Anwil Włocławek, wciąż z szansami na trzecie miejsce w tabeli, zmierzy się w Zgorzelcu z tamtejszym PGE Turowem. Chcąc przeskoczyć Zastal, trzeba będzie liczyć na siebie oraz na to, że koszykarze z Zielonej Góry polegną w Słupsku. Pytanie tylko, czy trzecia lokata jest spełnieniem marzeń obydwu zespołów?
Anwil Włocławek, wciąż z szansami na trzecie miejsce w tabeli, zmierzy się w Zgorzelcu z tamtejszym PGE Turowem. Chcąc przeskoczyć Zastal, trzeba będzie liczyć na siebie oraz na to, że koszykarze z Zielonej Góry polegną w Słupsku. Pytanie tylko, czy trzecia lokata jest spełnieniem marzeń obydwu zespołów?
Dywagacje, czy warto walczyć o jak najwyższe miejsce przed play-off i w ćwierćfinale mierzyć się z PGE Turowem już na konferencji prasowej po meczu z Energą Czarnymi uciął trener Krzysztof Szablowski: - Chciałbym, żeby wypadki toczyły się same. Nie zamierzam nic ustawiać, nic planować, na nikogo specjalnie wpadać. Takie kombinowanie często źle się kończy. Chcemy zagrać kolejny dobry mecz w Zgorzelcu, tak żeby drużyna była maksymalnie dobrze przygotowana na play-off, a pierwszego przeciwnika niech nam przydzieli los. –
Dlatego, idąc śladem szkoleniowca, skupimy się na najbliższym rywalu, bez kalkulacji stawki sobotniego meczu. PGE Turów Zgorzelec, to jedyna drużyna, której w tym sezonie Anwil jeszcze nie pokonał. We wrześniu 2011 roku koszykarze trenera Jacka Winnickiego przed własną publicznością nie dali rottweilerom żadnych szans. W rewanżu we Włocławku było już inaczej i o ich zwycięstwie zadecydowała dopiero dogrywka. W „szóstkach” Anwil liczył więc na przełamanie i rewanż, ale mimo świetnego otwarcia meczu, z czasem Turów zaczął przejmować inicjatywę i wygrał po raz trzeci.
Podrażniona ambicja włocławskiej ekipy może zaowocować w ostatnim (w sezonie zasadniczym) starciu ze zgorzelczanami. – Porażki zawsze wywołują emocje i jeśli tylko właściwie je skumulujemy i wykorzystamy, to zadziałają na naszą korzyść. Nie mamy żadnego kompleksu PGE Turowa, co postaramy się udowodnić w sobotę. Dotychczas tak się składało, że dyspozycja dnia zawsze była po stronie rywali. Karta musi się jednak w końcu odwrócić – uważa Lawrence Kinnard. Amerykanin zagrał ostatnio najsłabszy mecz w sezonie i tak jak cały Anwil będzie chciał udowodnić, że w meczu z przygranicznym zespołem jest w stanie wypracować rezultat zgoła odmienny od poprzednich.
Wydaje się, że choć jest to ostatni możliwy moment, to szanse na poprawienie bilansu są duże. Nasi koszykarze grają coraz lepiej w obronie, do składu wrócił strzelec Berisha, a słabszy moment powinni mieć już za sobą Hajrić z Lewisem. Z kolei PGE Turów wciąż nie zachwyca. W szóstkach wygrał zaledwie dwa z dziewięciu meczów i jego morale na pewno nie jest wysokie. Oby tylko ostatnie, wysokie porażki z Treflem (-15) i Asseco Prokomem (-20) nie obudziły zwierzęcia w zawodnikach spod znaku tura i nie natchnęły ich do takiej dyspozycji, jaka była ich udziałem w ostatnim meczu we Włocławku.
- Grając przeciw PGE Turowowi trzeba być maksymalnie skoncentrowanym przez cały mecz. To drużyna doświadczona i prowadzona przez cierpliwego trenera. Kluczem będzie oczywiście obrona, a do niej musimy dołożyć chłodne głowy. Nawet jeśli będziemy wysoko wygrywać, albo przegrywać, nie możemy się zdekoncentrować. Jeśli wykonamy polecenia naszego szkoleniowca, to wygrana będzie dla nas – podsumowuje Lawrence Kinnard.
Mecz Anwilu Włocławek z PGE Turowem Zgorzelec, tak jak wszystkie pozostałe spotkania ostatniej kolejki rundy zasadniczej, rozpocznie się w sobotę, punktualnie o 19.00. Relacja w Radio GRA.
Przebieg dotychczasowej rywalizacji:
11.09.2011:
PGE Turów Zgorzelec – Anwil Włocławek 87:60 (22:12, 29:13, 16:14, 20:21)
PGE Turów: Gustas 17, Wysocki 14, Kickert 13, Chyliński 13, Moore 7, Jackson 6, Cel 5, Gabiński 5, Mielczarek 3, Edwards 2, Lauderdalle 2, Jankowski 0
Anwil: Szubarga 12, Edwards 10, Wołoszyn 8, Lewis 8, Hajrić 6, Allen 6, Pietrzak 5, Berisha 5, Nowakowski 0, Majewski 0
20.01.2012:
Anwil Włocławek - PGE Turów Zgorzelec 79:84 (14:23, 25:16, 10:16, 20:14, d: 10:15)
Anwil: Edwards 16, Harrington 14, Majewski 14, Szubarga 13, Berisha 10, Kinnard 8, Hajric 2, Allen 2, Wołoszyn 0, Lewis 0
PGE Turów: Edwards 22, Kickert 16, Jackson 16, Cel 12, Wysocki 11, Moore 5, Chyliński 2, Gustas 0, Mielczarek 0, Jankowski 0, Lauderdale 0
24.03.2012:
Anwil Włocławek - PGE Turów Zgorzelec 72:83 (25:22, 15:26, 19:13, 13:22)
Anwil: Hajrić 14, Szubarga 13, Berisha 12, Harrington 11, Kinnard 9, Edwards 6, Lewis 3, Allen 2, Wołoszyn 2, Majewski 0
PGE Turów: Moore 18, Kickert 18, Kulig 15, Jackson 9, Cel 8, Lee 7, Mielczarek 6, Lauderdale 2, Gustas, 0 Chyliński 0, Jankowski 0
Dlatego, idąc śladem szkoleniowca, skupimy się na najbliższym rywalu, bez kalkulacji stawki sobotniego meczu. PGE Turów Zgorzelec, to jedyna drużyna, której w tym sezonie Anwil jeszcze nie pokonał. We wrześniu 2011 roku koszykarze trenera Jacka Winnickiego przed własną publicznością nie dali rottweilerom żadnych szans. W rewanżu we Włocławku było już inaczej i o ich zwycięstwie zadecydowała dopiero dogrywka. W „szóstkach” Anwil liczył więc na przełamanie i rewanż, ale mimo świetnego otwarcia meczu, z czasem Turów zaczął przejmować inicjatywę i wygrał po raz trzeci.
Podrażniona ambicja włocławskiej ekipy może zaowocować w ostatnim (w sezonie zasadniczym) starciu ze zgorzelczanami. – Porażki zawsze wywołują emocje i jeśli tylko właściwie je skumulujemy i wykorzystamy, to zadziałają na naszą korzyść. Nie mamy żadnego kompleksu PGE Turowa, co postaramy się udowodnić w sobotę. Dotychczas tak się składało, że dyspozycja dnia zawsze była po stronie rywali. Karta musi się jednak w końcu odwrócić – uważa Lawrence Kinnard. Amerykanin zagrał ostatnio najsłabszy mecz w sezonie i tak jak cały Anwil będzie chciał udowodnić, że w meczu z przygranicznym zespołem jest w stanie wypracować rezultat zgoła odmienny od poprzednich.
Wydaje się, że choć jest to ostatni możliwy moment, to szanse na poprawienie bilansu są duże. Nasi koszykarze grają coraz lepiej w obronie, do składu wrócił strzelec Berisha, a słabszy moment powinni mieć już za sobą Hajrić z Lewisem. Z kolei PGE Turów wciąż nie zachwyca. W szóstkach wygrał zaledwie dwa z dziewięciu meczów i jego morale na pewno nie jest wysokie. Oby tylko ostatnie, wysokie porażki z Treflem (-15) i Asseco Prokomem (-20) nie obudziły zwierzęcia w zawodnikach spod znaku tura i nie natchnęły ich do takiej dyspozycji, jaka była ich udziałem w ostatnim meczu we Włocławku.
- Grając przeciw PGE Turowowi trzeba być maksymalnie skoncentrowanym przez cały mecz. To drużyna doświadczona i prowadzona przez cierpliwego trenera. Kluczem będzie oczywiście obrona, a do niej musimy dołożyć chłodne głowy. Nawet jeśli będziemy wysoko wygrywać, albo przegrywać, nie możemy się zdekoncentrować. Jeśli wykonamy polecenia naszego szkoleniowca, to wygrana będzie dla nas – podsumowuje Lawrence Kinnard.
Mecz Anwilu Włocławek z PGE Turowem Zgorzelec, tak jak wszystkie pozostałe spotkania ostatniej kolejki rundy zasadniczej, rozpocznie się w sobotę, punktualnie o 19.00. Relacja w Radio GRA.
Przebieg dotychczasowej rywalizacji:
11.09.2011:
PGE Turów Zgorzelec – Anwil Włocławek 87:60 (22:12, 29:13, 16:14, 20:21)
PGE Turów: Gustas 17, Wysocki 14, Kickert 13, Chyliński 13, Moore 7, Jackson 6, Cel 5, Gabiński 5, Mielczarek 3, Edwards 2, Lauderdalle 2, Jankowski 0
Anwil: Szubarga 12, Edwards 10, Wołoszyn 8, Lewis 8, Hajrić 6, Allen 6, Pietrzak 5, Berisha 5, Nowakowski 0, Majewski 0
20.01.2012:
Anwil Włocławek - PGE Turów Zgorzelec 79:84 (14:23, 25:16, 10:16, 20:14, d: 10:15)
Anwil: Edwards 16, Harrington 14, Majewski 14, Szubarga 13, Berisha 10, Kinnard 8, Hajric 2, Allen 2, Wołoszyn 0, Lewis 0
PGE Turów: Edwards 22, Kickert 16, Jackson 16, Cel 12, Wysocki 11, Moore 5, Chyliński 2, Gustas 0, Mielczarek 0, Jankowski 0, Lauderdale 0
24.03.2012:
Anwil Włocławek - PGE Turów Zgorzelec 72:83 (25:22, 15:26, 19:13, 13:22)
Anwil: Hajrić 14, Szubarga 13, Berisha 12, Harrington 11, Kinnard 9, Edwards 6, Lewis 3, Allen 2, Wołoszyn 2, Majewski 0
PGE Turów: Moore 18, Kickert 18, Kulig 15, Jackson 9, Cel 8, Lee 7, Mielczarek 6, Lauderdale 2, Gustas, 0 Chyliński 0, Jankowski 0