Oficjalna strona Klubu Koszykówki Włocławek

Chase Simon pewniakiem w Anwilu

Poniedziałek, 01 Września 2014, 10:24, Michał Fałkowski

Dobiegł końca okres próbny Chasea Simona. Decyzją sztabu trenerskiego Amerykanin zostaje z drużyną Anwilu Włocławek na dalszą część sezonu 2014/2015. 'Jestem tym bardzo usatysfakcjonowany. Czuję się świetnie we Włocławku i zamierzam pokazać się tu z dobrej strony nie tylko trenerom, ale i kibicom' skomentował Simon.

Chase Simon jest absolwentem collegu Detroit Mercy. W Europie zadebiutował w 2012 roku, po podpisaniu kontraktu z litewskim BC Siauliai. W klubie tym notował średnio 10 punktów, 2,6 zbiórki, 1,1 asysty oraz 1,5 przechwytu. Dobrą grą zapracował sobie na wybór do pierwszej piątki Meczu Gwiazd ligi litewskiej. W 2013 roku podpisał kontrakt ze Stabillem Jezioro Tarnobrzeg i wydawało się, że będzie najważniejszym wzmocnieniem tego zespołu. Niestety, plany te przekreśliła przepuklina, z powodu której musiał wrócić do Stanów Zjednoczonych.

Chcąc sprawdzić zdrowie Simona, trener Mariusz Niedbalski zaproponował mu dwutygodniowy okres try-out. Pewny swego Amerykanin przystał na warunki Anwilu i w tym czasie udowodnił, że jest w pełni gotowy do gry.

- Cieszę się, że ten okres próbny jest już za mną. Niby wiedziałem, że dam sobie radę, ale zawsze z tyłu głowy pozostawała myśl, że może trenerzy i włodarze Anwilu nie będą w pełni zadowoleni ze mnie. Zżyłem się już z chłopakami i poczułem naprawdę komfortowo w ich gronie, dlatego z ulgą odebrałem informację od trenera, że zostaję na dobre – powiedział Chase Simon.

Amerykanin jest pełen optymizmu na dalszą część sezonu: - Czuję się świetnie we Włocławku i zamierzam pokazać się tu z dobrej strony nie tylko trenerom, ale i kibicom. Może za wcześnie, żeby o tym mówić, ale mam wrażenie, że nasza drużyna jest zbudowana bardzo rozsądnie pod względem sportowym i trafnie pod względem mentalnym. Wykonujemy naprawdę ciężką pracę i nikt nie narzeka. Przez dwa tygodnie mieliśmy wolny tylko jeden cały dzień, a nie słychać żadnego marudzenia. Nawet dziś, po sparingu trenujemy dwa razy. Muszę przyznać, że mi taka sytuacja bardzo pasuje, bo chcę się uczyć, rozwijać i dobrze grać.-