Oficjalna strona Klubu Koszykówki Włocławek

Co czeka Anwil do play-off?

Poniedziałek, 22 Lutego 2010, 1:00, Michał Fałkowski

Do zakończenia sezonu zasadniczego Polskiej Ligi Koszykówki pozostało już tylko sześć kolejek. Anwil Włocławek przez sezon idzie jak burza, legitymując się bilansem 17-3. Przedstawiamy Państwu plan zmagań naszych koszykarzy przed rywalizacją w play-off.

Do zakończenia sezonu zasadniczego Polskiej Ligi Koszykówki pozostało już tylko sześć kolejek. Anwil Włocławek przez sezon idzie jak burza, legitymując się bilansem 17-3. Przedstawiamy Państwu plan zmagań naszych koszykarzy przed rywalizacją w play-off.


Ostatni mecz Anwilu Włocławek w rozgrywkach Polskiej Ligi Koszykówki miał podwójne znaczenie dla naszego zespołu. Po pierwsze, była to rywalizacja drugiej z trzecią drużyną tego sezonu, a więc mecz na szczycie tabeli, który dodatkowo transmitowany był, jako pierwszy w historii naszej ligi, przez internet, co ma być zalążkiem do stworzenia internetowej telewizji PLK. Po drugie, zwycięstwo w nim w dużym stopniu przybliżało podopiecznych trenera Igora Griszczuka do upragnionego, drugiego miejsca przed play-off. 

Zarówno przedsięwzięcie techniczne, które łącznie obejrzało ponad 23 tysiące kibiców oraz zmagania włocławskich koszykarzy zakończyły się sukcesem. Anwil w efektownym stylu pokonał rywala, oddalając się od Polpharmy na trzy punkty w ligowej tabeli. - Nie możemy spocząć na laurach i w dalszych meczach, które pozostały nam do zakończenia sezonu zasadniczego musimy grać przynajmniej tak dobrze, jak w tym spotkaniu przeciwko Polpharmie – mówił po tym spotkaniu skrzydłowy Anwilu, Bartłomiej Wołoszyn.

Wśród sześciu meczów pozostałych do końca rundy zasadniczej włocławianie zmierzą się zarówno z drużynami z samego czuba tabeli, jak i ze słabszymi zespołami, które bronią się przed spadkiem. I właśnie takim przeciwnikiem będzie Kotwica Kołobrzeg, która po rewelacyjnym poprzednim sezonie, teraz usilnie stara się o miejsce gwarantujące pozostanie w lidze. Zdobywcy Pucharu Polski z poprzedniego sezonu zajmują 12., ostatnie premiowane pozostaniem w lidze, miejsce w tabeli.

W Kołobrzegu nigdy nie grało się łatwo i zapewne podobnie będzie i tym razem. Kotwica w ostatnich dwóch kolejkach odniosła zaskakujące zwycięstwa nad Zniczem Jarosław oraz Energą Czarnymi Słupsk i będzie chciała podtrzymać dwa punkty przewagi nad Polonią 2011, z którą rywalizuje o 12. miejsce w tabeli. Gwiazdą tego zespołu jest Darrell Harris. Najlepszy zbierający ligi (11,3) oraz jeden z lepiej punktujących (15,8).

Po wyprawie do Kołobrzegu podejmiemy Energę Czarnych Słupsk, czyli drużynę, która w tym sezonie jest wielką niewiadomą. Wszystko to dlatego, że potrafi notować serie sześciu meczów z rzędu bez porażki, ale także przegrywać trzy kolejne spotkania lub pojedyncze z walczącą o utrzymanie Kotwicą. Będzie to także ważny mecz dla Dru Joycea, który co prawda już odegrał się słupszczanom za brak wiary w jego umiejętności, ale dlaczego nie miałby uczynić tego po raz drugi.
W kolejce do zmierzenia się z Anwilem będzie stał także PGE Turów Zgorzelec, który kilka dni temu gościł naszą drużynę przy okazji półfinałowego meczu o Puchar Polski. Gospodarze okazali się lepsi, jednak tradycja wskazuje na to, że Anwil musi wygrać, gdyż w rozgrywkach ligowych nigdy jeszcze nie przegraliśmy w Zgorzelcu. Serię tę trzeba koniecznie podtrzymać.

Po wyprawie na mecz z wicemistrzem Polski do Włocławka przyjedzie Znicz Jarosław. Znicz, który w tym sezonie sprawił już wiele niespodzianek, ale który zdążył już także przegrać w Hali Mistrzów w tym roku. Anwil rywalizował z jarosławskim zespołem w Pucharze Polski i wygrał 106:91. Tym razem powinno być jeszcze łatwiej, bowiem ekipę z Podkarpacia opuścił John Williamson, czyli jedna z trzech amerykańskich gwiazd tego zespołu.

W przedostatniej kolejce czeka nas prawdziwy hit, czyli mecz Anwilu Włocławek z Asseco Prokomem Gdynia. Mistrzowie Polski w tym sezonie jeszcze nie przegrali w polskiej lidze i zdołali pokonać także drużynę trenera Igora Griszczuka, co jak dotąd, udało się tylko trzem drużynom w PLK. Asseco Prokom pewnie przewodzi w tabeli, wygrywając mecz za meczem nie tylko w Polsce, ale i w Eurolidze, gdzie walczy o Elite Eight tych prestiżowych rozgrywek.

I na sam koniec nasi koszykarze wyruszą do Stalowej Woli, by zmierzyć się z tamtejszym beniaminkiem Polskiej Ligi Koszykówki, czyli Stalą. Zespół ten w ostatnim czasie, ze względu oszczędności budżetowych, rozstał się ze swoim mózgiem, czyli Jarrydem Loydem, który przeniósł się do Zgorzelca. Tym samym drużyna trenera Bogdana Pamuły nie będzie już tak groźna, jak z Amerykaninem w składzie, jednak rywalizacja byłego zawodnika Anwilu, Michała Gabińskiego z naszym zespołem powinna dodawać smaczku temu spotkaniu.

Droga do play-off jest już więc krótka i prosta. Ze statystycznego punktu widzenia Anwilowi wystarczą trzy wygrane do zajęcia drugiego miejsca przed decydującą fazą rozgrywek. To jest jednak tylko plan minimum, którego trener Griszczuk i jego koszykarze nigdy nie biorą pod uwagę. Cel nadrzędny to wygrać wszystkie spotkania, które pozostały do końca sezonu zasadniczego. Zapraszamy do kibicowania i wspierania naszych zawodników w walce o najwyższe cele.