Bez żadnych problemów upłynęły koszykarzom Anwilu Włocławek pierwsze godziny w Kownie. Podopieczni trenera Dainiusa Adomaitisa odbyli już trening w słynnej Sports Hall, a wieczorem czeka ich mecz z Khimikiem Jużny.
Bez żadnych problemów upłynęły koszykarzom Anwilu Włocławek pierwsze godziny w Kownie. Podopieczni trenera Dainiusa Adomaitisa odbyli już trening w słynnej Sports Hall, a wieczorem czeka ich mecz z Khimikiem Jużny.
O mały włos zespół Anwilu Włocławek wyjechałby z opóźnieniem w podróż do Kowna. Zapakowany autokar musiał poczekać kilka minut na jedną osobę, która pomyliła godziny odjazdu. Na szczęście były to jedyne komplikacje, z którymi przyszło się zmierzyć drużynie. Po prawie 10-cio godzinnej podróży, "Rottweilery" zajechały pod hotel położony między dwiema koszykarskimi arenami: starszej Sports Hall i wybudowanej w 2011 roku Aťalgiris Arena. O zwiedzaniu koszykarskiej stolicy Litwy nie było jednak mowy, bowiem na rano trener Dainius Adomaitis przewidział pierwszy trening.
– Będziemy trenować i grać w Kaunas Sports Hall, starej hali Aťalgirisu, bowiem od roku kowieński zespół rozgrywa swoje mecze w nowoczesnym 15-tysieczniku. Stara hala to jednak mekka litewskiej koszykówki, jako zawodnik Aťalgirisu grałem tutaj w Eurolidze, gdy ją wygraliśmy w 1999 roku – wspomina trener Adomaitis.
Podczas treningu poprzedzającego popołudniowy mecz z Khimikiem Jużny, litewski szkoleniowiec bardzo dużo uwagi poświęcił na zaadaptowanie się drużyny w nowych warunkach. Koszykarze seriami oddawali rzuty z różnych pozycji i w różnych konfiguracjach. Trener Adomaitis wymuszał na nich nieustanną koncentrację, co tylko pozytywnie wpływało na skuteczność zawodników.
Relacja z meczu z Khimikiem Jużny już dziś wieczorem na naszej oficjalnej stronie.