Oficjalna strona Klubu Koszykówki Włocławek

Czesi pokonani

Sobota, 07 Września 2013, 1:00, Michał Fałkowski

W drugim meczu turnieju w Katowicach Anwil nie dał szans BK NH Ostrava i wygrywał 79:66. Szczególnie udana dla włocławian okazała się druga kwarta, w której z powodzeniem kończyli kontrataki i pewnie wykonywali rzuty wolne. W ten sposób Rottweilerom udało się to, czego nie była w stanie zrobić reprezentacja, czyli… ograć Czechów.

W drugim meczu turnieju w Katowicach Anwil nie dał szans BK NH Ostrava i wygrywał 79:66. Szczególnie udana dla włocławian okazała się druga kwarta, w której z powodzeniem kończyli kontrataki i pewnie wykonywali rzuty wolne. W ten sposób Rottweilerom udało się to, czego nie była w stanie zrobić reprezentacja, czyli… ograć Czechów.
Podczas imprezy pod hasłem „Śląski weekend z koszykówką” Anwil Włocławek nie tylko walczy o zwycięstwa, ale i łapie oddech po okresie ciężkich treningów. W ten weekend drużyna trenera Miliji Bogicevicia stawia na intensywną grę i zbieranie pierwszych efektów trudnych zajęć. W takich warunkach najlepiej radzi sobie Dusan Katnić, który od początku okresu przygotowawczego prezentował dobrą formę fizyczną. Dzięki temu już teraz jest w stanie dominować nad boiskowymi wydarzeniami.

W meczu z czeskim BK NH Ostrava Katnić powtórzył swój znakomity występ z poprzedniego dnia. Znów zdobył 24 punkty, trafiając czterokrotnie zza linii 6,75 oraz udanie kreując pozycje kolegom. Nawet gdy w pierwszej kwarcie gra Anwilu pozostawiała wiele do życzenia, to właśnie serbski rozgrywający utrzymywał wynik blisko remisu. Kiedy w kolejnych dziesięciu minutach ofensywne możliwości zaprezentował Keith Clanton włocławianie wyszli na prowadzenie i sukcesywnie powiększali dystans.

Anwil umiejętnie wykorzystywał szybki atak, a także mądrze wymuszał faule. Nawet młody Mikołaj Witliński oprócz ustrzelonej trójki potrafił dwukrotnie zagrać tak, żeby rywalowi nie pozostawało nic innego jak tylko faulować i pozwolić skrzydłowemu stanąć na linii osobistych. Ważnym elementem, który pomógł Rottweilerom kontrolować grę była dominacja na tablicach. Włocławianie zebrali 13 piłek w ataku. Pod obręczą znakomicie radzili sobie Mateusz Kostrzewski (8 zb.), Seid Hajrić (7 zb.) i Keith Clanton (8 zb.). Jak zwykle solidnie zaprezentował się Danilo Mijatović, który do 12 zdobytych punktów dołożył 5 zbiórek.

Wygrana z BK NH Ostrava daje Anwilowi duże szanse na zwycięstwo w całym śląskim turnieju. Jutro o godz. 12:15 Rottweilery zmierzą się z mocną ukraińską ekipą Goverla Ivano Frankivsk, która również ma na swoim koncie dwa zwycięstwa. W sobotę Goverla pokonała Rosę Radom 98:94 (po dogrywce).


Anwil Włocławek - BK NH Ostrava 79:66 (17:22, 22:8, 21:21, 19:15)

Anwil:
Katnić 24, Kostrzewski 13, Mijatović 12, Clanton 10, Hajrić 6, Witliński 6, Sokołowski 4, Pamuła 3