Dużą cenę może zapłacić Anwil Włocławek za zwycięstwo w meczu Intermarché Basket Cup 2012/2013 ze Śląskiem Wrocław. Wygrana okupiona została kontuzją stawu barkowego Arvydasa Eitutaviciusa. Trwają badania, których celem jest wybór sposobu leczenia oraz ustalenie jak dużo czasu litewski rozgrywający będzie potrzebował na rehabilitację.
Dużą cenę może zapłacić Anwil Włocławek za zwycięstwo w meczu Intermarché Basket Cup 2012/2013 ze Śląskiem Wrocław. Wygrana okupiona została kontuzją stawu barkowego Arvydasa Eitutaviciusa. Trwają badania, których celem jest wybór sposobu leczenia oraz ustalenie jak dużo czasu litewski rozgrywający będzie potrzebował na rehabilitację.
Do kontuzji doszło w wyniku sytuacji z 11. minuty meczu Śląsk Wrocław – Anwil Włocławek. Wtedy to, podczas próby skonstruowania kontrataku, broniący Adrian Mroczek-Truskowski brutalnie sfaulował Arvydasa Eitutaviciusa. Kapitan gospodarzy niezainteresowany odbiorem piłki uderzył w bark rozgrywającego Rottweilerów, czym wyłączył go z gry do końca spotkania. Co gorsza, okazuje się, że bolesny uraz może wykluczyć Eitutaviciusa na dłużej.
- W tej chwili Arvydas nie może uczestniczyć w procesie treningowym. Wstępna diagnoza jest dość pesymistyczna i zakłada nawet konieczność przeprowadzenia zabiegu operacyjnego. Musimy ją jednak poprzeć kolejnymi, szczegółowymi badaniami – mówi Dominik Narojczyk, pełniący w Anwilu funkcję trenera przygotowania motorycznego i odnowy biologicznej.
Arvydas Eitutavicius, zdobywający dotąd średnio 7.9 punktu, 1.6 zbiórki i 1.3 asysty, na pewno nie zagra w najbliższym meczu z Polpharmą Starogard Gdański. – Jego uraz jest bardzo bolesny, zresztą jak wszystkie w obrębie stawu barkowego. Newralgiczne miejsce zostało unieruchomione, a zawodnik przyjmuje leki przeciwbólowe – mówi Dominik Narojczyk.
O sytuacji Arvydasa Eitutaviciusa będziemy informować, gdy poznamy wyniki kolejnych badań.
Do kontuzji doszło w wyniku sytuacji z 11. minuty meczu Śląsk Wrocław – Anwil Włocławek. Wtedy to, podczas próby skonstruowania kontrataku, broniący Adrian Mroczek-Truskowski brutalnie sfaulował Arvydasa Eitutaviciusa. Kapitan gospodarzy niezainteresowany odbiorem piłki uderzył w bark rozgrywającego Rottweilerów, czym wyłączył go z gry do końca spotkania. Co gorsza, okazuje się, że bolesny uraz może wykluczyć Eitutaviciusa na dłużej.
- W tej chwili Arvydas nie może uczestniczyć w procesie treningowym. Wstępna diagnoza jest dość pesymistyczna i zakłada nawet konieczność przeprowadzenia zabiegu operacyjnego. Musimy ją jednak poprzeć kolejnymi, szczegółowymi badaniami – mówi Dominik Narojczyk, pełniący w Anwilu funkcję trenera przygotowania motorycznego i odnowy biologicznej.
Arvydas Eitutavicius, zdobywający dotąd średnio 7.9 punktu, 1.6 zbiórki i 1.3 asysty, na pewno nie zagra w najbliższym meczu z Polpharmą Starogard Gdański. – Jego uraz jest bardzo bolesny, zresztą jak wszystkie w obrębie stawu barkowego. Newralgiczne miejsce zostało unieruchomione, a zawodnik przyjmuje leki przeciwbólowe – mówi Dominik Narojczyk.
O sytuacji Arvydasa Eitutaviciusa będziemy informować, gdy poznamy wyniki kolejnych badań.