleźć się w TOP10 najlepszych akcji z 14. kolejki. 

Anwil Włocławek - Polfarmex Kutno 87:66 (22:16, 26:12, 22:19, 17:19)

Anwil: Simon 23, Vaughn 16, Crosariol 15, Wysocki 11, Eitutavicius 10, Hajrić 6, Witliński 4, Raczyński 2, Jankowski 0, Krajniewski 0, Warszawski 0

Polfarmex: Mitchell 16, Johnson 11, Malczy 9, Wołoszyn 7, Bartosz 5, Grochowski 5, Auda 4, Batka 4, Jarecki 4, Jakóbczyk 1

STATYSTYKI POMECZOWE