Oficjalna strona Klubu Koszykówki Włocławek

Dru Joyce Superstar

Poniedziałek, 15 Lutego 2010, 1:00, Michał Fałkowski

„More Than a Game” to film o początkach kariery LeBrona Jamesa, jednego z najlepszych zawodników NBA. Tytuł, w wolnym tłumaczeniu brzmiący „Więcej niż mecz” jest bardzo adekwatny do treści filmu, bo opowiada o czymś więcej niż tylko koszykarskich popisach LBJ. To historia wspólnej pasji i sportowego rozwoju paczki przyjaciół, wśród których ważną postacią jest zawodnik Anwilu Włocławek, Dru Joyce.

„More Than a Game” to film o początkach kariery LeBrona Jamesa, jednego z najlepszych zawodników NBA. Tytuł, w wolnym tłumaczeniu brzmiący „Więcej niż mecz” jest bardzo adekwatny do treści filmu, bo opowiada o czymś więcej niż tylko koszykarskich popisach LBJ. To historia wspólnej pasji i sportowego rozwoju paczki przyjaciół, wśród których ważną postacią jest zawodnik Anwilu Włocławek, Dru Joyce.
- Ten film pokazuje naszą prawdziwą twarz. Jest zmontowany z różnych oryginalnych nagrań i poparty godzinami wywiadów – mówi Dru Joyce. – Spędziłem mnóstwo czasu opisując reżyserowi, jak rozwijała się nasza znajomość i miłość do koszykówki. Później na podstawie takich wywiadów spisano całą naszą historię. Wg mnie ten film dokładnie odzwierciedla, to co się z nami działo.-

„More Than a Game” był wyświetlany w Stanach Zjednoczonych pod koniec ubiegłego roku. Jego dystrybucją zajmowały się głównie mniejsze korporacje kinematograficzne, często sięgające po filmy dokumentalne i biograficzne. Produkcja spotkała się z ogromnym zainteresowaniem i była wyjątkowo dobrze oceniana przez rzesze Amerykanów, którzy zdecydowali się ją obejrzeć.

- Byłem już w Polsce, gdy film wszedł na ekrany amerykańskich kin. Wiem, że obejrzało go mnóstwo dzieciaków i osób w moim wieku. W promocję zaangażowali się sławni raperzy i celebryci. Nie mam pojęcia, czy znacząco wpłynie to na moją popularność w Stanach, ale na pewno nie będę już zupełnie anonimowy – mówi Dru Joyce.

Jak się dowiedzieliśmy, film „More Than a Game”, robiący furorę za oceanem ma nikłe szanse pojawienia się na ekranach polskich kin. Fani koszykówki, pragnący zobaczyć młodego Dru Joycea powinni raczej szukać filmu na półkach sklepów z płytami DVD, a i z tym może być problem. Dlatego, na naszej stronie internetowej zamieszczamy najciekawszy, z punktu widzenia polskich kibiców, fragment. Jego „obróbkę” zawdzięczamy autorom bloga „piątakwarta”.

More Than a Game