Terminarz Anwilu Włocławek zagęszczony do granic możliwości. W niedzielę włocławianie pokonali u siebie Śląsk Wrocław, a już we wtorek popołudniu ruszyli w podróż do Szczecina. W środę zawodnicy Igora Milicicia zmierzą się z King Wilkami Morskimi i tuż po zakończeniu spotkania wrócą do Włocławka w sobotę czeka starcie z Polpharmą Starogard Gdański.
Terminarz Anwilu Włocławek zagęszczony do granic możliwości. W niedzielę włocławianie pokonali u siebie Śląsk Wrocław, a już we wtorek popołudniu ruszyli w podróż do Szczecina. W środę zawodnicy Igora Milicicia zmierzą się z King Wilkami Morskimi i tuż po zakończeniu spotkania wrócą do Włocławka – w sobotę czeka starcie z Polpharmą Starogard Gdański.
Emocje po „Świętej Wojnie” Anwilu Włocławek ze Śląskiem Wrocław jeszcze nie opadły na dobre, ale koszykarze Igora Milicicia nie mają czasu na rozkoszowanie się zwycięstwem. Już w poniedziałek wieczorem sztab trenerski oraz zawodnicy stawili się na treningu i rozpoczęli przygotowania do kolejnego spotkania – tym razem z ekipą King Wilków Morskich Szczecin.
W ubiegłym sezonie szczecinianie byli beniaminkiem i jako pierwszoroczniak, nie mieli zbyt wygórowanych ambicji. W tym sezonie sytuacja uległa jednak zmianie. Większy budżet, dużo bardziej rozpoznawalne nazwiska i trener urodzony w mieście nad Odrą – na taki schemat postawił właściciel spółki, Krzysztof Król, w drugich rozgrywkach klubu w ekstraklasie. W rozgrywkach, które mają dać zespołowi udział w play-off.
Początku sezonu podopieczni Marka Łukomskiego nie zaliczą jednak do udanych. Przegrali trzy kolejne spotkania i posada szkoleniowca oraz kilku koszykarzy została zachwiana. Ostatecznie włodarze nie zdecydowali się na żadne zmiany, uzbroili się w cierpliwość i… obecnie mogą być zadowoleni. Szczecinianie złapali swój rytm, wygrywając trzy z ostatnich czterech meczów. To sprawia, że w środę Rottweilery czeka trudna przeprawa. King Wilki Morskie powalczą o trzecie zwycięstwo z rzędu we własnej hali, a Anwil o przełamanie złej passy dwóch kolejnych porażek na wyjeździe.
Trenera Igora Milicicia z pewnością cieszy powrót do najwyższej formy Davida Jelinka oraz coraz lepsza postawa Fiodora Dmitriewa. Rzucając 47 z 82 punktów zespołu, czesko-rosyjski duet był najważniejszym elementem ofensywy Anwilu w niedzielnym pojedynku ze Śląskiem. Obaj gracze idealnie uzupełnili się aktywnością w kluczowych momentach spotkania – Jelinek imponował w trzeciej kwarcie (12 ze swoich 28 punktów), a Dmitriew w czwartej (10 z 19). Chorwacki szkoleniowiec z pewnością liczy, że w Szczecinie duet ten ponownie wypadnie skutecznie i poprowadzi Anwil do kolejnego zwycięstwa.
Poza efektywną postawą w ataku, włocławianie muszą pokazać również dobrą obronę. Chociażby taką, jak z drugiej połowy meczu ze Śląskiem, gdy pozwolili rywalom zdobyć ledwie 32 punkty w ciągu 20 minut. Trzeba jednak pamiętać, iż szczecinianie to jeden z najbardziej ofensywnie ukierunkowanych zespołów w Tauron Basket Lidze, o czym świadczy średnia prawie 82 punktów zdobywanych w każdym meczu. Anwil musi uważać przede wszystkim na Pawła Kikowskiego (14,7 punktu), Franka Gainesa (13,9) oraz Pawła Leończyka (11,7).
Warto dodać, że w zespole ze Szczecina nie brakuje włocławskich akcentów. Marcin Nowakowski oraz Łukasz Majewski grali niegdyś w Anwilu (ten drugi był nawet kapitanem), natomiast jednym z asystentów trenera Łukomskiego jest Wojciech Boblewski, rodowity włocławian, do niedawna szkoleniowiec złotej drużyny U-14 TKMu Włocławek.
Mecz King Wilki Morskie Szczecin – Anwil Włocławek odbędzie się w środę, 25 listopada o godz. 18. Transmisja radiowa na www.wloclawek.info.pl, przekaz wideo na emocje.tv.