Oficjalna strona Klubu Koszykówki Włocławek

Komentarze prezesa i trenera

Środa, 17 Czerwca 2009, 1:00, Michał Fałkowski

Dokładnie w szóstą rocznicę wywalczenia przez Anwil jedynego złotego medalu Mistrzostw Polski, byliśmy świadkami kolejnego ważnego wydarzenia dla włocławskiej koszykówki. W siedzibie WTK S.S.A. doszło do podpisania kontraktu z trenerem Igorem Griszczukiem. Dziś publikujemy wypowiedzi Prezesa Zbigniewa Polatowskiego i nowego-starego trenera Anwilu, Igora Griszczuka.

Dokładnie w szóstą rocznicę wywalczenia przez Anwil jedynego złotego medalu Mistrzostw Polski, byliśmy świadkami kolejnego ważnego wydarzenia dla włocławskiej koszykówki. W siedzibie WTK S.S.A. doszło do podpisania kontraktu z trenerem Igorem Griszczukiem. Dziś publikujemy wypowiedzi Prezesa Zbigniewa Polatowskiego i nowego-starego trenera Anwilu, Igora Griszczuka.

Prezes Zarządu WTK S.S.A. Zbigniew Polatowski:

 

O negocjacjach z trenerem…

 

Moim zmartwieniem było to, żeby trener Igor Griszczuk podpisał kontrakt. Negocjacje trwały tydzień. Mamy wspólne cele z Igorem Griszczukiem, dlatego nasze rozmowy odbywały się bez większych emocji i szybko doszliśmy do porozumienia. Myślę, że trener Igor Griszczuk w Słupsku dysponował jeszcze mniejszymi budżetami i z tym, co my oferujemy, znakomicie sobie poradzi.

 

O budżecie…

 

Nasz budżet będzie niższy od ubiegłorocznego, ale nie wiem, czy jest w Polsce klub, który miałby większe środki finansowe niż w poprzednim sezonie. Jestem przekonany, że tak jak w ubiegłych latach, będziemy dysponować czołowym budżetem w kraju. Po Prokomie, który jest zdecydowanie najzamożniejszy, nasze fundusze będą podobne do kliku innych klubów. Nie można tutaj robić katastrofy, bo to dobry, pewny budżet. Najważniejsze, że jest stabilny, co gwarantuje wspaniały sponsor, jakim jest firma Anwil SA.

 

O planie działań…

 

Za tydzień trener Igor Griszczuk wyjeżdża na urlop na Białoruś i tyle właśnie czasu mamy na stworzenie szkieletu drużyny. Po powrocie trenera, wybierze się on wraz z kierownikiem zespołu na campy do Stanów Zjdnoczonych, po czym nastąpi dokończenie budowy składu.

 

O budowie składu na sezon 2009/2010…

 

Trener ma wolną rękę w doborze zawodników. Jednak sam poprosił o pomoc w budowaniu jak najlepszego składu. Na chwilę obecną, omówiliśmy koncepcję obsadzenia pozycji obwodowych. Ustaliliśmy nazwiska zawodników, których widzielibyśmy w tej formacji i teraz wszystko zależy od negocjacji ich wynagrodzeń.

 

O nowych zawodnikach…

 

Niektórzy koszykarze, wiedząc, że Anwil rozlicza się na bieżąco, sami dzwonią do naszego klubu i nauczeni doświadczeniem z innych miejsc, proszą o rozważenie ich kandydatur. Na naszych biurkach leżą też dziesiątki, jeśli już nie setki płyt DVD nadsyłanych przez agentów koszykarskich. Trzeba je wszystkie dokładnie obejrzeć, sporządzić skrupulatne statystyki i być może wkrótce pytać o ceny niektórych z nich… Poza tymi sposobami, bazujemy na własnym doświadczeniu i kontaktach, które nabyliśmy w Europie i na świecie.

Trener Igor Griszczuk:

 

O sentymencie do Anwilu…

 

Anwil to klub który traktuję szczególnie. Bardzo się cieszę, że przedstawił mi ofertę poprowadzenia drużyny również w przyszłym sezonie. Zgodziłem się na nią nie dla pieniędzy. Myślę, że gdyby one były dla mnie najważniejsze, to znalazłbym klub, który zaoferowałby mi więcej. Tutaj jednak jest mój dom i z tym miastem oraz z tymi ludźmi się utożsamiam.

 

O pieniądzach w sporcie…

 

Szkoda, że trafiliśmy na takie czasy, że budżety klubów są ograniczane i nie można pozwolić sobie na takich zawodników, jakich najchętniej by się widziało w drużynie. Nie pora jednak narzekać, bo za każde pieniądze można zbudować waleczny skład, który podejmie walkę o wysokie cele. Problemy finansowe związane z kryzysem dotknęły wszystkie ligi i nic na to nie poradzimy. Takie są realia i nie pozostaje nam nic innego, jak skupić się na stronie sportowej.

 

O ofercie dla zawodników z ubiegłego sezonu…

 

W pierwszej kolejności będziemy rozmawiać z Łukaszem Koszarkiem i Andrzejem Plutą. To zawodnicy, którzy wnosili w ubiegłym sezonie najwięcej pracy i profesjonalizmu do zespołu i chętnie bym ich widział w swojej drużynie. Niestety, jak wiadomo, budżet mamy mniejszy i obaj, jeśli chcą nadal grać we Włocławku, muszą się zgodzić na niższe wynagrodzenie. Poza tym, będę się kontaktował z kilkoma innymi koszykarzami, którzy grali w Anwilu w ubiegłym sezonie. Nasze relacje były bardzo dobre i dlatego myślę, że będą ze mną szczerzy w kwestii ewentualnego powrotu.

 

O rozterkach…

 

Miałem duży dylemat. Kibice we Włocławku są przyzwyczajeni do głośnych nazwisk i sukcesów, a w tym roku zapowiada się oszczędne, spokojne kompletowanie składu. Nie wiedziałem, czy chcę być kojarzony z trudnymi czasami. Gdy jednak zobaczyłem, że nasz budżet, choć skromniejszy, jest nadal bardzo stabilny zrozumiałem, że cały czas będziemy się liczyć w kraju. Może nie będziemy od razu potęgą, ale pewne jest, że w waleczności i dążeniu do celu nikt nas nie prześcignie.

 

O szóstej rocznicy wywalczenia mistrzostwa Polski…

 

Doskonale pamiętam 15 czerwca 2003 roku. Byłem wtedy asystentem trenera ale denerwowałem się tak samo, jakbym to ja prowadził Anwil. Dziś, po sześciu latach, emocje były dużo mniejsze… Podpisanie kontraktu nie wywołuje takiej adrenaliny. Oznacza tylko początek trudnej i mozolnej pracy.