Już w najbliższy piątek i sobotę będziemy się emocjonować rozgrywkami dziesiątego, jubileuszowego Kasztelan Basketball Cup. Przypominamy terminarz turnieju oraz krótko przedstawiamy gości: Asseco Gdynia, Trefl Sopot i Wikanę Start Lublin.
Terminarz:
26 września (piątek):
[16:00] Trefl Sopot - Asseco Gdynia
[17:45] Półfinał konkursu wsadów, finał w przerwie drugiego meczu
[18:30] Anwil Włocławek – Wikana Start Lublin
27 września (sobota):
[16:00] Mecz o 3. Miejsce
[17:45] Półfinał konkursu rzutów za trzy, finał w przerwie drugiego meczu
[18:30] Mecz o 1. Miejsce
Bilety na Kasztelan Basketball Cup
Drużyny biorące udział w turnieju:
Asseco Gdynia – O zwycięstwo w Kasztelan Basketball Cup powalczy trzeci raz z rzędu. Dotąd się nie udało, ale trzeba przyznać, że zarówno przed rokiem jak i dwoma laty, Asseco przyjeżdżało na turniej w mocno przemeblowanych składach. Tym razem będzie inaczej. Gdynianie pozostawili trzon drużyny z ubiegłego sezonu, uzupełniając go o Jakuba Parzeńskiego i Lazara Radosavljevicia. Przebyli także morderczy obóz treningowy na Litwie oraz wzięli udział w silnie obsadzonym turnieju. Wszystko po to, żeby wycisnąć siódme poty z młodych zawodników i przygotować ich do startu ligowego oraz generalnego sprawdzianu we Włocławku.
Trefl Sopot – Drużyna, która z pewnością może powtórzyć sukces sprzed trzech lat i ponownie wygrać Kasztelan Basketball Cup. Wtedy do triumfu w turnieju poprowadziła ją para Koszarek – Wiśniewski. Teraz wiele wskazuje na to, że liderami będą inni Polacy: Leończyk i Michalak. Na barkach tej dwójki po odejściu Adama Waczyńskiego spoczywa duża odpowiedzialność, szczególnie w obliczu ligowych przepisów o graczach miejscowych. Brązowi medaliści z ubiegłego sezonu są jednak bardzo doświadczeni i jeżeli trener Darius Maskoliunas odpowiednio ich poprowadzi, to namieszają nie tylko w KBC, ale i TBL.
Wikana Start Lublin – Największa niewiadoma jubileuszowego Kasztelan Basketball Cup. Ligowy beniaminek prowadzony przez trenera Pawła Turkiewicza w okresie przygotowawczm grał głównie z zespołami z zaplecza ekstraklasy. Choć rezultaty osiągał korzystne, to zagadką pozostaje jak spisze się w rywalizacji z najlepszymi. W jego szeregach najwięcej zależy od Amerykanów – Billinga i Allena. Jeżeli będą skuteczni, a jednocześnie uruchomią kolegów, to staną się groźni dla każdego. Pamętać musi o tym szczególnie Anwil który zmierzy się ze Startem w piątkowym półfinale KBC.