Anwil Włocławek ogłosił nazwisko trenera, który poprowadzi zespół w sezonie 2012/2013. Będzie nim Dainius Adomaitis, były koszykarz Anwilu, a ostatnio szkoleniowiec Energi Czarnych Słupsk. – Myślimy o przyszłości koszykówki we Włocławku. Chcemy grać na wysokim poziomie – zapewnił podczas konferencji prasowej.
Anwil Włocławek ogłosił nazwisko trenera, który poprowadzi zespół w sezonie 2012/2013. Będzie nim Dainius Adomaitis, były koszykarz Anwilu, a ostatnio szkoleniowiec Energi Czarnych Słupsk. – Myślimy o przyszłości koszykówki we Włocławku. Chcemy grać na wysokim poziomie – zapewnił podczas konferencji prasowej.
Dainius Adomaitis ma za sobą bardzo bogatą karierę zawodniczą. Zanim w 2010 roku objął drużynę Energi Czarnych Słupsk, przez 15 lat z sukcesami występował na parkietach całej Europy. Pierwsze poważne triumfy święcił z zespołem Aťalgirisu Kowno (trzy mistrzostwa Litwy, mistrzostwo Euroligi, mistrzostwo NEBL).
Ważnym przystankiem na jego koszykarskiej drodze była liga polska, dla której odkrył go Anwil Włocławek. Na przełomie tysiącleci Dainius Adomaitis trafił do drużyny prowadzonej przez Daniela Jusupa i z miejsca stał się jednym z jej liderów. Znakomitymi występami poprowadził drużynę do finału, w którym ostatecznie lepszy okazał się Śląsk Wrocław. Mistrz Polski wygrał również z Anwilem wyścig o kolejny kontrakt z Adomaitisem i ostatecznie Litwin zagościł w stolicy Dolnego Śląska aż na trzy lata. W tym czasie wywalczył dwa mistrzostwa Polski i zaliczył kolejne występy w Suprolidze i Eurolidze.
Następne lata kariery zawodniczej spędził we francuskim Gravelines i w Barons Ryga. Do końca aktywności zawodniczej grał o najwyższe cele, o czym świadczą m.in. zwycięstwo w FIBA EuroCup w 2008 roku i medale ligowe. Chlubną kartą w jego CV były też występy w reprezentacji Litwy. Jest jedynym koszykarzem Anwilu, który wystąpił w Igrzyskach Olimpijskich legitymując się przynależnością do naszego klubu. Co więcej, w Sydney wywalczył brązowy medal.
Tuż po zakończeniu kariery zawodniczej przyjął funkcję asystenta Igorsa Miglinieksa w Enerdze Czarnych, a następnie zajął jego miejsce. Odważny i przebojowy, szybko zyskał uznanie kibiców. Dokończył sezon 2009/2010, a w kolejnym sam zbudował skład. To on sprowadził do Polski Jerela Blassingamea i Camerona Bennermana. Grając równo przez cały sezon dotarł aż do małego finału, w którym dwukrotnie pokonał Trefl Sopot i zajął trzecie miejsce w lidze.
Sukces jego zespołu zaowocował przedłużeniem umowy na sezon 2011/2012. Dainus Adomaitis znów stworzył ciekawą ekipę, która mimo niewysokiego budżetu, zagrażała niemal wszystkim w lidze (niemal, bo Anwil nie przegrał z nią ani razu). Słupszczanie grali ambitnie i po rundzie zasadniczej zajęli piąte miejsce. W ćwierćfinale spotkali się z Zastalem, z którym stworzyli ciekawe, pięciomeczowe widowisko. Ostatecznie, pechowo ulegli 2-3, m.in. za sprawą rzutu rozpaczy Piotra Stelmacha. Niemniej, postawa jego zespołu mogła się podobać i trener Dainius Adomaitis nie narzekał na brak ofert. Ostatecznie, wybrał Anwil Włocławek, gdyż, jak twierdzi, tutaj widzi największe możliwości rozwoju.
W ostatnich dniach szkoleniowiec obserwował camp w Treviso, skąd zdecydował się przyjechać do Włocławka i tutaj, w obecności prasy podpisać kontrakt. Umowa z trenerem Dainiusem Adomaitisem obowiązywać będzie w sezonie 2012/2013, a jeden z jej punktów daje możliwość przedłużenia współpracy na sezon 2013/2014. Asystentami Litwina będą Krzysztof Szablowski i Marcin Woźniak. O wszystkim poinformowali Prezes WTK S.S.A. Arkadiusz Lewandowski i trener Dainius Adomaitis na wspólnej konferencji prasowej.
– Ten rok jest przełomowy. Zaczynamy w nim pracę nad budową drużyny, która w założeniu otrzyma dwuletnią perspektywę walki o wysokie cele. To był czynnik, który przesądził o tym, że podjąłem się pracy w Anwilu – tak szkoleniowiec odniósł się do informacji, że włocławianie myślą o dłuższej współpracy z jego osobą i zawodnikami, których zatrudni. Być może znajdzie się wśród nich ktoś z ubiegłorocznego składu. - Oczywiście, że myślę o niektórych koszykarzach, którzy występowali ostatnio w Anwilu, jednak zanim jakiekolwiek rozmowy zostaną podjęte, muszę się skonsultować z asystentami. Najpierw chcę poznać ich opinie. (…) Zaczniemy od oparcia składu o zawodników polskich, których jest bardzo mało, a dopiero później będziemy szukać obcokrajowców. Nie ma dla mnie znaczenia ich kraj pochodzenia, liczy się to jakimi będą koszykarzami. –
- W sporcie nie można chcieć być drugim albo trzecim. Dlatego przed sezonem każdy trener i każdy członek zespołu będzie musiał sobie w środku powiedzieć „chcę być mistrzem” – na takim założeniu swoją filozofię będzie opierał trener Dainius Adomaitis. – Chcemy dać Włocławkowi ambitną drużynę. Mamy wspólne cele z włodarzami klubu i postaramy się je zrealizować w mieście, które mnie sprowadziło do polskiej koszykówki. –
Już jutro na naszej stronie internetowej będzie można przeczytać wywiad z nowym szkoleniowcem Anwilu.
Ważnym przystankiem na jego koszykarskiej drodze była liga polska, dla której odkrył go Anwil Włocławek. Na przełomie tysiącleci Dainius Adomaitis trafił do drużyny prowadzonej przez Daniela Jusupa i z miejsca stał się jednym z jej liderów. Znakomitymi występami poprowadził drużynę do finału, w którym ostatecznie lepszy okazał się Śląsk Wrocław. Mistrz Polski wygrał również z Anwilem wyścig o kolejny kontrakt z Adomaitisem i ostatecznie Litwin zagościł w stolicy Dolnego Śląska aż na trzy lata. W tym czasie wywalczył dwa mistrzostwa Polski i zaliczył kolejne występy w Suprolidze i Eurolidze.
Następne lata kariery zawodniczej spędził we francuskim Gravelines i w Barons Ryga. Do końca aktywności zawodniczej grał o najwyższe cele, o czym świadczą m.in. zwycięstwo w FIBA EuroCup w 2008 roku i medale ligowe. Chlubną kartą w jego CV były też występy w reprezentacji Litwy. Jest jedynym koszykarzem Anwilu, który wystąpił w Igrzyskach Olimpijskich legitymując się przynależnością do naszego klubu. Co więcej, w Sydney wywalczył brązowy medal.
Tuż po zakończeniu kariery zawodniczej przyjął funkcję asystenta Igorsa Miglinieksa w Enerdze Czarnych, a następnie zajął jego miejsce. Odważny i przebojowy, szybko zyskał uznanie kibiców. Dokończył sezon 2009/2010, a w kolejnym sam zbudował skład. To on sprowadził do Polski Jerela Blassingamea i Camerona Bennermana. Grając równo przez cały sezon dotarł aż do małego finału, w którym dwukrotnie pokonał Trefl Sopot i zajął trzecie miejsce w lidze.
Sukces jego zespołu zaowocował przedłużeniem umowy na sezon 2011/2012. Dainus Adomaitis znów stworzył ciekawą ekipę, która mimo niewysokiego budżetu, zagrażała niemal wszystkim w lidze (niemal, bo Anwil nie przegrał z nią ani razu). Słupszczanie grali ambitnie i po rundzie zasadniczej zajęli piąte miejsce. W ćwierćfinale spotkali się z Zastalem, z którym stworzyli ciekawe, pięciomeczowe widowisko. Ostatecznie, pechowo ulegli 2-3, m.in. za sprawą rzutu rozpaczy Piotra Stelmacha. Niemniej, postawa jego zespołu mogła się podobać i trener Dainius Adomaitis nie narzekał na brak ofert. Ostatecznie, wybrał Anwil Włocławek, gdyż, jak twierdzi, tutaj widzi największe możliwości rozwoju.
W ostatnich dniach szkoleniowiec obserwował camp w Treviso, skąd zdecydował się przyjechać do Włocławka i tutaj, w obecności prasy podpisać kontrakt. Umowa z trenerem Dainiusem Adomaitisem obowiązywać będzie w sezonie 2012/2013, a jeden z jej punktów daje możliwość przedłużenia współpracy na sezon 2013/2014. Asystentami Litwina będą Krzysztof Szablowski i Marcin Woźniak. O wszystkim poinformowali Prezes WTK S.S.A. Arkadiusz Lewandowski i trener Dainius Adomaitis na wspólnej konferencji prasowej.
– Ten rok jest przełomowy. Zaczynamy w nim pracę nad budową drużyny, która w założeniu otrzyma dwuletnią perspektywę walki o wysokie cele. To był czynnik, który przesądził o tym, że podjąłem się pracy w Anwilu – tak szkoleniowiec odniósł się do informacji, że włocławianie myślą o dłuższej współpracy z jego osobą i zawodnikami, których zatrudni. Być może znajdzie się wśród nich ktoś z ubiegłorocznego składu. - Oczywiście, że myślę o niektórych koszykarzach, którzy występowali ostatnio w Anwilu, jednak zanim jakiekolwiek rozmowy zostaną podjęte, muszę się skonsultować z asystentami. Najpierw chcę poznać ich opinie. (…) Zaczniemy od oparcia składu o zawodników polskich, których jest bardzo mało, a dopiero później będziemy szukać obcokrajowców. Nie ma dla mnie znaczenia ich kraj pochodzenia, liczy się to jakimi będą koszykarzami. –
- W sporcie nie można chcieć być drugim albo trzecim. Dlatego przed sezonem każdy trener i każdy członek zespołu będzie musiał sobie w środku powiedzieć „chcę być mistrzem” – na takim założeniu swoją filozofię będzie opierał trener Dainius Adomaitis. – Chcemy dać Włocławkowi ambitną drużynę. Mamy wspólne cele z włodarzami klubu i postaramy się je zrealizować w mieście, które mnie sprowadziło do polskiej koszykówki. –
Już jutro na naszej stronie internetowej będzie można przeczytać wywiad z nowym szkoleniowcem Anwilu.