Oficjalna strona Klubu Koszykówki Włocławek

Anwil wraca do ligowego grania

Piątek, 14 Lutego 2014, 12:55, Michał Fałkowski

Po przerwie na rozgrywki Pucharu Polski, Anwil Włocławek wraca do gry w lidze. W sobotę koszykarze trenera Miliji Bogicevicia zmierzą się w Tarnobrzegu z tamtejszym Stabillem Jezioro. Rywale nie należą do krajowych potentatów, ale grający wąskim składem włocławianie będą musieli być czujni.

Graczy Stabillu włocławscy trenerzy obserwowali na żywo podczas Final Four Intermarche Basket Cup we Wrocławiu. W starciu z PGE Turowem, Jeziorowcy nie wykorzystali swoich atutów i okazali się bezwzględnie słabsi. Na podstawie tamtego meczu, przegranego 51:89 trudno więc powiedzieć, czego Anwil miałby się obawiać. A jednak… Drużyna z Tarnobrzegu potrafi być groźna.

Przekonał się o tym Trefl Sopot, który niedawno na terenie Stabillu wygrał minimalnie, trzema punktami. Miejscowi napędzili strachu wiceliderowi tabeli dzięki temu, że uruchomili swoich liderów Andrew Fitzgeralda i Chaissona Allena. Gdyby w tamtym spotkaniu skuteczniejszy był Nicchaeus Doaks lub Kevin Goffney, Jezioro z pewnością sprawiłoby sensację. Siła sobotnich rywali Anwilu tkwi więc w umiejętnościach Amerykanów, kierowanych mądrze przez Marcina Nowakowskiego. Nie sposób zatrzymać ich wszystkich, ale ograniczenie poczynań przynajmniej dwóch z tej czwórki powinno przynieść zwycięstwo.

- Trudno się gra przeciw drużynom pokroju Jeziora, bo nie do końca wiemy co one zaprezentują. Trener Marcin Woźniak przeskautował i wybrał poszczególne akcje charakterystyczne dla tego rywala, ale to nie oznacza, że można się na niego skutecznie przygotować. Amerykanie potrafią złamać każdą zagrywkę i zrobić coś nieobliczalnego. Będziemy musieli być bardzo uważni, żeby nie dać się zaskoczyć – mówi Michał Sokołowski.

W zespole z Włocławka raczej nie zagra Paul Graham, który podczas ostatniego meczu rozerwał skórę dłoni i musi nosić opatrunek. To spora strata dla włocławian, bo kreatywny Amerykanin mógłby być odpowiedzią na szalone akcje rywali i wypełnieniem luki po Dusanie Katniciu. Niemniej, pozostali zawodnicy powinni sobie poradzić. W listopadzie Anwil pokonał Stabill 81:69, czyniąc to zespołowością i poświęceniem (szczególnie w pierwszej połowie, która ustawiła losy meczu). Właśnie tamtym spotkaniem włocławianie rozpoczęli serię zwycięstw, która zatrzymana została dopiero po ośmiu meczach.

Dziś fani Anwilu nie mieliby nic przeciwko temu, żeby drużyna powtórzyła ten scenariusz i tuż przed końcem rundy zasadniczej umocniła się w czołówce tabeli. Na pięć kolejek przed podziałem stawki na szóstki włocławianie, z bilansem 10 - 7 zajmują piąte miejsce (Energa Czarni rozegrali o jeden mecz więcej). Wedrzeć się do pierwszej trójki będzie im bardzo ciężko, bo Stelmet, Trefl i PGE Turów odskoczyły na 3 punkty.

Mecz Stabill Jezioro Tarnobrzeg – Anwil Włocławek rozegrany zostanie w sobotę 15 lutego o godz. 17:00. Transmisja radiowa na www.wloclawek.info.pl. Płatna transmisja wideo na www.ipla.tv.