Oficjalna strona Klubu Koszykówki Włocławek

Kolejny rywal rozgromiony

Sobota, 06 Września 2008, 1:00, Michał Fałkowski

W drugim dniu turnieju Mazovia Cup Anwil Włocławek pokonał BK Ventspils 91:53. Mecz był popisem Marko Brkicia, który rzucił rywalom 28 punktów (8 razy za trzy!). Po meczu superstrzelec Anwilu komplementował zespołową grę kolegów. - Ja bohaterem? Cała drużyna pracowała, żebym miał dogodne pozycje do rzutów. Jeśli coś zasługuje na wyróżnienie, to tylko nasza gra w obronie - skromnie powiedział Brkić.

Początek spotkania nie zapowiadał dominacji Anwilu. Zawodnicy z Ventspils byli bardzo zdeterminowani, by nadal liczyć się w walce o zwycięstwo w turnieju. Dużo biegali i pracowali na zasłonach, co pozwoliło im uzyskać nieznaczną przewagę. O wyrównanym obrazie gry zadecydowały też niepotrzebne faule naszych koszykarzy. Pozytywnie nie poskutkował nawet czas wzięty przy stanie 13:10 dla Łotyszy i po pierwszej kwarcie Anwil przegrywał trzema punkami.

Do remisu 15:15 rzutem za trzy doprowadził Marko Brkić. Była to już trzecia „trójka” tego zawodnika i jak się okazało nie ostatnia w meczu. Do końca pierwszej połowy Serb trafił jeszcze dwa takie rzuty, walnie przyczyniając się do prowadzenia 37:28. Różnica między zespołami byłaby większa, gdyby w ostatniej akcji popisowego rzutu Brkicia nie skopiował Ventspils.

Apetyty Anwilu na wysokie zwycięstwo nie zmalały również po przerwie. Z roli rozgrywających znakomicie wywiązywali się Gerrod Henderson, Łukasz Koszarek i najlepiej asystujący tego wieczora, Kamil Michalski (24:7 w asystach). Tradycyjnie już nasi koszykarze zanotowali dużą liczbę przechwytów. 19 „skradzionych piłek” pozwoliło na oddanie 57 rzutów z gry, przy 42 rzutach przeciwników.

Każdy z wchodzących na parkiet zawodników chciał jak najlepiej wykonać polecenia Zmago Sagadina. Stąd, mimo wysokiego prowadzenia ani na chwilę w szeregi naszego zespołu nie wkradła się nonszalancja. – Bardzo chcemy wygrać turniej w Warszawie, ale równie ważne jest zrealizowanie wszystkich założeń taktycznych. Jednym z nich jest walka przez całe 40 min. – powiedział po meczu Brkić.

Ostatecznie Anwil pokonał Ventspils 91:53 i w ostatnim dniu turnieju zmierzy się z gospodarzem, Polonią Warszawa. Oba zespoły mają na koncie po dwa zwycięstwa i to właśnie ich mecz rozstrzygnie, kto wygra jubileuszowy, pięćdziesiąty Mazovia Cup.

BK Venstpils - Anwil Włocławek 53:91 (15:12, 13:25, 11:24, 14:30)

Anwil: Brkić 28 (8/9 za 3, 5 zb., 3 prz.), Miller 19 (9/13 za 2, 9 zb.), Boylan 12 (2/3 za 3, 5 prz.), Wołoszyn 8 (4 zb., 3 as.), Janiak 6, Modrić 6, Henderson 5 (4 as.) Michalski 4 (6 as.), Koszarek 3 (4 as.)

Ventspils: Zakis 13, Strelnieks 13, Jurvicius 8, Tsiakos 7, Vairogs 6, Skirmants 4, Brazelton 1, Sokolovs 1