Oficjalna strona Klubu Koszykówki Włocławek

Defensywny majstersztyk

Sobota, 06 Kwietnia 2013, 1:00, Michał Fałkowski

PGE Turów Zgorzelec kontra Anwil Włocławek. Lider tabeli kontra wicelider. Milija Bogicević kontra Miodrag Rajković. Seid Hajrić kontra Ivan Zigeranović. Zapowiada się ciekawy pojedynek na szczycie Tauron Basket Ligi. W sobotnie popołudnie, na żywo, pokaże go TVP Sport.

PGE Turów Zgorzelec kontra Anwil Włocławek. Lider tabeli kontra wicelider. Milija Bogicević kontra Miodrag Rajković. Seid Hajrić kontra Ivan Zigeranović. Zapowiada się ciekawy pojedynek na szczycie Tauron Basket Ligi. W sobotnie popołudnie, na żywo, pokaże go TVP Sport.
Tylko raz, w 1996 roku, włocławscy koszykarze kończyli rundę zasadniczą na pierwszym miejscu. We wszystkich innych sezonach musieli się zadowalać co najwyżej drugą lokatą. Ale teraz, po siedemnastu latach otwiera się szansa, żeby znów po sezonie zasadniczym patrzeć na resztę ligi z góry. Ważnym krokiem w tym kierunku byłoby zwycięstwo w sobotnim meczu. Anwil, zajmujący obecnie drugie miejsce w tabeli, zagra na terenie PGE Turowa, czyli lidera ligi.

W bieżącym sezonie już raz udało się pokonać zgorzelczan. Tuż przed Sylwestrem w Hali Mistrzów Rottweilery triumfowały 67:58. Kluczem do tamtego zwycięstwa była spokojna, zespołowa gra przez pełne 40 minut meczu. Anwil postawił wtedy na obronę, która była niemal idealna. Teraz, jako że gramy pod niemiecką granicą, chciałoby się raczej powiedzieć, że potrzeba nam defensywnego majstersztyku.

- To dla nas bardzo ważne spotkanie nie tylko ze względu na układ tabeli. Turów jest niewygodnym przeciwnikiem, który praktycznie nie ma słabych punktów. Gdyby udało się go pokonać, to znaczyłoby, że nasze możliwości w tym sezonie są ogromne. Nie dzielmy jednak skóry na niedźwiedziu. Trzeba wyjść na parkiet w hali, która nie sprzyja gościom i dać z siebie wszystko. Jesteśmy dobrze przygotowani taktycznie, znamy doskonale tego przeciwnika i będziemy walczyć z całych sił, żeby go pokonać – mówi Michał Sokołowski.

Wspomniana przez skrzydłowego Anwilu, niegościnna hala w Zgorzelcu, jest rzeczywiście zmorą drużyn występujących w polskiej lidze. Wygrać zdołali w niej tylko Asseco Prokom (ten z początku sezonu), Stelmet (dwukrotnie) i Trefl (w momencie gdy był rozpędzony). Nic dziwnego, że trener Milija Bogicević z wielkim szacunkiem wypowiada się o rywalu. Wygrać w Zgorzelcu będzie jego zdaniem niezwykle ciężko, a można to uczynić tylko z pomocą ławki rezerwowych. W tym meczu każdy musi dać z siebie wszystko. Bez względu na to, czy grać będzie 30 minut, czy da 2-minutową zmianę.

Kluczowym pojedynkiem wydaje się ten, który toczony będzie pod koszem. Ostatnio Ivan Zigeranović skutecznie odebrał Seidowi Hajriciowi ochotę do gry. Teraz po prostu musi być inaczej. Center Anwilu, mimo że lżejszy i niższy, to powinien udowodnić, że dysponuje większymi umiejętnościami technicznymi. Drużyna ufa Hajriciowi, a on zapewne będzie chciał się odwdzięczyć takim występem jak przed trzema dniami ze Stelmetem (20 punktów i 7 zbiorek).

Pojedynek na szczycie PGE Turów – Anwil, pokaże TVP Sport. Początek transmisji o godz. 14:50. Bezpośrednia relacja również w Radio GRA.