Oficjalna strona Klubu Koszykówki Włocławek

Bez atutu hali

Piątek, 12 Grudnia 2014, 2:34, Michał Fałkowski

Najbliższy rywal Anwilu Włocławek, czyli MKS Dąbrowa Górnicza jest jedyną drużyną, która w tym sezonie nie wygrała meczu we własnej hali. O tym, czy fakt ten wzbudzi w beniaminku jeszcze większą wolę walki, czy zwiąże mu nogi, przekonamy się w niedzielny wieczór. Pewne jest, że Hala Centrum bardzo liczy na historyczny sukces.

W tej chwili MKS zajmuje ostatnią pozycję w tabeli, ale gdyby włocławianom przyszło do głowy uznać ten fakt za jakikolwiek handicap, natychmiast musieliby uderzyć się w pierś i przypomnieć, gdzie byli jeszcze dwa tygodnie temu. Lekceważenie tegorocznego beniaminka zupełnie nie wchodzi w grę, tym bardziej, gdy samemu próbuje się odwrócić losy sezonu.

- Jedziemy do Dąbrowy Górniczej z takim samym nastawieniem jak podczas wyjazdu do Zgorzelca – mówi Chase Simon. – Nie jest ważne, czy gramy z liderem tabeli, czy z ostatnią drużyną. Zawsze trzeba być tak samo skoncentrowanym i tak samo pragnąć zwycięstwa. Oczywiście, możemy być odrobinę bardziej pewni siebie, ale tylko w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Nie ma mowy o nonszalancji, albo lekceważeniu kogokolwiek. –

Dla koszykarzy Anwilu każdy powód, żeby się mobilizować jest dobry. - Duża część składu naszych rywali dotąd grała tylko na zapleczu ekstraklasy. I ja wiem jakie uczucie im teraz towarzyszy – mówi Grzegorz Surmacz. – Myślą „przyjeżdża do nas ten znany Anwil, który nie gra wcale zachwycająco. No to my im teraz pokażemy.” Taka chęć udowodnienia komuś, że wcale nie jest się gorszym to naturalny odruch.-

Choć polscy koszykarze w składzie MKS rzeczywiście mogą bazować na cechach wolicjonalnych, to jednak największe zagrożenie, przynajmniej dotąd, czyhało ze strony Amerykanów.  Ken Brown, David Weaver, Myles McKay i Dalton Pepper zdobywają aż 72 procent punktów całego zespołu. To na nich oparty jest atak i to od nich wszystko zależy.

Na szczęście Anwil miał dużo czasu na przygotowanie się do tego pojedynku. Ostatni mecz rozgrywał w sobotę, więc do dyspozycji trenera Predraga Krunicia był pełen tydzień treningowy. Koszykarze zdążyli zarówno dostać w kość, jak i odpowiednio się zregenerować. Sił i pomysłów na pokonanie MKS-u nie powinno zatem zabraknąć, a wszystko zapewne oparte będzie na obronie. Jeśli włocławianie postawią takie zasieki, w jakie złapali ostatnio Energę Czarnych, to możemy być dobrej myśli.

Nastawić się można na dwa ciekawe pojedynki: Deonta Vaughn – Ken Brown oraz Andrea Crosariol – David Weaver. Wszyscy wymienieni koszykarze mogą przesądzić o wyniku, a indywidualna rywalizacja pokaże, jak mocny mają charakter.

Mecz MKS Dąbrowa Górnicza – Anwil Włocławek w niedzielę, 14 grudnia o godz. 18:00. Bezpłatna transmisja radiowa na www.wloclawek.info.pl.