Oficjalna strona Klubu Koszykówki Włocławek

Anwil Team elektronicznie

Poniedziałek, 17 Października 2011, 1:00, Michał Fałkowski

"Anwil Team" to nowy magazyn koszykarski rozdawany kibicom podczas meczów Anwilu Włocławek w Hali Mistrzów. Ambicją redakcji jest, by do fanów naszej drużyny docierał podczas każdego starcia we Włocławku. Ale to nie wszystko, bo publikacje "Anwil Team" można śledzić również w Internecie.

"Anwil Team" to nowy magazyn koszykarski rozdawany kibicom podczas meczów Anwilu Włocławek w Hali Mistrzów. Ambicją redakcji jest, by do fanów naszej drużyny docierał podczas każdego starcia we Włocławku. Ale to nie wszystko, bo publikacje "Anwil Team" można śledzić również w Internecie
„Anwil Team” to ciekawe wywiady, analiza rywali, prezentacja składów, karta poświęcona cheerleaders, artykuły o młodych zawodnikach TKM-u i wspominki z 20-letniej historii klubu. Kolekcjonerskie, drukowane wydanie tego magazynu można otrzymać przychodząc na mecze do Hali Mistrzów. Najświeższe informacje o Anwilu uprzyjemniają oczekiwanie na pierwszy gwizdek i przerwy między kwartami.

Gdy sportowe emocje opadają, „Anwil Team” trafia do Internetu. Wchodząc na stronę www.anwilteam.pl można pobrać materiały będące efektem pracy redakcji silnie związanej również z naszą stroną internetową. Mamy nadzieję, że artykuły trafią w gusta kibiców Anwilu i będą dla nich kopalnią wiedzy na temat naszej drużyny i jej rywali. Zachęcamy do dzielenia się opiniami na temat nowego magazynu, a także do korzystania z oferty reklamowej na jej stronach. Kontakt z redakcją: [email protected].


ANWIL TEAM - CZYTAJ TUTAJ


Poniżej publikujemy jedną z nadesłanych już opinii. Podzielił się nią z nami Artur Gąsiorowski, autor książki o Anwilu „10 lat w elicie””:

Na początek trochę historii. Programy meczowe wymyślili Brytyjczycy. Dla żużla i piłki nożnej. W swoim czasie zbierałem takie wydawnictwa. Pierwszy jaki wpadł mi w ręce był z meczu Manchester City – Aston Villa, a na okładce był Kazimierz Deyna. Tak zaczęła się moja zabawa z programami. Najstarsze jakie miałem były z początków lat 60-tych. Gdy sprzedawałem swoją kolekcję, liczyła ona niemal 2 tys. egzemplarzy. Myślę więc, że mam doświadczenie w tym temacie. Niemal wszystkie programy jakie posiadałem były w formacie B-5 lub A-5 (takie jak Anwil Team). I tu pierwszy plus dla nowego wydawnictwa klubu. To znakomity i bardzo przyjazny format. Z tego co wiem, obecnie takich rozmiarów programy wydają m.in. BK Ventspils, Hemofarm Vrsac, FC Porto, Snaidero Udine, Virtus Bolonia i Panathinaikos. Sam kiedyś zajmowałem się wydawaniem programów dla Anwilu i wszystkie także były tego formatu.

Kolejny plus za nowatorskie rozwiązania. Znakomicie przedstawiona została nowa ekipa. Zarówno jeśli chodzi o warstwę tekstową jak i fotki. Jak widać, nie zawsze zawodnik musi być w stroju meczowym. Plus również za przedstawienie rywali. Opis każdej ekipy oraz skład i dodatkowo gwiazda drużyny rywala to standard którego trzeba się trzymać. Szkoda tylko, że nie przedstawiono dorobku tych zespołów (ligi krajowe, puchary i rozgrywki europejskie). Jak się podejmuje rywala na własnym parkiecie, to szansa na wygraną wzrasta, dobrze więc nieco go utytułować i przedstawić w jak najlepszym świetle.

Ale mam też i uwagi. Program, a raczej wszystkie programy z danego sezonu, mają być dla fana dokumentacją całych rozgrywek. Dlatego też powinny znaleźć się tam wszystkie wyniki (niektóre kluby wydają nawet na początku kolejnego sezonu – np. Bayern Monachium- specjalne segregatory na wszystkie numery z poprzednich rozgrywek). Dlatego brakowało mi w pierwszym numerze wyników spotkań towarzyskich, jakie rozegrał przed sezonem Anwil. A najbardziej krótkiej relacji z turnieju w Decinie. Dlatego w kolejnych wydaniach powinny znaleźć się koniecznie relacje ze spotkań wyjazdowych. Najlepiej jak będzie to dokładny wynik z podaniem zdobywców poszczególnych punktów, parę zdjęć i krótki opis meczu. W programie na spotkanie z Treflem powinna być taka relacja z Łodzi. Ważne jest też, aby była aktualna tabela ligowa.

Plusem jest też wywiad. Być może się mylę, ale jak pamiętam, w każdym angielskim programie był zawsze wywiad z zawodnikiem, trenerem lub kimkolwiek z klubu, a dotyczący aktualnych wydarzeń. Bardzo dobrze, że w Anwil Team ukazała się historia Kasztelan Basketball Cup. Wracanie do tego co było na kartach nowego wydawnictwa, to także niemal standard. Dlatego uważam, że mogłoby znaleźć się w każdym programie miejsce, choćby jedna strona, na coś w rodzaju „z kart historii Anwilu.” Zawsze można znaleźć jakieś ważne wydarzenie, które było udziałem drużyny niemal dokładnie kilka lat wcześniej. Czy to ważny mecz ligowy czy pucharowy.

Przedstawiając rywala, też warto cofnąć się do historii. A już na pewno trzeba przedstawić historię rywalizacji z kolejnym przeciwnikiem na własnym parkiecie. Można to zrobić na kilka sposobów. Po prostu przedstawić dokładnie liczbę meczów, zwycięstw i porażek, a także punktów. Ale można też taką prezentację przedstawić w liczbach. Swego czasu zajmowałem się tym na kartach Superkibica i wiem, że kibice chętnie to czytali. Myślę, że to by bardzo uatrakcyjniło taki program.

Ostatnią sprawą jest kwestia ceny. Z reguły kolekcjonerzy zbierają programy, które mają swoją cenę. Takie są po prostu obiektem kolekcjonerskim. Zdaję sobie sprawę, że w przypadku Anwil Team, to jeszcze melodia dalekiej przyszłości. Ale są sposoby, aby zmusić (przepraszam za to brzydkie w tym kontekście słowo) kibica do zakupu programu. Choćby za symboliczna złotówkę. Ale to chyba sprawa nie na teraz.

To wszystko co nasunęło mi się przy okazji lektury pierwszego numeru. Generalnie wychodzi że gazetka była na plus. I myślę, że tak zostanie do końca sezonu.

Pozdrawiam,

Artur Gąsiorowski