Anwil Włocławek, wzmocniony Jordanem Callahanem, zmierzy się w sobotni wieczór z Polpharmą Starogard Gdański. Zanosi się na ciekawy mecz, w którym amerykański rozgrywający musi z miejsca wnieść w zespół taką energię, jaką daje Rottweilerom podczas pierwszych treningów. 'Chciałbym przypodobać się włocławskim kibicom, a nie ma lepszego sposobu niż zwycięstwo' mówi Amerykanin.
Jordan Callahan trenuje z Anwilem już od wtorku. Sprawia dobre wrażenie - jest aktywny, wnosi mnóstwo energii, gra bez kompleksów i szybko poznaje schematy obronne i ofensywne. Jak sam przyznaje, bardzo szybko się aklimatyzuje i nie czuje tremy przed sobotnim meczem. Jeżeli postawę z treningów będzie potrafił przełożyć na starcie z Polpharmą, to możemy być świadkami całkiem udanego debiutu.
Pozytywnych informacji z obozu Anwilu jest zresztą więcej. Do zdrowia wraca Paul Graham i właściwie pewne jest, że jego również zobaczymy na boisku. Wielką ochotę do gry ma Deividas Dulkys, który wyraźnie pobudzony zaproszeniem do udziału w Meczu Gwiazd, chce udowodnić, że rzeczywiście jest w ścisłej ligowej czołówce najlepszych koszykarzy ligi. Nikt nie narzeka na poważne urazy, a treningi wreszcie prowadzone w szerszym składzie, znów stały się bardziej intensywne.
Tych kilka pozytywów wydaje się być bardzo ważnych z perspektywy włocławian, którzy potrzebują właśnie takiego dobrego impulsu, żeby przywrócić sobie spokój i grać tak jak najbardziej lubią. Zwłaszcza, że Polpharma, choć jej bilans 4-14 nie powala, też poczyniła kroki ku lepszemu. Zmiana trenera, nowa taktyka, roszady w składzie, a także przesunięcie odpowiedzialności na koszykarzy będących w najlepszej formie sprawiają, że Farmaceuci stali się bardzo groźni.
W ostatniej ligowej kolejce Polpharma wytoczyła swoje najcięższe działa i wygrała z AZS Koszalin. Trener Tomasz Jankowski zaufał Grzegorzowi Kukiełce, częściej wykorzystywał Ovidijusa Varanauskasa na pozycji rzucającego obrońcy, a na „jedynce” dał się wykazać Marcinowi Kosińskiemu. Zdołał również pobudzić Kevina Johnsona, który nie dość, że rzucił 18 punktów, to jeszcze zebrał 17 piłek! Amerykanin wspierany testowanym Maciejem Strzeleckim może sprawić, że w Starogardzie Gdańskim szybko otrą łzy po Cezarym Trybańskim.
A czy we Włocławku ktokolwiek będzie płakał po Dusanie Katniciu? Jeżeli Jordan Callahan poprowadzi Anwil do zwycięstwa, to „KAT, który nie grał NIC” zostanie szybko zapomniany. Callahan zaprasza więc na swój debiut: - Chciałbym przypodobać się włocławskim kibicom, a nie ma na to lepszego sposobu niż zwycięstwo. Cieszę się, że trafiłem do zespołu, w którym czuć głód wygranych. Mam wrażenie, że u nas każdy jest pozytywnie nastawiony i każdy chce zrobić jak najlepszy wynik. Dlatego jestem pełen optymizmu przed starciem z Polpharmą – mówi Amerykanin.
Początek meczu Anwil Włocławek – Polpharma Starogard Gdański w sobotę o godz. 18:00. Fani, którzy przyjdą obejrzeć ten pojedynek otrzymają „Gazetę Pomorską”, a śmiałkowie zagrają w konkursach o wyjazdy zagraniczne, zaproszenia do kręgielni i do SPA. Transmisję przeprowadzi radio internetowe na www.wloclawek.info.pl.